Gorzów - Landsberg
Historia
Władcy
Ludzie
Widokówki - Pocztówki
Zdjęcia
Mapy
Publikacje
Forum
Autor
Linki
Gorzów Wlkp.

< Rozdział XV | Spis treści

Rozdział XVI - Przekrój historii Gorzowa w latach 1918-1945.

Klęska Niemiec w I wojnie światowej zakończyła jednocześnie niemal pół wieku trwającą misję samego cesarstwa. Społeczeństwo Gorzowa odczuło, podobnie jak całe Niemcy, skutki wojny. Ofiary złożone na ołtarzu wojny, ograniczenia zaopatrzeniowe, obawa o losy najbliższych spowodowały głęboką frustrację ludności. Końca wojny społeczeństwo nie traktowało w swej większości jako narodowej katastrofy, lecz jako wyzwolenie z koszmaru wojny, jako ulgę przed grozą zniszczenia. Klęska w wojnie dla Niemiec była równoznaczna z poniesieniem szeregu ofiar liczonych w kategoriach odpowiedzialności za sprowokowanie wojny. O rozstrzygnięciach powojennych decydowała konferencja pokojowa w Wersalu. Jej decyzje w sposób w ówczesnym rozumieniu bezwzględny pozbawiły Niemcy w pierwszym rzędzie znacznej części terytoriów będących przedmiotem wielowiekowych dążeń Niemców. W wyniku decyzji wersalskich zmuszone one zostały do spłaty odszkodowań, które w warunkach wojennych strat gospodarczych były bez wątpienia uciążliwe.

W okresie powstawania decyzji wersalskich szczególnie niepopularna w Niemczech była przyjęta idea zwrotu części znacznych obszarów Rzeszy na rzecz nowo powstałych państw (szczególnie Polski), wiązało się to bowiem z zerwaniem tworzonych przez ponad wiek więzów, łączących rdzenne terytoria niemieckie z terytoriami nabytymi w okresie wcześniejszym. Wytworzone systemy gospodarcze, komunikacyjne i ustrojowe musiały tym samym ulec głębokiemu wstrząsowi.

Funkcja Gorzowa w nowym kształcie terytorialnym Niemiec po decyzjach wersalskich musiała ulec zasadniczej zmianie. Jak niegdyś, przed dokonaniem m.in. przez Prusy rozbiorów Polski, Gorzów stał się miastem leżącym na peryferiach państwa. Wynikały z tego konsekwencje dla miasta nawet w chwili zapadania decyzji wersalskich nie trudnych do przewidzenia, choć ich znaczenie z całą wyrazistością wystąpiło w kolejnych 15 latach funkcjonowania miasta. Do bolączek gnębiących miasta w okresie XIX-wiecznej prosperity, a szczególnie na wschodnich rubieżach państwa, należał Landflucht czy Ostflucht. Teraz doszły nowe, jakże dotkliwie przyczyniające się do zastoju gospodarczego i ludnościowego miasta. Bez wątpienia na ów zastój wpływ w pierwszym rzędzie miała przegrana wojna, a także utrata rynków zbytu i rynków surowcowych, na ziemiach utraconych. Również granice przecinające linie komunikacyjne odegrały niezmiernie ujemną rolę, co spowodowało inflację.

Niemcy w listopadzie 1918 roku ogarnięte zostały rewolucją, jednak wzorem Wiosny Ludów przebieg rewolucji we wschodnich prowincjach Niemiec był mniej intensywny aniżeli w jej centrach. Wpływ zatem na decyzje brzemienne w skutki był nikły. Gorzów wprawdzie był w ówczesnym rozumieniu miastem przemysłowym o znacznym odsetku proletariatu, ale klasa robotnicza nie decydowała jeszcze o obliczu społecznym miasta. W konsekwencji miasto weszło w nowy etap rozwoju państwa bez zasadniczych wstrząsów społecznych. Zadecydowała o tym kontrakcja sił zachowawczych. W początkach listopada powołana została w Gorzowie, podobnie jak w całych niemal Niemczech, Rada Żołnierzy i Robotników. Przyczyną powołania Rady była katastrofalna sytuacja zaopatrzeniowa miasta i na jej poprawie skupiły się starania Rady. Trudno zatem było mówić w tym momencie o sformułowaniu określonego programu politycznego. Rada wspólnie z Zarządem Miejskim min. ustaliła zasady zaopatrzenia w żywność i zasady oświetlania miasta. Uruchomiono kuchnię wojenną, przyjęto zasady rozdawnictwa kartek żywnościowych na artykuły pierwszej potrzeby i powołano też organy porządkowe.

Polityka partii posiadającej wówczas znaczne poparcie wśród społeczeństwa — SPD, w porozumieniu z dowództwem rozpadającej się armii, doprowadziła do zorganizowania oddziałów ochotniczych (Freikorps), którymi dowodzić mieli oficerowie armii. Oddziały miały m.in. zabezpieczyć dotychczasowe struktury administracyjne przed próbami ich podważenia. Zorganizowano również Einwohnerwehr, której działalność skierowana została wyłącznie przeciw wystąpieniom lewicy.

W Gorzowie powołanie tej formacji miało ścisły związek z wydarzeniami, których widownią było miasto w dniach 25 i 26 czerwca 1919 roku. Niezmiernie trudna sytuacja żywnościowa zmusiła część mieszkańców do kroków rozpaczliwych. Licząca około 50 osób grupa młodych ludzi w dniach czerwcowych opanowała wiele sklepów i magazynów żywnościowych Zarządu Miejskiego, rekwirując żywność, a następnie przeprowadzając jej rozdawnictwo wśród społeczeństwa. Sytuację opanowano dopiero po użyciu wojska i oddziałów porządkowych, choć w czasie akcji dochodziło do zaskakujących sytuacji, gdy część wojska sprzymierzyła się z demonstrantami, albo gdy składające się ze znacznej części z robotników oddziały zmuszone zostały do interwencji przeciw takim samym robotnikom.

Czerwcowe wydarzenia zmusiły lokalne władze oraz organizacje polityczne do działań w kierunku ich spacyfikowania. Propaganda starała się zasugerować mieszkańcom miasta, że źródłem wydarzeń był rozwijający się w Niemczech bolszewizm. Nie omieszkano również użyć w próbach pacyfikacji nastrojów argumentu antypolskiego, co wobec dopiero co podpisanych preliminarii pokojowych w Wersalu i wobec położenia Gorzowa w nowej sytuacji terytorialnej, mogło przynieść pewien efekt.

Ostatecznie spokój w mieście zapanował 27 czerwca 1919 roku, władze miejskie natomiast zabezpieczyły się przed podobnymi wypadkami jak w czerwcu powołaniem oddziałów straży, liczących z górą 500 osób i dowodzonych przez doświadczonych oficerów i podoficerów. Wprawdzie sytuacja gospodarcza miasta (jak i całego państwa) była nadal katastrofalna, lecz próby wystąpień robotniczych były w miarę szybko lokalizowane. Odbicie rewolucji roku 1918 w Niemczech w Gorzowie ograniczyło się zatem do doraźnego ruchu socjalnego, bez żadnych programów politycznych. Przyczyną tego była w pierwszym rzędzie słabość gorzowskiego proletariatu.

Gorzów po rozstrzygnięciach granicznych znajdował się. w rejencji Frankfurt prowincji Brandenburg. Był nadal powiatem miejskim, Obok władz miejskich rezydowały władze powiatu Gorzów. Na czele władz samorządowych istniała stała, wybieralna, 15-osobowa rada miejska, wyłaniająca ze swego składu nadburmistrza, 2 burmistrzów, 3 radców miejskich oraz technika budowlanego. Pozostała 10-osobowa część rady pełniła swe funkcje społecznie. Z zestawienia wynika dbałość władz miasta o powiększanie areału lasów, parków i gruntów ornych, natomiast ubytek w niektórych działach wynikał z rozbudowy miasta, szczególnie w latach 20-tych.

W Gorzowie pod koniec lat dwudziestych łącznie zatrudnionych było 300—320 osób w różnego rodzaju urzędach, w tym w granicach 160—175 urzędników, w tym 2 sekretarzy kasy oszczędnościowej, 7 stałych urzędników jak kontroler budownictwa, zarządzający służbą zdrowia, szkolnictwem (3), policją (1), opieki społecznej, technik policji budowlanej oraz około 30 osób obsługi urzędów. Struktura zatrudnienia w urzędach w r. 1928 przedstawiała się następująco:

175 urzędników miejskich,
31 urzędników przedsiębiorstw,
67 urzędników zajmujących się problematyką poszczególnych działów życia społecznego,
128 kandydatów, personelu pomocniczego itp.

W policji natomiast zatrudniano w tym okresie 6 urzędników wyższych oraz 60 funkcjonariuszy służby codziennej. Różnorakie były zadania policji w latach dwudziestych, od policji do spraw zdrowia, higieny, przez policję budowlaną, bezpieczeństwa, ruchu, przeciwpożarową, polityczną do kryminalnej (wśród przestępstw kryminalnych najwięcej było złodziejstw — około 310—380 rocznic w 1. 1925—27, mordów odpowiednio 14—15—4 rocznie, ciężkie uszkodzenia ciała w granicach 48—60 rocznie, z tym, że zauważyć można było tendencję malejącą, w przestępczości bowiem w 1925 popełniono ich łącznie 586, w r. 1926 — 595, w 1927 — 576).

Władze miasta wytyczały mieszkańcom określone działki budowlane oferując ich sprzedaż. Przy ówczesnej Buchwaldweg wytyczono 5 działek o powierzchni 4642 metrów kwadratowych oraz 2 działki o powierzchni 3250 metrów kwadratowych. Cena 1 metra kwadratowego wynosiła 2 RM. Przy wieży ciśnień przygotowano 1 działkę o powierzchni 590 metrów kwadratowych wyceniając 1 metr kwadratowy za 5 RM. Również z części zlikwidowanych zakładów Paukscha wytyczono działki o powierzchni 4219 metrów kwadratowych.

Wybory komunalne do Stadtparlamentu z dnia 12 marca 1933 r, przyniosły zwycięstwo NSDAP, która uzyskała 22 mandaty, „blok walki” z udziałem wszystkich pozostałych, od niemieckich monarchistów przez centrum po SPD i KPD, uzyskał jedynie 17 mandatów. Stadtparlament pełnił odtąd funkcje wyłącznie doradcze. Wynikało to z faktu podporządkowania samorządu miasta lokalnej komórce NSDAP. Faktyczną władzę w mieście natomiast sprawował mianowany burmistrz. Został nim szef NSDAP w Gorzowie Paul Klemm.

Miasto Gorzów w latach 20-tych XIX wieku rozprzestrzeniało się na obszarze 4671 ha. Nastąpił zatem nieznaczny wzrost terytorium miasta. Pod zabudowę (włącznie z podwórkami i ogrodami przydomowymi) przeznaczone było 305 ha, pod ulice, place, drogi i linie kolejowe — 191 ha, parki i ogrody publiczne — 65 ha, pod place zabaw i boiska — 4 ha). Cmentarze zajmowały 23 ha, powierzchnie wodne 110 ha, natomiast pozostałe tereny zajmowały 3973 ha. W roku 1925 liczono ok. 2400 domów. Uznać należy, że układ przestrzenny ukształtowany w XIX wieku, w początkach lat 20-tych nie uległ żadnym zmianom. Jednak ostatnie lata tego okresu można uznać za kolejny etap rozwoju przestrzennego miasta. Wówczas to przeznaczono pod zabudowę teren o niezmiernie urozmaiconym urzeźbieniu, rozciągający się w kierunku północno-zachodnim od centrum miasta, a ograniczony zapleczem dzisiejszej ul. Kosynierów Gdyńskich a szosą do Myśliborza. Powstające budownictwo dostosowano do rzeźby terenu. Kilkupiętrowe gmachy budowane jedynie na krawędziach wyższego terenu, niżej natomiast przeważała luźna, jednorodzinna zabudowa otoczona ogrodami. Innym kierunkiem zabudowy był kierunek północno-wschodni położony na płaskiej wysoczyźnie. Wytyczono wówczas ul. Pomorską, przy której powstało niewielkie osiedle. Natomiast kontynuowano rozbudowę w kierunku północnym miasta. Realizowano ją poprzez zagęszczenie zabudowy między dzisiejszymi ulicami Mickiewicza a Roosvelta oraz przez wytyczenie dzisiejszej ul. Dzierżyńskiego i sąsiednich, budując w ich pobliżu domy willowe. Uzupełniono też zabudową końcowy fragment dzisiejszej ul. Świerczewskiego. W robotniczej części Gorzowa — Zamościu prowadzono również prace budowlane, chociaż na mniejszą skalę. Zbudowano w okresie międzywojennym trzy osiedla robotnicze; jedno przy fabryce juty i dwa przy dzisiejszej ulicy Kobylogórskiej.

Skali przedsięwzięć budowlanych od końca lat 20-tych XX wieku nie można jednak porównywać do podobnych z II połowy wieku XIX. Zadecydowały o tym różne względy. W pierwszym rzędzie skutki recesji powojennej, ale również brak istotnych i koniecznych motywów do prowadzenia intensywnych prac budowlanych obligowanych nowymi inwestycjami przemysłowymi i gwałtownym wzrostem ludności. Ludność miasta w porównaniu z najwyższym stanem ludności w roku 1914 (40 061) w latach wojny uległa zdecydowanemu pomniejszeniu. W roku 1917 Gorzów zamieszkiwało 35 668 osób, w roku 1918 liczba ta zmniejszyła się do 33 397 mieszkańców. Na zmniejszeniu stanu ludności zaważył przebieg wojny. Udział w wojnie części mieszkańców, przemieszczenia związane z wojną, to podstawowe przyczyny dość gwałtownego spadku, jednak miasto w stosunkowo krótkim czasie, bo już w roku 1919, zwiększyło liczbę mieszkańców do 37 333, natomiast stan ludności sprzed wybuchu wojny przekroczony został już w roku 1920. Wówczas to Gorzów zamieszkiwało 40 264 osób. Od tego roku następował dość systematyczny choć powolny wzrost liczby mieszkańców miasta, choć w r. 1939 w stosunku do r. 1933 liczba mieszkańców zmniejszyła się.

Rok:
Liczba mieszkańców:
1914
1917
1918
1920
1924
1928
1933
1939
40 061
35 688
33 397
40 264
44 450
45 707
45 928
45 053

Przyczyny szybkiego uzupełnienia strat w potencjale ludnościowym z okresu wojny szukać należy również w decyzjach wersalskich. Przyznanie przez konferencje, części terytoriów niemieckich Polsce spowodowało dość masowe opuszczanie przez ludność niemiecką swych dotychczasowych siedzib i osiedlanie się niemal w sąsiedztwie. Gorzów był jednym z takich skupisk miejskich. Pewną rolę w uzupełnianiu stanu mieszkańców miasta odgrywał fakt przemieszczenia z miast byłego Księstwa Poznańskiego niektórych instytucji, Przeniesiono więc z Bydgoszczy Zakład Badawczo-Doświadczalny Rolnictwa, z Poznania — Instytut Higieny oraz z Gniezna — Dom Matki. Instytut Higieny spełniał znaczną rolę w tworzeniu z Gorzowa ośrodka o charakterze ponadpowiatowym. Obejmował swoim zasięgiem powiaty prowincji Grenzmark Posen-Westpreus-en oraz powiaty rejencji frankfurckiej po prawej stronie Odry. Do statutowych zadań Instytutu należały: prowadzenie badań naukowych w zakresie higieny i chemii, ich popularyzowanie oraz ochrona i opiniowanie żywności.

Natomiast przyrost naturalny w przyroście ludności po 1918 roku nie odegrał istotnej roli, gdyż był on minimalny, a wykazywał w niektórych latach saldo ujemne. W roku 1913 przyrost naturalny miasta wynosił 171 osób, w roku 1924 zanotowano ujemny bilans zgonów i urodzin (-5), w 1925 i 1926 notowano dodatni bilans (+124 i 75), natomiast rok 1927 był kolejnym rokiem ujemnego bilansu (—28).

Struktura narodowa i religijna w interesującym nas okresie nie uległa generalnym zmianom. Nadal przeważała ludność wyznania ewangelickiego. Spis powszechny z roku 1933 wykazał, że w powiecie miejskim gorzowskim z 45 928 osób 40 190 było wyznania ewangelickiego, 3876 - rzymsko-katolickiego, 19 — innych wyznań chrześcijańskich, 435 - żydowskiego i 1408 innych wyznań.

Ze względu na pograniczne położenie Gorzowa oraz jego bezpośrednie sąsiedztwo z prowincją Grenzmark Posen-Westpreussen, powstanie której wyraźnie określało niemieckie tendencje rewizjonistyczne wobec postanowień wersalskich — problem Polaków był rozpatrywany z przesadną wnikliwością.

W Gorzowie zagadnienie Polaków-autochtonów nie występowało, natomiast przebywała w mieście pewna liczba robotników polskich, trudna zresztą do uchwycenia. W całym okręgu frankfurckim na przełomie XIX i XX wieku ludność polska stanowiła od 1 do 8,9% stanu zaludnienia. Sądzić można, że stan ten nie ulegał większym wahaniom w okresie międzywojennym.

Napływowy charakter polskiego potencjału ludnościowego w mieście, mała ich liczba, brak tak charakterystycznej dla Polaków-autochtonów więzi powodującej rozkwit życia organizacyjnego spowodował, że Polacy w Gorzowie nie stanowili znaczącej grupy narodowościowej. Pewne natomiast przemiany zachodziły w strukturze zawodowej. Była ona jednak pochodną tendencji rozwojowych zachodzących w gospodarce, stąd zachodzi konieczność dokonania analizy rozwoju różnych gałęzi wytwórczości ludzi.

Jak w przypadku innych form życia społecznego, I wojna światowa oraz jej następstwa przyczyniły się do zahamowania rozwoju przemysłu. Wprawdzie przestawienie przemysłu na cele zbrojeniowe formalnie nie zachwiało podstaw tego przemysłu, jednakże po zakończeniu wojny okazało się, że ożywienie w czasie trwania wojny było zabiegiem koniunkturalnym. Wysoki stopień inflacji w okresie powojennym, wyrażający sio różnymi formami, m.in. bezrobociem, spadkiem produkcji, przyczynił się do ogólnego kryzysu w przemyśle gorzowskim. Przyczyny takiego stanu rzeczy należy rozpatrywać zarówno w sferze kryzysu ogólnego, jak lokalnych wynikających z nieomal granicznego położenia Gorzowa. Mowa w tym miejscu o konsekwencjach wynikających z przerwania tradycyjnych rynków zbytu i surowcach znajdujących się w byłych wschodnich prowincjach Rzeszy.

W stosunku do okresu sprzed I wojny światowej, przemysł gorzowski zachował w zasadzie swój potencjał. Przecież zaledwie jedna znacząca fabryka Paukscha uległa likwidacji, wiele innych, mniejszych zostało natomiast wchłoniętych przez silniejsze zakłady. Problem leżał jednak w tym, że w okresie powojennym do wybuchu II wojny światowej w przemyśle gorzowskim nastąpił zastój. Stwierdzenie takie jest bez wątpienia słuszne, o ile analizę rozwoju przemysłu odniesiemy do bezprecedensowego rozwoju tej gałęzi wytwórczości człowieka w II połowie XIX wieku. Trzeba jednak wziąć pod uwagę odmienne wówczas warunki, sprowadzające się do ogólnoeuropejskich trendów rozwojowych w ramach rewolucji naukowo-technicznej, a także niemieckich po 1871 roku, w szczególności do korzystnego położenia Gorzowa w ówczesnym układzie terytorialnym Rzeszy, do pełnej realizacji konsekwencji pruskich reform społecznych, polegających na uwolnieniu spod rygorów feudalnych mas, które stanowiły tanie zaplecze dla tworzącego się przemysłu. W konkluzji przyjąć można wniosek, że do roku 1914 w Gorzowie zrealizowano potrzeby przemysłu dla potrzeb miasta i jego naturalnego zaplecza. Po 1919 r. pojęcie naturalnego zaplecza uległo dość zasadniczej zmianie, stąd potencjał gospodarczy Gorzowa okazał się wystarczający w zmienionym układzie terytorialnym. Rzeszy. Trudno było sobie wyobrazić, by wytwory gorzowskiego przemysłu, korzystającego w większości z importu surowców, mogły konkurować z podobnymi wytworami przemysłu z centralnych i zachodnich części Niemiec.

Po roku 1933 w przemyśle Gorzowa nastąpiło ożywienie. Nie wynikało ono ze zmiany istniejących warunków, lecz z ogólnych koncepcji politycznych i społecznych Rzeszy hitlerowskiej. Ożywienie nie mogło jednak wprowadzić przemysłu gorzowskiego na podobny tor rozwojowy jaki był charakterystyczny dla II połowy XIX wieku, ze względów obiektywnych. Do podstawowych kanonów programu ożywienia Niemiec po 1933 roku należały: walka z bezrobociem oraz budowa przemysłu zbrojeniowego. W Gorzowie w latach 20-tych bezrobocie było stałym problemem. Na przykład w latach 1927-1928 wahało się ono w granicach 1589 (styczeń) a 166 (październik), choć np. w r. 1918 liczba bezrobotnych sięgała 12 000 osób. Zdecydowaną większość bezrobotnych stanowili mężczyźni.

Poczynania administracji faszystowskiej, zmierzającej do usunięcia napięć społecznych poprzez zatrudnianie bezrobotnych w priorytetowych dla kraju budowlach, dały również w przypadku Gorzowa pewne efekty, gdyż inwestycje takie prowadzono również w tym rejonie.
W Gorzowie w roku 1936 rozpoczęto budowę fabryki chemicznej koncernu I.G. Farbenindustrie, którą zakończono już w latach 40-tych. Była to jedyna poważniejsza tego typu inwestycja w mieście po 1918 roku i miała ścisły związek z przygotowaniami militarnymi Niemiec do rewizji siłą traktatów wersalskich. Jak w przypadku prób likwidacji bezrobocia inwestycja w dużej części miała koniunkturalny charakter, w konsekwencji jednak zasadniczy cel spełniła.

Jeszcze jednak w roku 1933 liczba bezrobotnych grawitowała ku 17 000 osobom. Dane z kolejnych lat są nieosiągalne, sądzić jednak można z ogólnej sytuacji w Niemczech, że polityka społeczno-gospodarcza Hitlera, a szczególnie objęcie bezrobotnych pracami na rzecz państwa, przyniosła spodziewane efekty.

Istniejąca w roku 1927 struktura w zasadzie pozostała w stanie niezmienionym do wybuchu II wojny światowej. Zachodziły jedynie w przemyśle procesy omówione wyżej (łączenie zakładów mniejszych itp.). Wynika z niej, że nadal potentatem na skalę gorzowską był przemysł tekstylno-włókienniczy. Wprawdzie zakładów tej gałęzi przemysłu było mało (11), skala jednak zatrudnienia (254 średnio w 1 zakładzie) mogła świadczyć o stanie nowoczesności tego przemysłu. Nadal poważną pozycję w mieście utrzymywał przemysł budowy maszyn. W 27 zakładach zatrudniano 903 osoby (około 33 w 1 zakładzie). Miejscowe warunki surowcowe przyczyniły się do tego, że równie poważną rolę zajmowały przetwórnie drewna (fabryki mebli, tartaki itp.). Pozostałe zakłady były z tradycji XIX-wiecznej zakładami małymi, o przestarzałym parku maszynowym, opierającymi produkcję o wcześniej wypracowane wzory. Unowocześnienie parku maszynowego stało się przyczyną m.in. likwidacji mniejszych zakładów i zmniejszenia stanu zatrudnienia. Procesy takie są widoczne w strukturze zatrudnienia Gorzowa.

W roku 1925 w przemyśle i rzemiośle zatrudniano 26% mieszkańców (w stosunku do ogółu ludności). Odsetek przekraczał o 1,5% podobny z okresu największej koniunktury z okresu przedwojennego. Natomiast odsetek zatrudnionych w przemyśle w roku 1939 w stosunku do roku 1925 zmniejszył się o ponad 5 punktów, przy jednoczesnym wzroście ludności o 11%. Największym przedsiębiorstwem w branży tekstylno-włókienniczej była w okresie międzywojennym fabryka juty, produkująca w pierwszym rzędzie worki. Był to niewątpliwie jeden z największych zakładów tego typu w Niemczech. W miarę nowoczesny, o korzystnych rozwiązaniach socjalnych (własne osiedle mieszkaniowe), transportowych (własny port przeładunkowy), mający zapewniony bezustanny zbyt produktów.

Większość pracowników zatrudnionych w przemyśle metalowym produkowała artykuły żelazne i stalowe. Wiodącą w tym przemyśle była zlokalizowana na Zamościu fabryka kabli. Znaczącymi w strukturze przemysłu były również trzy odlewnie, które zatrudniały blisko 200 pracowników. Z innych zakładów tej branży należy wymienić zakłady produkujące obrabiarki, aparaty i silniki. W części były to jednak zakłady małe.

Analiza tabeli ilustrującej dynamikę zatrudnienia w Gorzowie w ciągu kilku dziesięcioleci, w dwu odmiennych epokach gospodarczych, potwierdza poprzednie spostrzeżenia. W pierwszym rzędzie o stabilizacji gospodarki na poziomie i strukturze wypracowanej w okresie tworzenia optymalnych założeń organizacji. Dotyczy to spostrzeżenie w pierwszym rzędzie zmniejszenia stanu zatrudnienia, który nie wynikał ze zmniejszenia intensywności rozwoju gospodarczego, lecz z sukcesywnej modernizacji przemysłu. Jedynie względy wynikające z utraty wschodnich rynków zbytu i surowców mogły wywrzeć pewien wpływ na zahamowanie produkcji w niektórych branżach, co wywołało zmniejszenie stanu zatrudnienia. Charakterystyczne, że systematyczny wzrost następował w budownictwie. Była to konsekwencja zarówno zwiększenia potrzeb mieszkaniowych przez prowadzenie „nowego" budownictwa i modernizacji miasta, ale wpływ na powyższy stan miał fakt, że branża ta nie modernizowała się w tak znaczny sposób jak pozostałe. Rozwój budownictwa przyczynił się również do wzrostu liczby .zatrudnionych w przemyśle mineralnym. Decydowały o tym potrzeby.

W roku 1934 w Gorzowie istniały 42 przedsiębiorstwa budowlane o charakterze rzemieślniczym, w tym również architektoniczne i dekarskie. Z tabel wynika, że poważna część społeczności miała zatrudnienie w przemyśle spożywczym, reprezentowanym zakładami młynarskimi, browarami, mleczarniami, gorzelniami, przetwórniami owocowo-warzywnymi, wytwórniami tłuszczu i rzeźniami. Popyt na produkty tej gałęzi wytwórczości gwarantował stabilizację produkcji.
Relatywnie, po przemyśle tekstylnym, najwięcej zatrudnionych było w handlu. W znacznie rozwiniętej sieci handlowej sięgającej 1000 zakładów zatrudnionych było blisko 1400 osób. Wynika z tego, że były to najczęściej małe sklepy, zatrudniające od 1 do 2 pracowników. Było to jednak znamię ówczesnych czasów. Istniejąca sieć handlowa bez wątpienia zapewniała w miarę sprawną obsługę klientów.

W roku 1934, w porównaniu do lat 20-tych liczba zakładów spożywczych uległa dość zdecydowanemu obniżeniu, gdyż kształtowała się powyżej 400. Istniały wówczas m.in. 43 piekarnie, 6 browarów, 6 kawiarni, 8 fabryk likierów i przedsiębiorstw handlu winem; 71 przedsiębiorstw masarskich, 98 restauracji, 10 zakładów handlu kawą, 104 sklepy handlu towarami kolonialnymi i spożywczymi, 5 przedsiębiorstw zajmujących się handlem mlekiem, 4 mleczarnie, 4 przedsiębiorstwa handlu towarami południowymi, 17 przedsiębiorstw handlu bydłem oraz 7 wytwórni wyrobów cukierniczych, 7 przedsiębiorstw handlu owocami oraz 6 przetworami oleju i tłuszczu.

Trudno dociec przyczyn znacznego ubytku zakładów spożywczych. "Wpływ na ów fakt mógł mieć bez wątpienia gospodarczy kryzys światowy. Procesy polegające na łączeniu niektórych pokrewnych drobnych przedsiębiorstw, wreszcie przyczyny widzieć można w istniejącej w Niemczech antyżydowskiej fobii ruchu politycznego, która musiała mieć wpływ na likwidację dziesiątków drobnych sklepów żydowskich.

Zwrócić należy uwagę na fakt, że w r. 1934 w zestawieniach znajduje się 6 przedsiębiorstw handlu rybami, natomiast w podobnym źródle z roku 1927 takich przedsiębiorstw się nie wymienia, natomiast odnotowano 20 rybaków.

W mieście funkcjonowała m.in. rzeźnia miejska, w której w roku 1927 dokonano uboju 46 179 zwierząt, w tym 727 koni, 77 wołów. 956 buhajów, 1945 krów, 32 106 świń, 641 owiec i 641 kóz. Przeważającą część surowca ubojowego sprowadzano z innych części Niemiec, znaczna część gorzowskiej produkcji wędlin przeznaczona była na zaopatrzenie Berlina. Np. w roku 1926 rynek berliński pochłonął 700 000 kg wyrobów masarskich, natomiast w roku 1927 już 1 500 000 kg. W rzeźni w związku ze wzrostem potrzeb miejscowych i konieczności przeznaczenia dużej części produkcji na potrzeby innych miast, prowadzono prace inwestycyjne mające usprawnić proces uboju i produkcji wędliniarskiej. M.in. zbudowano w roku 1927 nową ubojnię bydła, czyniono też starania o budowę nowej ubojni świń,

W Gorzowie w okresie międzywojennym egzystowały również majątki i gospodarstwa rolne prowadzące w miarę intensywną działalność gospodarczą. W majątku miejskim natomiast w roku 1927 znajdowały się 2 buhaje, 56 mlecznych krów, 11 wołów pociągowych, 14 koni i ok. 15 sztuk młodego bydła. Wynika z tego, że majątek miejski przede wszystkim specjalizował się w produkcji mleka. Ogółem w roku 1927 produkcja mleka w majątku przekraczała 125 000 litrów. Dochód przynosiły również lasy leżące w obrębie miasta. Np. ze sprzedaży drzewa uzyskano w r. 1926 - 130 652 - RM. Stanowiło to zaledwie 37,2n/o wyników osiągniętych w roku 1913. W następnych latach następował jednak systematyczny wzrost tonażu towarów przechodzących przez gorzowski port. W roku 1925 przyjął i wysłał łącznie 39 200 ton, a w roku 1927 przekroczył wartość osiągniętą w roku 1913, bo przyjął i wysłał łącznie 86 800 ton (wobec 78714 w roku 1913).

Z dołu rzeki sprowadzano najczęściej surowce energetyczne takie jak: węgiel kamienny, brunatny, koks, brykiety i torf, następnie jutę, wapno oraz niektóre artykuły spożywcze, natomiast z góry rzeki to głównie torf, żyto i drewno. Wysyłano w górę jedynie drewno, w dół asortyment był nieco bogatszy bo obejmował drewno, wyroby żelazne i stalowe (drut), złom, ziemiopłody i zboże oraz jutę, (stan na rok 1919).

Obroty towarowe również w kolejnych latach wzrastały. W roku 1933 wynosiły 8i 000 ton, a w roku 1929 doszły do 125 000 ton. Z górą 30 lat upłynęło by port gorzowski w 1939 wyrównał poziom obrotów do stanu sprzed wybuchu wojny. Decydowały o tym obiektywne względy, a których podłożem były decyzje konferencji wersalskiej.

Analiza przytoczonych zestawień w całej rozciągłości potwierdza poprzednie spostrzeżenia dotyczące kryzysu powojennego i powolnego procesu wychodzenia z niego. Odbicie stanu komunikacji obrazują poniższe zestawienia.

Urządzenia komunalne powstałe w przeważającym stopniu przed wybuchem I wojny światowej, po jej zakończeniu funkcjonowały bez zakłóceń (poza czasowym wstrzymaniem w początkach lat 20-tych ruchu tramwajowego). Jednocześnie przeprowadzano ich modernizację i uzupełniano. W przypadku gazowni miejskiej zaistniały początkowo pewne trudności z dostawą węgla. Ostatecznie do produkcji gazu używano mieszanki z węgla górnośląskiego i westfalskiego. Spowodowało to jednak podrożenie gazu w mieście. Sieć gazowa oraz gazowe oświetlenie uliczne były systematycznie uzupełniane. Np. sieć gazowa w roku 1927 została wydłużona o 1650 m, a łączna jej długość w końcu lat 20-tych sięgała 55 km, natomiast liczba latarń miejskich sięgała 800. W związku ze wzrostem produkcji gazu zwiększała się produkcja koksu (np. w r, 1927 o wartość 151 448 - RM).

Sieć wodociągowa w Gorzowie pod koniec lat 20-tych sięgała 50 km. Rocznie sieć wydłużano ok. 800—900 m, instalując przy tym również przeciwpożarowe hydranty. Rocznie w Gorzowie zużywano ponad 800 tysięcy metrów kubicznych wody na potrzeby spożywcze i na potrzeby gospodarki.

Podobnie jak przy sieci wodociągowej, również w sieci kanalizacyjnej opierano się na planie wytworzonym wcześniej, uzupełniając sieć w miarę potrzeb i możliwości. Z innych urządzeń miejskich wymienić należy miejską elektrownię, która w porównaniu z rokiem 1913 pod koniec lat 20-tych musiała kilkakrotnie zwiększyć produkcję, miejskie przedsiębiorstwo tramwajowe przewiozło w r. 1927 155100 pasażerów ;oraz miejską rzeźnię, produkującą również na zaopatrzenie Berlina.

Gwarantem sprawnego funkcjonowania miasta było jak najbardziej optymalne rozwiązanie komunikacyjne, rozumiane zarówno w kategorii łączności miasta z krajem jak komunikacji wewnętrznej.

Trzon układów komunikacyjnych został nakreślony w okresie poprzedzającym wybuch I wojny światowej. Jej przebieg, a szczególnie rezultaty musiały wywrzeć negatywny wpływ na efektywność funkcjonowania komunikacji, zarówno kolejowej jak wodnej, ale w niektórych przypadkach i miejskiej. Rola Gorzowa jako węzła kolejowego i portu rzecznego uległa zatem ograniczeniu, a wynikało to z przecięcia połączenia kolejowego Gorzowa z Bydgoszczą., Poznaniem i Zbąszynem oraz połączenia wodnego z Poznaniem i Bydgoszczą. W komunikacji kolejowej do efektów przewozowych osiąganych przed rokiem 1914 dochodzono powoli. O ile w r. 1913 kolej przewiozła 609 336 osób., to granicy 600 000 nie osiągnięto jeszcze w roku 1924, a przekroczono ją w roku 1925. Pod koniec lat 20-tych przewóz osób ustabilizował się na granicy 650 000—670 000 osób. Podobne tendencje występowały w przewozie towarów i bydła.

Niewątpliwie z większymi trudnościami uporać się musiał w związku ze zmianami granicznymi, gorzowski port rzeczny, W roku 1919 port w Gorzowie przyjął łącznie 29 256 ton towarów. Życie polityczne miasta po zakończeniu I wojny światowej było w pewnej skali odbiciem sytuacji politycznej weimarskich Niemiec, Charakteryzowało się ono mnogością partii politycznych, występujących z różnorodnymi programami, zaciekłością w zwalczaniu programów przeciwników politycznych, często brakiem uznania argumentów przeciwnika i próbami rozstrzygania wzajemnych animozji pozapolitycznymi środkami.

W strukturze politycznej Gorzowa, jak już wspomniano, poważną pozycję zyskała SPD. Była to zresztą tendencja ogólnoniemiecka, a jej źródeł doszukiwać się można zarówno w demokratycznych tradycjach prezentowanych przez partię od jej zarania, jak i w postawie reprezentowanej w dramatycznych okolicznościach kończących wojnę. Sądzić można, że jedną z przyczyn znacznej popularności partii były również jej w miarę racjonalne i rzeczowe programy, prezentowane w czasie trudnych dla państwa i miasta czasów. Dramat partii polegał na tym, że nie dysponowała, zarówno w skali państwa jak i miasta, poparciem społecznym, umożliwiającym sprawowanie władzy.

Popularność SPD wyrażała się ilością głosów deklarowanych za jej programem. Jeszcze w wyborach do Reichstagu w roku 1930 w Gorzowie z 26 295 wyborców, 8439 popierało jej program8.

Poważną siłę polityczną stanowili również komuniści, a ich wpływy z biegiem lat rosły. Nieporozumienia na tle ideologicznym i taktycznym nie pozwoliły na wystąpienie obydwu partii solidarnie, przyczyniając się ostatecznie do unicestwienia obydwu partii po roku 1933,
Komórka KPD w Gorzowie szczególnie aktywnie zapisała się w krajobrazie politycznym miasta w latach gdy ważyły się losy państwa, to znaczy w latach 1930-1933. Wspomniana aktywność wyrażała się w organizowaniu otwartych zgromadzeń, akcji, zebrań, pochodów, manifestacji, w których uczestniczyły tysięczne rzesze jej członków i zwolenników. W czasie ich trwania przestrzegano społeczeństwo przed wybuchem wojny, analizowano wewnętrzną sytuację kraju, ostrzegano przed przejęciem władzy przez partię narodowo-socjalistyczną. To hasło miało w tym okresie jednoznaczną wymowę, gdyż wyznaczyło komunistom miejsce w pierwszym szeregu przeciwników nazizmu.

Wprawdzie na początku lat 30-tych przeciw masowym formom działalności często występowała policja, lecz później do konfrontacji z komunistami stawały bezwzględne bojówki hitlerowców i sprzymierzonych z nimi różnego autoramentu formacje prawicowe.

Pomimo trudności, z jakimi borykali się komuniści gorzowscy, właściwie przez cały okres rezultaty wyborów na stanowisko prezydenta Rzeszy oraz wybory parlamentarne stawiały KPD w rządzie znaczących partii w mieście. W wyborach roku 1925 i 1932 kandydował z ramienia tej partii Ernst Thalmann. W roku 1925 w mieście Gorzowie Thalmann uzyskał 613 głosów wobec 14 626 Hmdenburga, natomiast w roku 1932 1709 głosów wobec 10 051 Hitlera i 14 356 Hindenburga.
W wyborach do Reichstagu w r. 1930, a więc w wyborach przeprowadzonych jeszcze w miarę w normalnych warunkach, KPD również okazała się trzecią siłą polityczną. Wówczas to komuniści uzyskali 2666 głosów wobec 8439 głosów SPD i 7210 – NSDAP.

Bezwzględność wobec komunistów (oraz także do pozostałych partii politycznych) demonstrowana jeszcze przez nazistów oraz wspomniane już błędy kierownictwa partii przyczyniły się do likwidacji partii komunistycznej w Gorzowie. Nastąpiło to w marcu 1933 roku przy akompaniamencie znanych w całych Niemczech poczynań w rodzaju palenia na stosie flag komunistycznych, sprzętu partii itp.

Również w marcu 1933 r. unieważniono wybranych komunalnych przedstawicieli KPD do Stadtparlamentu. Podobny zresztą los spotkał niebawem deputowanych SPD. Rozwiązanie KPD poprzedzone zostało aresztowaniem czołowych przywódców partii w Gorzowie. Aresztowano wówczas łącznie 19 osób. Za tymi działaczami, którzy zdołali ujść —• rozesłano listy gończe. Akcje przeciw komunistom, i socjalistom prowadzono zresztą przez okres całego roku 1933. Przeprowadzano rewizje, aresztowania, przesłuchania, rekwizycje. Aresztowanych w kolejnych akcjach komunistów u-mieszczano w obozach koncentracyjnych, w większości w Słońsku. Represjom poddano również wszystkie organizacje i stowarzyszenia lewicowe, które podlegały tym samym represjom co komuniści. W konsekwencji i one zostały rozwiązane.

Na poważną skalę rozwinął się ruch faszystowski w Gorzowie w początkach lat 30-tych'. Bazą dla rozwijającego się ruchu NSDAP był m.in, aktywny, a działający od zakończenia I wojny światowej Stahłhelm. Stahlhelm rekrutował swoich członków z żołnierzy frontowych, zarówno zawodowych jak i szeregowych, wyrażających niejednokrotnie swe niezadowolenie z decyzji wersalskich, szczególnie' z punktu pozbawiającego Niemcy klasycznej armii Pozostałe organizacje parlamentarne sympatyzowały z ruchem faszystowskim. Niezadowolenie wyrażane również niejednokrotnie w drastycznej formie wobec polityki przyjmujących poniżające według członków Stahlhelmu warunki wersalskie oraz wobec partii, w imieniu których politycy występowali. Do jednych z najbardziej chwytliwych idei popularyzowanych, przez zwolenników Hitlera była idea rewizji postanowień wersalskich. Trafiła ona na podatny grunt wśród członków Stahlhelmu, gdyż źródłem ich frustracji były właśnie owe postanowienia, stąd entuzjastyczne wręcz, wstępowanie w szeregi partii hitlerowskiej.

Dotychczasowa aktywność członków Stahlhelmu, nierzadko spotykająca się z kontrakcją policji, wynikająca z nieakceptowania przez władze komunalne akcji organizacji, skanalizowana została w ramach partii faszystowskiej, wprowadzającej w sposoby realizacji określonych zamierzeń metody często zaskakujące tak władze jak i społeczeństwo.

Liczba członków NSDAP w Gorzowie w ciągu 10-lecia wydatnie wzrosła. Z 7 członków w roku 1920, w roku 1930 wzrosła do 4000. Postęp wprawdzie dość znaczny nie zadowalał, zdaniem Gauleitera okręgu Frankfurt n/Odrą - Kubego. Pogląd ten wyrażony został w czasie zebrania partii w maju 1930 roku. Uznał go za niezadowalający. Kubę określił również cele partii, uznając zainteresowanie stanem granic Rzeszy za niezmiernie istotne. Zaapelował również o wzmożenie działań o wzrost stanu liczbowego członków właśnie w miejscowościach położonych w pobliżu wschodnich granic Rzeszy. W sierpniu 1930 roku hitlerowcy zastosowali specyficzną formę spopularyzowania swego programu, na otwarte bowiem zebranie zaproszono przedstawicieli co znaczniejszych partii działających w Gorzowie (SPD, KPD, Deutschnationale Volkspartei, Deutsche Volkspartei).

Zebranie stało się niewątpliwie okazją do szerokiego zaprezentowania ruchu hitlerowskiego, ale jednocześnie podjęto próbę wszczęcia na szerszą skalę walki politycznej z powstałymi partiami, uznając m.in, członków KPD jako element przestępczy. W czasie zebrania ostro zaatakowano Żydów, obciążając ich winą za ówczesny stan gospodarczy Rzeszy. W opracowanym w tym czasie przez NSDAP programem walki z żydostwem w Gorzowie zauważyć można było pokłosie zebrania. Omawiane zebranie było, jak widać, okazją do nakreślenia programu partii w organizacji gorzowskiej, bo omówiono również problemy związane z wychowaniem młodzieży w duchu nacjonalizmu oraz zagadnienia generalne, polegające na uznaniu, że w najbliższej przyszłości zajdzie konieczność rozprawy z wrogami Niemiec i ruchu narodowo-socjalistycznego, do których zaliczano również Polaków.

Aktywność partii hitlerowskiej wzmagała się szczególnie w okresie wyborów do wszystkich ciał samorządowych, parlamentarnych i wyborów prezydenckich. Zresztą było to zjawisko charakterystyczne dla ówczesnego życia politycznego Niemiec do czasu rozbicia partii politycznych w roku 1933 przez zwycięską NSDAP. Partia faszystowska wprowadziła do utartych, tradycyjnych form walki politycznej nowe elementy, charakteryzujące się bezwzględnością zarówno w treści, jak i w formie. Były to w pierwszym rzędzie krzykliwe zgromadzenia z udziałem nierzadko przedstawicieli „Góry" partyjnej Berlina, w czasie których zamierzano przy pomocy różnych argumentów dyskredytować programy pozostałych partii lewicowych. Były to pochody przez ulice miasta z pochodniami i wreszcie organizowana przez bojówki partyjne likwidacja przeciwników politycznych. O skuteczności faszystowskiej propagandy świadczyć mogą chociażby wyniki wyborów na stanowisko prezydenta Rzeszy w roku 1932. O ile pozycja Hindenburga była właściwie ustabilizowana zarówno w I jak i II turze wyborów (ponad 14 000, przy pewnej tendencji spadkowej w II turze), to kandydatura Hitlera zyskała w II turze ok. 3000 głosów, kosztem min. kandydata komunistów Thalmanna. W sumie kandydatura Hitlera w Gorzowie zyskała ponad 10 000 głosów, co stanowiło około 40% głosów oddanych w II głosowaniu na trzech głównych kandydatów.

Wspomniano już, że jedną z form działania politycznego partii faszystowskiej, było stosowanie wobec przeciwników politycznych form fizycznego unicestwienia. Wyspecjalizowało się w tym Sturm Abteilungen (SA). Gorzów był siedzibą 48 pułku SA. Zorganizowano również w mieście oddziały rezerwowe formacji SA, Oddziały SA odegrały znaczącą rolę w procesie likwidacji lewicowego ruchu politycznego w Gorzowie.

Życie polityczne miasta po roku 1933 zostało zatem całkowicie zdominowane przez hitlerowców. Po rozbiciu ruchu lewicowego nastąpiło uspokojenie rozpalonych namiętności, przeciwnicy polityczni bowiem izolowani zostali w obozach koncentracyjnych bądź fizycznie wyniszczeni, natomiast społeczeństwo zostało wciągnięte w tok realizacji „wielkich” zamierzeń III Rzeszy. Podobna sytuacja nastąpiła w Gorzowie.

Struktura szkolnictwa w mieście po I wojnie światowej nie uległa właściwie żadnym zmianom w stosunku do okresu przedwojennego, wprowadzając jednakże pewne zmiany do treści nauczania w poszczególnych rodzajach szkół. Zreformowano przede wszystkim gimnazjum realne wprowadzając doń elementy pracy oraz „humanizujące” procesy nauczania poprzez wprowadzenie elementów kontaktu ze sztuką i kulturą. Z biegiem lat zreformowano również szkolnictwo podstawowe, wydłużając czas nauki z 7 do 8 lat.

Pod koniec lat 20-tych istniały w mieście następujące szkoły: gimnazjum i szkoła realna (z 26 nauczycielami i szkoła 250 uczniami), liceum (z 17 nauczycielami i blisko 300 uczniami), średnia szkoła dla chłopców (z 15 nauczycielami i około 400 uczniami), średnia szkoła dla dziewcząt (z 14 nauczycielami i około 350 uczennicami), 3 szkoły ludowe dla chłopców (z około 50 nauczycielami) oraz 3 szkoły ludowe dla dziewcząt (z około 45 nauczycielami). Do szkół ludowych łącznie uczęszczało około 4300 uczniów. Ponadto znajdowała się w Gorzowie szkoła katolicka z 10 nauczycielami.

Szkolnictwo zawodowe w Gorzowie miało również tradycje XIX-wieczne. W latach 20-tych istniały: szkoła kupców (przekształcona w roku 1937 w Miejską Szkołę Zawodową) z 2 nauczycielami, szkoła gospodarstwa domowego z 2 nauczycielami (w roku 1919 była to szkoła rolnicza) oraz szkoła pomocnicza (Hilfschułe) z 7 nauczycielami. Gdyby sądzić z liczby uczniów przypadających na 1 klasę, to sieć szkolnictwa średniego w Gorzowie była wystarczająca (między 24 a 30 uczniami), natomiast sieć szkół podstawowych (ludowych) była prawdopodobnie niewystarczająca, gdyż liczba uczniów na 1 klasę przekraczała 40 dzieci.

W roku 1934 w zasadzie utrzymała się struktura szkolnictwa ukształtowana w okresie wcześniejszym. Istniały zatem Miejskie Reformowane Gimnazjum ze szkołą realną, Miejskie Liceum, Średnia szkoła dla chłopców, Średnia szkoła dla dziewcząt, szkoły ludowe: dla chłopców - 3 (w tym tzw. Szkoła Pestalozziego), dla dziewcząt - 3, katolicka szkoła, 6-klasowa szkoła pomocnicza, Szkoła Handlu, Miejska Szkoła Zawodowa (ze szkołą wieczorową).

Analizując życie organizacyjne Gorzowa w 1. 1918—33 i po przejęciu władzy przez nazistów, rzuca się w oczy jego jednostronność. Polegała ona na podporządkowaniu działalności stowarzyszeń i organizacji często zresztą o zbożnych celach, partyjnym odpowiednikom czołowych partii. Można jedynie zauważyć wzbogacenie form działania, natomiast cel pozostał w dużej mierze podobny do celu partii patronującej istniejącym stowarzyszeniom.

Jedynie organizacje sportowe, stowarzyszenia śpiewacze i inne tego typu wyłączone były z dominacji życia politycznego do roku 1933. Podobne ustawienie działalności organizacyjnej wynikało z trudności Niemiec powojennych, z konieczności zwrócenia uwagi części dorastającego potencjału etnicznego na odmienną od codziennych trosk problematykę, wreszcie z konieczności przysposabiania następców poszczególnym partiom politycznym.

Po przejęciu władzy przez Hitlera życie kulturalne, organizacyjne i społeczne ujęte zostało w ścisłe ramy, które określone zostały przez partię. O życiu społecznym, poza nawiasem istniejących stowarzyszeń było nie do pomyślenia. W okresie hitlerowskim kontynuowano zatem poprzedni trend występujący w działalności społeczno-organizacyjnej, z tą jedyną różnicą, że kierownictwo całego ruchu zmonopolizowano w ręku nazistów. Dla ruchu narodowo-socjalistycznego był to jednak niezmiernie istotny problem, gdyż stanowił ogniwo w tworzeniu nowego systemu wychowawczego. Organizacją typową dla tworzonego systemu była organizacja młodzieżowa Hitlerjugend. Natomiast Arbeitsdienst, finalizujący w praktyce ideę pracy dla Ojczyzny, miało nieco inny charakter, acz bardzo w owym czasie popularny. Sam fakt, że w preambule ustawy o służbie pracy napisano, że winna być wyższą szkołą narodowego socjalizmu świadczyć może o wadze Arbeitsdienstu. Gdy przyjrzeć się bliżej formom pracy stosowanym w Hitlerjugend czy w Arbeitsdienście, to zauważyć można, że były to formy, gdzie cele militarne spełniały bardzo istotną rolę.

Hitlerjugend istniał na terenie Gorzowa już od 1932 roku. System pracy wzorowany był na partii NSDAP, w którym wiele było miejsca na spektakularne i głośne akcje. Przestrzegano w pracy wychowawczej pewnych żelaznych zasad, z których naczelną było absolutne posłuszeństwo wodzowi. Młodzieży skupionej w tej organizacji wszczepiano też pewne prawdy, będące katechizmem członków partii, a zatem prawdę o konieczność walki o przestrzeń życiową dla Niemiec itp. Zdobywano przez to szeregi zwolenników idei faszystowskiej wśród ludzi młodych, gwarantując tym samym, zdaniem ideologów, trwałość tej idei w przyszłości. Podobnie było początkowo z ochotniczą, później obowiązkową służbą pracy. W samej rzeczy działała na innej nieco zasadzie, ale w praktyce cel pozostał ten sam. Uzyskano w ten oto sposób gwarancję wpływu wychowawczego na młodzież od najmłodszych lat.

Sfera opieki społecznej była w miarę dobrze w mieście rozwiązana. Istniał w Gorzowie przytułek zamknięty dla umysłowo chorych, dający opiekę ok. 300 chorym. Sprawowano również opiekę nad ofiarami wojny i ich rodzin. Rocznie asygnowano na ich cele ok. 270 000 RM. Z socjalnej renty korzystało w granicach 600—800 osób. Z kuchni ludowej rocznie korzystało w granicach 1800-1900 najbiedniejszych mieszkańców miasta, na którą asygnowano rocznie ok. 15 000 RM. W Gorzowie istniał również szpital, którego roczny budżet był jednak ubogi. Nadto istniał w mieście przytułek dla sierot, przytułek dla kalek oraz dom dziecka. W miarę dobrze była zorganizowana w mieście otwarta służba zdrowia.

Rozbudowany był w Gorzowie w latach 20-tych system opieki, organizowany przez różnego rodzaju organizacje społeczne, m.in. przez Towarzystwo Wilhelma-Augusta, stowarzyszenie sióstr Czerwonego Krzyża Bethesda, Ojczyźniane Stowarzyszenie Kobiet, Miejskie Stowarzyszenie Kobiet, dobrowolną miejską Kolumnę Czerwonego Krzyża, stowarzyszenie filialne Czerwonego Krzyża, Robotniczy Związek Samarytanów.

Widać z tego, że opieka ze strony różnego rodzaju stowarzyszeń nad szczególnie potrzebującymi była szczególnie w latach 20-tych rozbudowana. Było to jednak znamię, czasu, bowiem potrzeby w okresie powojennym były trudne do zaspokojenia przez profesjonalną służbę zdrowia. Odmiennie kształtowała się sytuacja w sferze instytucji kulturalnych istniejących w mieście. Wprawdzie po roku 1933 zauważyć można było wszechwładny wpływ nazistów na funkcjonowanie tych placówek, a szczególnie w ich programowaniu, jednak w swej strukturze pozostały na tym samym poziomie.

W przeciętnym pod względem wielkości mieście po roku 1918 zachowały się w większości instytucje o charakterze kulturalnym i naukowym powstałe w okresie prosperity miasta z przełomu wieków, poza omówionym już Instytutem Higieny. Prosperowało zatem Muzeum Miejskie, wykazując wiele inwencji zarówno w pracy badawczej, jak i popularyzatorskiej. Pod koniec lat 20-tych szczególnym zainteresowaniem publiczności cieszyła się archeologia, pracownicy Muzeum natomiast starali się wychodzić na przeciw gustom mieszkańców miasta, organizując wystawy, na których wykorzystywano tak zbiory własne, jak i zbiory innych placówek naukowych. Eksponowano m.in. znaleziska powstałe w ramach kultury łużyckiej, z epoki kamiennej małe zbiory narzędzi, zgromadzone staraniem pracowników Muzeum z terenu powiatu gorzowskiego, z młodszej epoki zbiory powstałe staraniem jednego z pasjonatów archeologii, znalezione w Małym Kamieniu i w Różankach.

Zwrócić warto uwagę na ekspozycję sprzętów z okresu rokoka i romantyzmu. Były to najczęściej biedermeierowskie serwantki, biurka, krzesła, stoły i komody. Eksponowano również pamiątki historyczne z niezbyt odległej przeszłości, sięgające wieku XIX, np. roku 1848, w tym dokumenty przypominające wydarzenia Wiosny Ludów w Gorzowie, dokumenty dotyczące początków teatru. Muzeum było też placówką, w której gromadzono inne, różnorodne zbiory ikonograficzne, ilustrujące rozwój miasta szczególnie w ostatnim stuleciu, jak fotografie, diapozytywy, rękopisy, mapy i książki.

Ważności biblioteki miejskiej w obrazie kultury miasta szerzej uzasadniać nie trzeba. Istotny jest natomiast stan samego czytelnictwa. Rocznie wypożyczano z biblioteki około 14 000 książek. W strukturze czytelników zdecydowanie przeważały kobiety, gdyż stanowiły one blisko 50% czytelników. Urzędnicy i nauczyciele stanowili 7,5% czytelników, kupcy 6,7%, a robotnicy 3,7%. Przy bibliotece istniały również czytelnie dla dorosłych i dzieci. Cieszyły się znacznym powodzeniem.

Gorzowski Teatr Miejski założony w r. 1917 przez ówczesnego burmistrza Gerloffa był stosunkowo małą placówką, w której poza dyrektorem i personelem technicznym zatrudnionych było około 10—13 aktorów, 8—10 aktorek i 1 kapelmistrz. Teatr wystawiał różne utwory dramatyczne, ze szczególnym upodobaniem lekkie, bezpretensjonalne. Rzadziej gościły na deskach teatru utwory klasyczne, muzyczne i dramaty. Sądzić można, że o repertuarze teatru decydowały w pierwszym rzędzie gusty gorzowskiej publiczności.

Teatr organizował corocznie kilka przedstawień „ludowych" dla stowarzyszeń Volksbuhne i Buhnenvolksbund. Nadto organizował występy gościnne w sąsiednich powiatach, cieszące się również znacznym powodzeniem, z tym, że częstotliwość wyjazdów nie była imponująca. Po 1933 repertuar teatru podlegał ściślej kontroli partii i władz administracyjnych, a preferował uznane przez partią utwory i nazwiska, pozostając w zgodzie z obowiązującą w III Rzeszy tendencją. Gospodarka (D miasta po wybuchu II wojny światowej w dużej swej czyści przestawiona została na produkcją dla potrzeb wojska. Prowadzona jednak wojna charakteryzowała się uszczupleniem załóg poszczególnych zakładów pracy, jako że również z Gorzowa powoływano pod broń setki poborowwch. Wymagało to uzupełnienia stanu załóg. Opracowano zatem wręcz systemowe rozwiązania, polegające na wykorzystaniu do pracy w pierwszym rzędzie jeńców wojennych, w miarę rozwoju wojny również robotników przymusowych.

W Gorzowie założono obóz filialny Stalag III C, którego macierzysty obóz znajdował się w Drewitz (niedaleko Kostrzyna). W Gorzowie zatrudniano też jeńców z innych obozów, m.in. ze Stalagu III A z Fiirstenwalde oraz ze Stalagu III D z Berlina. Pierwszy obóz jeniecki został zlokalizowany w barakach przy dzisiejszej ul. Kosynierów Gdyńskich. Istniał krótko w letnich miesiącach 1940 roku. Jeńcy (w sumie 35) byli Francuzami i Wiochami. Zatrudnieni natomiast byli w gospodarce komunalnej, w rzeźni miejskiej, w pracach przy porządkowaniu i urządzaniu miejskich parków.

Obozem, w którym warunki pracy i bytu znacznie odbiegały od poprzedniego był obóz jeniecki zlokalizowany przy dzisiejszej ul. Kostrzyńskiej 30. Istniał od sierpnia 1942, a grupował jeńców radzieckich. Przebywało w nim z reguły 100—150 jeńców, którzy zatrudniani byli zarówno na terenie miasta, jak i powiatu. Pracowali przy robotach wodnych w Łagodzinie, w cegielniach Brzozowca, w okolicznych majątkach ziemskich, w indywidualnych gospodarstwach rolnych na terenie filii I.G. Farben Industrie już wówczas istniejącej w Gorzowie. W fabryce tej pracowali zresztą nie tylko jeńcy radzieccy, ale i innej narodowości, np. Włosi.

Na robotach przymusowych w Gorzowie przebywały robotnice polskie i ukraińskie, pracujące przeważnie w fabryce juty Babra. Z kilku tysięcy jeńców wojennych i robotników przymusowych przebywających w latach wojny była prawdopodobnie ok. 1500-osobowa grupa Polaków. Los wszystkich jeńców i robotników przymusowych był tragiczny. Na tragizm ich sytuacji składało się powszechne niedożywienie, praca ponad nadwątlone siły jeńców i robotników, fatalne warunki egzystencji, wreszcie obostrzony rygor, za ominięcie którego groziły kary, do kary śmierci włącznie.

W zasadniczych dziedzinach życia społecznego, gospodarczego i kulturalnego rozwój miasta Gorzowa nastąpił od II połowy wieku XIX do wybuchu I wojny światowej. Wojna wstrzymała rozwój miasta z kilku względów. Rozmiary I wojny przerastały wyobrażenia jej inicjatorów, stąd środki i siły przerosły również możliwości państwa, jak i poszczególnych części składowych tego państwa. Miarę goryczy dopełniły powojenne straty materialne i terytorialne państwa.

Leżący na wschodnich obrzeżach Niemiec Gorzów znacznie odczuł szczególnie konsekwencje strat terytorialnych, które wywarły poważny wpływ na możliwości produkcji i jej zbytu oraz na zaopatrzenie surowcowe miejscowego przemysłu. Zauważyć można, że przemysł, stanowiący najbardziej znaczącą wizytówkę miasta w okresie przedwojennym, w następnym okresie ostał się w zasadzie w strukturze ilościowej i jakościowej powstałej do 1914 r. Przemysł dla miasta Gorzowa był siłą, która decydowała o rozwoju względnie stagnacji pozostałych dziedzin życia społecznego, dlatego Gorzów po 1918 roku egzystował w zasadzie w wymiarach powstałych do 1914 roku. Godzi się przyznać, że w przypadku Gorzowa powojenny kryzys trwał stosunkowo krótko, bo w granicach 7—9 lat. Potem następowało dorównywanie rozwoju miasta do czasów przedwojennych, ale w większości dziedzin życia społecznego stan rozwoju grawitował wokół wartości wypracowanych wcześniej. Decydowały o tym jednak względy obiektywne.

Krajobraz polityczny miasta po roku 1918 przypominał podobny w Niemczech. Charakterystyczne jednak, że w Gorzowie znaczną pozycję, i to dość wcześnie, uzyskała partia faszystowska. Źródeł popularności partii w mieście doszukiwać się można w charakterystycznej roli jaką przypisano miastu po utracie Torunia, Bydgoszczy i Poznania. W tej części niemieckich ziem przygranicznych Gorzów był jedynym znaczniejszym miastem i w nim umiejscowiono kilka placówek niemieckich z terenów utraconych. Konsekwencją tego było osiedlenie w mieście dziesiątków osób zza „kordonu", których cele były jednoznaczne. Hasła, pod którymi występował Hitler ze swoją partią, w pierwszym rzędzie hasło rewizji traktatów wersalskich, musiały u tych ludzi zyskać zwolenników. Stąd jedność panująca między dążeniami faszystów a dążeniami „przesiedleńców" z czasów powojennych mogła przyczynić się do stworzenia atmosfery szczególnie mocno sprzyjającej faszystom. Nie bez wpływu na tworzenie tej atmosfery była bez wątpienia propaganda antypolska, trwająca przez cały przeciąg okresu między wojnami.

 
 

Copyright © 2007-2009. All rights reserved.