Gorzów - Landsberg
Historia
Władcy
Ludzie
Widokówki - Pocztówki
Zdjęcia
Mapy
Publikacje
Forum
Autor
Linki
Gorzów Wlkp.

< Rozdział II | Spis treści | Rozdział IV >

Rozdział III - Rozwój miasta do czasu wygaśnięcia dynastii Askańczyków.

Spis zagadnień rozdziału:
1. Stosunki polityczne i prawno-ustrojowe.
2. Rozój ekonomiczny.
3. Stosunki kościelne.
4. Kształtowanie układu przestrzennego miasta lokacyjnego.

1. STOSUNKI POLITYCZNE I PRAWNO-USTROJOWE
Przekazy źródłowe świadczą, że lokacja Gorzowa była w pełni udana, W krótkim czasie doszło do przekształcenia się go w jeden z ważniejszych ośrodków miejskich na terenie posiadłości brandenburskich położonych na prawym brzegu Odry. Nastąpiło to mimo niekorzystnej sytuacji politycznej, w jakiej Gorzów znajdował się po lokacji. Wynikała ona z założenia miasta w strefie granicznej i stałego zagrożenia jego bezpieczeństwa. Narażone było na objęcie działaniami wojennymi w wypadku konfliktu zbrojnego. Były one aktualne zwłaszcza w drugiej połowie XIII w., w okresie nasilenia walk brandenbursko-wielkopolskich, związanych z kontynuowaniem dalszej ekspansji terytorialnej Brandenburgii kosztem Polski i Pomorza Zachodniego.

W rejonie Gorzowa strony pozostające w konflikcie zmierzały głównie do zdobycia kontroli nad ważnymi grodami nadnoteckimi Santokiem i Drżeniem (Drezdenkiem). W toku wieloletnich zatargów doszło do kilkakrotnych (w latach 1271, 1272, 1278, 1286) odwetowych wypadów oddziałów polskich, sięgających w głąb terytorium nowomarchijskiego. Celem ich nie było jednak trwałe opanowanie ziem położonych na północ od Noteci, a zmierzały jedynie do spustoszenia atakowanych terenów. Źródła bezpośrednio nic nie wspominają o zniszczeniu samego Gorzowa. Działania objęły jednak znaczne tereny Nowej Marchii, sięgając Strzelec Krajeńskich i Myśliborza, Relacje źródłowe wspominające o znacznych zniszczeniach spowodowanych przez nie na tych ziemiach, pośrednio zdają się świadczyć, że musiały one negatywnie wpływać i na sytuację ekonomiczną Gorzowa. O wysiłkach margrabiów zmierzających do wzmocnienia systemu obronnego Gorzowa świadczy przywilej wystawiony przez Ottona i Albrechta 20 lipca 1278 r., na mocy którego czynsze należne margrabiom z ogrodów i winnic miejskich przeznaczone zostały na fortyfikowanie miasta.

Miasta nowomarchijskie, wśród nich i Gorzów przez pewien czas po lokacji były w znacznym stopniu uzależnione od władzy margrabiów. Trudno w ich ówczesnej sytuacji ustrojowej dopatrywać się jakichś form samorządu. Znajdowały się one wtedy pod ścisłą kontrolą urzędników sprawujących władzę w imieniu margrabiów. Wynikało to niewątpliwie ze specyficznej struktury administracyjnej Marchii Brandenburskiej. Od około połowy XIII w. w całym państwie wprowadzono podział na okręgi terytorialne, na czele których stali wójtowie wyposażeni w szerokie kompetencje. Urzędnicy ci przewodniczyli sądowi ziemskiemu, który rozpatrywał poważniejsze sprawy kryminalne (tzw. iudicia maiora), podczas gdy drobniejsze (iudicia minora) sądzone były przez sądy ławnicze, którym przewodniczyli sołtysi miejscy i wiejscy.

Wójt sprawował w obrębie swego okręgu najwyższą władzę policyjną. Z tego tytułu do jego obowiązków należało m.in. dbanie o utrzymanie bezpieczeństwa na drogach i ich stan techniczny. Należał do niego również pobór wszelkich dochodów państwowych i przekazywanie ich do skarbu margrabiów. Bezpośrednio ściągali oni opłaty sądowe i dochody z regaliów, natomiast rentę gruntową i miejską otrzymywali za pośrednictwem sołtysów. Wójtowie odpowiadali także za sprawy związane z obroną powierzonego im okręgu. Przeprowadzali kontrolę istniejących na ich terenie zamków i fortyfikacji miejskich, a w wypadku zagrożenia wojennego obejmowali dowództwo nad siłami zbrojnymi swych okręgów. Nowa Marchia podzielona była również na szereg wójtostw. Gorzów wchodził w obręb wójtostwa myśliborsko-gorzowskiego, poświadczonego w źródłach w r.1281.

W ten sposób miasta poddane były dwustopniowej zależności. Urzędnikami margrabiów niższej instancji byli sołtysi miejscy bezpośrednio zarządzający miastami, a wyższą stanowili wójtowie. Mieli oni zresztą pewien wpływ na obsadę dziedzicznych sołectw miejskich i wiejskich.

Ten początkowo jednolity system administrowania państwem przy pomocy wójtów nie trwał długo. Trudności finansowe stosunkowo wcześnie zmusiły margrabiów do nadawania immunitetów na rzecz kościoła i rycerstwa, którzy stopniowo wyzwalali się spod władzy sądowej, policyjnej i wojskowej wójtów. Podobnie miasta przy pomocy uzyskiwanych przywilejów ograniczały skutecznie władzę sołtysów i wójta na swym terenie.

Już w końcu XIII w. zaznaczała się wyraźna tendencja do uzyskiwania przez gminę miejską uniezależnienia się od władzy sołtysa. Proces ten uległ nasileniu w XIV stuleciu. Brak źródeł uniemożliwia dokładne ustalenie, kiedy doszło w Gorzowie do wyłonienia się rady miejskiej, organu przedstawicielstwa mieszkańców z burmistrzem na czele. Nastąpić to musiało stosunkowo szybko po lokacji, ponieważ rajcy (consules) gorzowscy występują w dokumencie wystawionym w 1297 r. Ważnym krokiem w kierunku zdobycia przez miasto większej samodzielności było uzyskanie przywilejem wystawionym przez Waldemara 8 kwietnia 1317 r. prawa, na podstawie którego mieszczanie gorzowscy zostali zwolnieni od odpowiadania przez sądem krajowym poza miastem, a wszystkie sprawy mieli rozstrzygać ich sołtys, ławnicy i rajcowie.

2. ROZWÓJ EKONOMICZNY
Na dynamiczny rozwój miasta, mimo wspomnianych już niekorzystnych wpływów czynników politycznych, niewątpliwie znaczny wpływ miało dogodne położenie na skrzyżowaniu dróg lądowych z wodną w pobliżu granicy z Wielkopolską. Wydaje się, że w chwili lokacji predysponowano miasto na ośrodek handlowy, przy czym właśnie położenie w pobliżu granicy polskiej zapewnić miało miastu uzyskiwanie znacznych dochodów z pośrednictwa handlowego i usług komunikacyjnych w obsłudze wymiany głównie między Polską a Pomorzem Zachodnim. Już przywilej lokacyjny przewidywał budowę urządzeń handlowych na rynku i wydzierżawianie kramów.

Gorzów przejął kontrolę nad połączeniami komunikacyjnymi między ośrodkami miejskimi Wielkopolski i Pomorza Zachodniego. Przed lokacją Gorzowa główny węzeł komunikacyjny mieścił się przy grodzie w Santoku, gdzie następowało skrzyżowanie dróg wodnych Noteci i Warty prowadzących do Odry ze szlakiem lądowym biegnącym z Poznania przez Międzyrzecz — przeprawę pod Santokiem i dalej przez Pyrzyce do Szczecina. W nowych warunkach rolę Santoka przejął Gorzów. Zlokalizowany poniżej Santoka mógł skutecznie kontrolować żeglugę w kierunku Odry. W Gorzowie wykształciła się również nowa przeprawa przez Wartę, którą prowadziła nowa droga z Wielkopolski do Szczecina, Wydaje się, że podrzędniejsze znaczenie (głównie o charakterze wojskowym i połączenia z ośrodkami administracji państwowej zlokalizowanymi na lewym brzegu Odry) miała droga prowadząca przez Gorzów wzdłuż pradoliny do przejścia przez Odrę w Kostrzynie. Nie rozwinęła się ona w arterię handlową o charakterze międzynarodowym. Bolę tę przejęła droga łącząca Wielkopolskę z Niemcami przez Frankfurt nad Odrą.

W tym samym roku 1257 Gorzów otrzyma! odrębnym przywilejem prawo składu, polegające na tym, że wszyscy kupcy obcy zarówno cudzoziemscy, jak i krajowi (w tym wypadku brandenburscy) zmuszeni byli wystawić swoje towary na sprzedaż. Odróżniano prawo składu bezwzględne (stosowane bardzo rzadko) i względne. Jeżeli miasto uzyskało bezwzględne prawo składu na określony towar czy nawet wszystkie towary, obcy kupiec był zobowiązany sprzedać je w tym mieście i nie mógł ich wieźć dalej. Kupcom miejscowym dawało to możliwość narzucania przybyszom ceny i osiągania zysków z dalszej sprzedaży. Natomiast w wypadku prawa składu względnego obcy kupiec był zobowiązany wystawić towary na określony okres, po upływie którego nie sprzedaną część mógł przewieźć dalej. Przywilej dla Gorzowa został sformułowany tak lakonicznie, że nie można ocenić o jaką formę prawa składu w nim chodziło. Nie można także ustalić na ile było ono faktycznie respektowane. Z potwierdzenia prawa składu na drzewo z r. 1348 wynika, że było ono w Gorzowie wykonywane od najdawniejszych czasów na drzewo spławiane Wartą do Szczecina. Ponowne uzyskanie przez Gorzów prawa składu w r. 1391 zdaje się sugerować, że poprzednie nie były zbyt ściśle przestrzegane.

Usytuowanie miasta na pograniczu odmiennych stref geograficznych sprzyjało rozwojowi różnych gałęzi gospodarczych: rolnictwa, hodowli na rozległych łąkach w pradolinie, eksploatacji pobliskich lasów oraz wykorzystywania wód zarówno dla celów rybołówstwa, jak i energetycznych (młyny wodne). Jak wspomniano, już w przywileju lokacyjnym przewidywano nadanie miastu znacznego obszaru gruntów ornych, wynoszących 104 łany oraz 54 łany pastwisk. Rolnictwo stanowiło podstawową gałąź ekonomiki miejskiej. Korzystne warunki glebowe i klimatyczne umożliwiały także rozwój ogrodnictwa, a także założenie winnic na opadających ku południowi stokach górnej terasy pradoliny. Winnice gorzowskie wspominane są już w r. 1278. O winie gorzowskim znajduje się także wzmianka w statutach kapituły i biskupstwa kamieńskiego z około 1385 r.

W przeciwieństwie do rolnictwa i wymiany niewiele można powiedzieć o rozwoju produkcji rzemieślniczej. Niewątpliwie musiało dojść do wykształcenia się rzemiosł związanych z przetwórstwem żywności. Już przywilej lokacyjny przewidywał możliwość budowy młynów wodnych na Kłodawce. Późniejsze wzmianki źródłowe wskazują, że Gorzów był znaczniejszym ośrodkiem przemysłu młynarskiego.

Dla pełniejszego zrozumienia możliwości rozwojowych miasta należy również zwrócić uwagę na przemiany jego zaplecza osadniczego. W ciągu XIII w. następowały w nim znaczne przeobrażenia. W tym stuleciu zaczęto bowiem na coraz większą skalę zajmować dla celów osadniczych terenów wysoczyznowych, pokrytych w warunkach naturalnych suchszymi formacjami lasów liściastych i lasoborami. Równocześnie zaczął się proces wyludniania terenów dolinnych, głównej strefy eksploatowanej przez człowieka od starożytności. Przeobrażenia te nastąpiły na wielką skalę zwłaszcza z chwilą wystąpienia zjawiska podnoszenia się w ciągu XIII w. poziomu wód na niżu środkoweuropejskim. W końcu XIII w. tereny dolinne były w większości już porzucone przez osadnictwo i użytkowane jedynie jako pastwiska. Zmianom warunków eksploatacji ekumeny towarzyszyła rozpoczęta po zajmowaniu terenów nowomarchijskich kolonizacja przy pomocy osadników sprowadzanych z głębi Niemiec. Nastąpiło wówczas zagęszczenie sieci osadniczej w mikroregionie.

Analizując perspektywy rozwoju Gorzowa nie można pominąć także procesów urbanizacyjnych, jakie miały miejsce w tym rejonie. Druga połowa XIII w. była okresem największego natężenia akcji zakładania miast przez margrabiów brandenburskich na obszarze Nowej Marchii. W okolicach Gorzowa w tym okresie miastami były już Lipiany, Strzelce Krajeńskie, Barlinek, Myślibórz, a na południe od Warty Sulęcin i Ośno. W pobliżu Gorzowa na południe od Warty na terytorium wielkopolskim ośrodkami miejskimi były Skwierzyna i Międzyrzecz.

3. STOSUNKI KOŚCIELNE
Pierwotnie mikroregion gorzowski podlegał jurysdykcji biskupów poznańskich. Dla obszarów położonych między Notecią a Iną, oraz Myślą a Drawą utworzono odrębną prepozyturę z siedzibą w Santoku. Wprawdzie najstarszy wspomniany w źródłach prepozyt santocki Czesław występuje dopiero w latach 1232—1236, jednak przyjmuje się, że założono ją wcześniej, może u schyłku XII w. Zapewne w związku z lokacją miasta w 1257 r. doszło do fundacji kościoła parafialnego p.w. NP Marii w Gorzowie. Najstarsza jednak, pośrednia wzmianka o nim pochodzi dopiero z r. 1297 (kiedy wspomniany został proboszcz), a więc dopiero w 40 lat po lokacji miasta.

Po zajęciu terenów położonych na wschód od Odry polityka Askańczyków zmierzała konsekwentnie do rozerwania istniejących więzów kościelnych, łączących nowo zajęte ziemie z Polską. Mimo protestów ordynariuszy poznańskich margrabiowie ograniczali stopniowo ich władzę na ziemiach położonych na północ od Warty, Ostatecznie, po prawdopodobnie nieudanych próbach włączenia do diecezji brandenburskiej, margrabiowie poddali tereny na północ od Warty i Noteci jurysdykcji kapituły kolegiackiej w Myśliborzu, ufundowanej w r. 1298 przez margrabiego Albrechta przy kościele św. Piotra i Pawła. Następnie wcielone zostały do diecezji kamieńskiej. Wprawdzie kolejni biskupi poznańscy Andrzej Zaremba (zm. 1317), Domarad (zm. 1324) i Jan Doliwa (zm. 1335) wszczęli starania o odzyskanie utraconych terenów, ale nie przyniosły one żadnych rezultatów.

Po r. 1312 granice diecezji poznańskiej i kamieńskiej ustaliły się na Warcie, Noteci i Drawie. Wskutek tego niewielki obszar ziem wchodzących w skład Nowej Marchii a położonych na południe od Warty pozostał nadal w granicach diecezji poznańskiej. Prawobrzeżny Gorzów obejmujący miasto lokacyjne w murach z przedmieściami znalazł się w obrębie diecezji kamieńskiej, natomiast jego przedmieście z kaplicą św. Jerzego na lewym brzegu Warty pozostały w obrębie diecezji poznańskiej.

Prawdopodobnie na lata 80-te XIII w. przypada fundacja w Gorzowie klasztoru augustianów eremitów. Klasztor ten poświadczony jest jedyną wzmianką w statutach kapituły kamieńskiej z około r. 1385, która wspomina o obowiązku dostarczania wina gorzowskiego dla kapituły przez mnichów klasztoru w Gorzowie. Augustianie eremici powstali w 1256 r. jako trzeci zakon żebraczy z połączenia różnych grup i kongregacji eremickich zwłaszcza włoskich, który przyjął regułą Św. Augustyna. Na Pomorzu Zachodnim ślady istnienia grupy eremickiej, tzw. wilhelminów, występują jeszcze przed oficjalnym utworzeniem zakonu. W bulli papieskiej z 1266 r. włączającej definitywnie wilhelminów do augustianów wspomniany jest klasztor w Lipianach koło Myśliborza na terenie Nowej Marchii. Jest to najstarszy ślad istnienia tego zakonu na tym terenie. Na terenie Nowej Marchii założono je obok Gorzowa także w Chojnie i Strzelcach Krajeńskich w latach 90-tych XIII w.

Fakt, że dwa klasztory powstały w pobliżu Gorzowa w tym okresie sprawił, że w literaturze pojawiła się sugestia datująca powstanie i klasztoru gorzowskiego na ten okres. Fakt zachowania się o nim jedynej wzmianki sprawił, że nie brak opinii negujących w ogóle istnienie w Gorzowie klasztoru. Utrzymuje ona, że we wspomnianych statutach mylnie wymieniono klasztor gorzowski zamiast pominiętego w Strzelcach Krajeńskich. Odnotować należy jednak fakt istnienia miejscowej tradycji zanotowanej przez XIX-wiecznych historyków miasta o istnieniu klasztoru w Gorzowie. Lokalizowano go na narożniku ówczesnych ulic Pocztowej i Wełnianej. Na tym tle warto wspomnieć o zagadkowej wzmiance w dokumencie z 10 maja 1495 r, o spalonym w Gorzowie kościele św. Jana. Ponieważ żaden ze znanych kościołów gorzowskich nie występuje pod wezwaniem św. Jana, być może łączyć ją można z augustianami.

Prawdopodobnie drugiej połowy XIII w. sięga czas fundacji na terenie Przedmieścia Młyńskiego (na zachód od miasta lokacyjnego) szpitala z kościołem św. Ducha, który po raz pierwszy wspomniany został w r. 1297. W r. 1360 mieszczanie gorzowscy ufundowali dla trędowatych szpital z cmentarzem przy istniejącym już kościele św. Jerzego, położonym w pobliżu mostu na lewym brzegu Warty. Powstanie samego kościoła nastąpiło wcześniej. Należą one do licznych i charakterystycznych dla średniowiecza fundacji charytatywnych związanych z opieką nad chorymi, starcami i ubogimi. Na pojęcie szpitala w tych. czasach składały się dwa elementy: budynku, w którym przebywały osoby korzystające z opieki oraz kościoła.

W r. 1458 w źródłach występuje także kaplica p.w. św. Wawrzyńca i św. Gertrudy, położona na Przedmieściu Santockim. Fundacja jej nastąpiła zapewne wcześniej. Pośrednio świadczy o tym podział miasta w murach na cztery kwartały, związany zapewne z podziałem dziedzicznego sołectwa w r. 1299 między czterech synów sołtysa Albrechta. Utworzono wówczas w obrębie miasta cztery okręgi (kwartały) administracyjne i sądowe, które nosiły nazwy od trzech kościołów gorzowskich: Jerzego, Świętego Ducha i Gertrudy oraz Żydowski. Warto tu zaznaczyć, że kult św. Gertrudy z Nivelles czczonej głównie jako patronki pielgrzymów i podróżnych, a po wielkiej epidemii z lat 1348—1350 także jako patronki zmarłych był rozpowszechniony na terenie Brandenburgii oraz szeroko pojętych pobrzeżach Bałtyku. Kaplice p.w. św. Gertrudy były wznoszone poza murami miast i często posiadały charakter kaplic cmentarnych. Nie wykluczone, że podobny charakter miała kaplica gorzowska, której fundację można odnosić do 2 połowy XIV w.

4. KSZTAŁTOWANIE UKŁADU PRZESTRZENNEGO MIASTA LOKACYJNEGO
Obowiązki zasadźcy i pierwszego sołtysa gorzowskiego Alberta Luge obejmowały także czynności związane z wytyczeniem układu przestrzennego nowego miasta w terenie. Przywilej z r. 1257 precyzujący dokładny termin zakończenia prac nad prowizorycznymi fortyfikacjami pozwala ustalić, że prace miernicze zostały przeprowadzone w miesiącach letnich i jesiennych tego roku. Zdają się one wskazywać, że wytyczenie nowego miasta dokonane zostało jednorazowo. Nie oznacza to oczywiście by i zasiedlenie połączone z zagospodarowaniem obszaru miasta w obrębie fortyfikacji dokonane zostało równie szybko.

Niestety z terenów ziem polskich nie zachował się żaden opis działalności zasadźców i fachowców geometrów związany z wytyczeniem miasta. Powszechnie przyjmuje się, że zasadźcy korzystali z usług wykształconych w sztuce mierniczej geometrów, którzy wywodzili swoją wiedzę za pośrednictwem autorów średniowiecznych z doświadczeń mierniczych rzymskich. Zachowane teksty źródłowe dotyczące stosunków w Europie Zachodniej rzucają jednak nieco światła jak mogła przebiegać praktyczna realizacja wytyczania również miast polskich.

Opis zakładania miasta Lippstadt z około r. 1260 podaje, że po wymierzeniu miasta wzdłuż i wszerz oraz wyznaczeniu granic, kopacze przystąpili do kopania rowu odgraniczającego nowe miasto od terenów otaczających. Ziemia z rowu posłużyła do usypania wału umocnionego początkowo drewnianymi palami, a następnie kamiennymi blokami. Opis ten zdaje się odpowiadać sytuacji wytyczania Gorzowa w 1257 r.
Prawie doszczętne zniszczenie w 1945 r. zabudowy w obrąbie dawnych fortyfikacji doprowadziło do odbudowy centrum Gorzowa w oparciu o plan, który przewidywał znaczne zmiany pierwotnego układu przestrzennego miasta. Poszły one tak daleko, że dzisiaj przy próbach rekonstrukcji jego średniowiecznego rozplanowania można jedynie oprzeć się na planach miasta pochodzących sprzed 1945 r., materiałach ikonograficznych oraz przekazach źródeł pisanych. Należy też zauważyć, że w toku pospiesznej odbudowy miasta nie prowadzono badań archeologicznych, tak że ewentualne relikty średniowiecznej zabudowy uległy bezpowrotnemu zniszczeniu.

Miasto średniowieczne wytyczono na stosunkowo rozległym stożku nasypowym, uformowanym przy ujściu rzeczki Kłodawki do Warty. Wyniesienie było od południa, zachodu i północy otoczone ciekami wodnymi i rozległymi bagniskami. Jedynie od wschodu poprzez wąskie pasmo suchych, nieco wyższych terenów łączyło się z południowo-wschodnim załamaniem wzgórz krawędzi pradoliny Toruńsko-Eberswaldzkiej. Wzgórza te ciągną się wzdłuż Warty na wschód i zachód od miasta, a skręcają pod kątem ostrym ku północy, tworząc obramowanie doliny wyrzeźbionej przez Kłodawkę.

Między wzgórzami a wyniesieniem stożka napływowego, od północnego-wschodu jeszcze w połowie XVII w. przepływała jedna z odnóg Kłodawki, a równolegle do niej ciągnął się wąski i długi Staw Miedziany. Od zachodu biegły dwie równoległe odnogi rzeczne.. Jedna z nich, właściwa Kłodawka, płynęła od północy poprzez staw tzw. Górny (wspomniany w 1404 r.) i łagodnym łukiem okrążając miasto od północnego-zachodu przepływała obok Stawu Kłodawskiego sąsiadującego z miastem.

Z tego stawu wypływała druga odnoga i równolegle z pierwszą dążyła do Warty, wyznaczającej od południa granicę miasta, W XIII—XIV w., w okresie podniesienia poziomu wód na niżu europejskim również Kłodawka i stawy posiadały znacznie wyższe stany wody, co sprawiało, że zwłaszcza w okresie wezbrań wiosennych czy jesiennych tworzyły one wielkie rozlewisko, co nadawało wyniesieniu miejskiemu charakter nieledwie wyspowy.

Problemem powracającym wciąż w literaturze jest pytanie, czy obszar, na którym założono miasto był uprzednio zagospodarowany, czy też wytyczono je na terenach niezabudowanych. Poglądy w tej sprawie wykazują znaczne rozbieżności. Niejednokrotnie wysuwano przypuszczenie, że miasto powstało przy dawnym grodzie.

Osada, według R. Eckerta założona została nie na prawym, lecz na lewym brzegu Warty. Rzeka, jego zdaniem, zataczała pierwotnie szeroki łuk, płynąc szerokim korytem na trasie odpowiadającej mniej więcej obecnemu przebiegowi ulic Dzieci Wrzesińskich — Strzeleckiej i Młyńskiej. Na tym terenie oblanym z trzech stron wodą miano wytyczyć miasto, w sąsiedztwie starszego grodu, celem podniesienia jego obronności przekopano przestrzeń wzdłuż cięciwy łuku zatoczonego przez Wartę, to jest na terenie odpowiadającym obecnemu korytu rzeki. W ten sposób powstała wysepka. Pierwotne miasto nie było zbyt rozległe. Zawarte między obecnymi ulicami Obotrycką, Łużycką i Marchlewskiego sąsiadowało na południu z grodem. Stan taki miał utrzymać się do XIV w. Wówczas to z okazji budowy kamiennych murów nastąpiło poszerzenie obszaru miasta do granic wytyczonych przebiegiem fortyfikacji miejskich.

Koncepcja ta, niewątpliwie oryginalna, nie utrzymała się w nauce. Przeciw niej przemawia brak konkretnych argumentów świadczących o odmiennym przebiegu pierwotnego koryta Warty. Podnosi się także trudności techniczne, uniemożliwiające wówczas przekopanie nowego koryta. Nie ma również podstaw do podtrzymywania poglądów, by miasto lokacyjne było mniejsze i dopiero w XIV w, miało ulec poszerzeniu. Również próby lokalizacji chyży na terenie miasta lokacyjnego i dopatrywania się na jego obszarze targu nie posiadają podstaw źródłowych. Jedynym elementem przedlokacyjnym nie budzącym wątpliwości był trakt przecinający stożek napływowy biegnący równolegle do Warty z Santoka przez osadę słowiańską, położoną tuż na zachód od miasta lokacyjnego. Stał się on w mieście lokacyjnym jego główną osią komunikacyjną.

Rozplanowanie Gorzowa nosi znamiona jednorazowego wytyczenia. Wskazuje na to, poza idealnym dostosowaniem obrysu miasta do zasięgu niezalewowego obszaru stożka napływowego, także układ bloków. Ogólny zarys miasta przybrał formę podkowiasto-trapezowatą o wymiarach 400x600 m, opartą dłuższym bokiem o brzeg Warty. Osią całego założenia przestrzennego stała się droga przecinająca miasto po osi wschód — zachód, dzieląca miasto na dwie części Miasto otrzymało łukowaty kształt o ściętym narysie w południowo-zachodniej partii na odcinku Brama Młyńska — Warta, co tłumaczyć można znacznie szerszym w przeszłości ujściem Kłodawki (widocznym na materiałach kartograficznych z XVII w.).

Obserwacje poczynione w odniesieniu do szeregu miast wykazywały, że wytyczenie rozplanowania i realizacja zabudowy trwały dłuższy okres i przeciągały się niejednokrotnie na dziesiątki lat. W pierwszym etapie, związanym z samą lokacją, wyznaczano granice przyszłego miasta, wytyczano ryrnek i sieć uliczną, a także przewidywano lokalizację podstawowych obiektów publicznych jak kościoła parafialnego, kramów, jatek itp. Wymierzanie działek budowlanych i realizację zabudowy rozpoczynano zazwyczaj od pierzei przyrynkowych i głównych ulic, pełniących funkcje przelotowych arterii komunikacyjnych. Pozostałe bardziej na uboczu położone tereny traktowano jako swoistą rezerwę i proces ich zagospodarowywania następował w okresie późniejszym w miarę narastających potrzeb, wynikających ze wzrostu zaludnienia. Przypuszczalnie rozwój Gorzowa następował podobnie. Jeżeli postanowienia przywileju z r. 1257 zostały zrealizowane, to w ciągu kilku miesięcy jeszcze do końca tego roku wytyczone zostały granice miasta i linie jego fortyfikacji, a także i rozplanowanie. Zdaje się nie ulegać wątpliwości, że zasięg miasta został z góry narzucony wielkością niezalewowych partii stożka nasypowego. Pierwotne umocnienia musiały odpowiadać późniejszemu przebiegowi murów miejskich, które opierały się o rozlewiska i cieki w sposób istotny wzmacniających obronność miasta. Biorąc to pod uwagę należy uznać za zupełnie chybiony domysł R. Eckerta o pierwotnym mniejszym zasięgu miasta. Trudno sobie wyobrazić, by można było pozostawić jakieś niezalewowe fragmenty powierzchni stożka poza zasięgiem linii fortyfikacji. Byłoby to sprzeczne z podstawowymi wymogami zapewnienia bezpieczeństwa miastu.

Podstawą rozplanowania Gorzowa była główna oś komunikacyjna Wschód — Zachód, dawna ul. Richtstrasse. Etymologia tej nazwy występująca i w innych miastach brandenburski nie została wyjaśniona ostatecznie. Z jednej strony wysuwany jest domysł, że chodziło o zaznaczenie, że jest to główna ulica wyznaczająca kierunek odpowiadająca rzymskiej via recta. Sugerowano także, że biegnąca obok ratusza oznaczała ulice, sądową i wiązała się z wymiarem sprawiedliwości. Ulicy tej odpowiada w ogólnym przebiegu obecna ul. Gen. Sikorskiego, która uległa jednak w czasie odbudowy miasta po 1945 r. znacznemu poszerzeniu. Oś ta z obu stron pierwotnie zamknięta była dwoma bramami miejskimi Santocką od wschodu i Młyńską od zachodu. Dzieliła ona miasto na dwie części. Uzupełnieniem układu komunikacyjnego miasta była, lekkim łukiem odbiegająca od głównej ulicy przelotowej, biegnąca równolegle do niej od południa dawna ul. Luizy, obecnie zachowana jedynie fragmentarycznie jako ul. Łużycka oraz dzisiejsza Obotrycka (dawna Zamkowa). W północnej części układu biegnie łukiem na północ od ul. Gen. Sikorskiego obecna ul. Marchlewskiego (dawna Wełniana, pierwotnie określana mianem Budowlanej). W ten sposób cały obszar miasta podzielony został trzema równoległymi ulicami na cztery równoleżnikowe, wydłużone pasma zabudowy nierównej szerokości. Typ wydłużonych pasm zabudowy z dwoma równoległymi ulicami stanowiącymi główne ciągi komunikacyjne stosowany był stosunkowo często w miastach brandenburskich.

Mniej więcej w środkowej partii najwęższego pasma ograniczonego ulicami Gen. Sikorskiego oraz Łużycką i Obotrycka wytyczono prostokątny rynek, wydłużony po osi wschód — zachód o rozmiarach ca 120x80 m. Ulice południkowe utworzyły sieć bloków nierównej wielkości, w obrębie której wytyczono parcele. Z północnej pierzei rynku wyprowadzono dwie uliczki łączące się z dzisiejszą ul. Marchlewskiego, nie istniejącą dziś Księżą oraz Hawelańską, dawniej Pocztową. Natomiast z południowej pierzei wyprowadzono trzy ulice: Wodną, Mostową i Lutycką (dawniej Wilhelmowską). Podyktowane było to zapewne chęcią ułatwienia dostępu do terenów nadrzecznych i przeprawy przez rzekę usytuowanej u wylotu ul. Mostowej. Oba południowe pasma zabudowy na wschód od rynku podzielono na mniejsze bloki ul. Pionierów (d. Fryderycjańską i Słodową) biegnącą od ul. Sikorskiego do ul. Przymurnej. Ulica ta łączyła się ze wschodnim odcinkiem ul. Marchlewskiego.

Analogicznie na zachód od rynku wytyczono nie istniejącą dziś ulicę dawniej nazywaną Charlotty, łączącej ul. Marchlewskiego i przecinającą Gen. Sikorskiego, Łużycką i dochodzącą do Przymurnej. Południowo-zachodni kraniec miasta między ul. Łużycką, Wodną oraz Charlotty podzielony był na mniejsze bloki. Równolegle do Wodnej wytyczono ul. Łazienki (dawniej Łaziebną), a między nimi równolegle do Łużyckiej biegła dawniej niewielka ul. Żydowska. Teren ten w czasach nowożytnych zamieszkały był przez ludność żydowską (tworzył tzw. Żydowski Kwartał) i stąd nie wykluczone, że dodatkowe ulice przebite zostały już w czasach nowożytnych przez ludność żydowską.

Poszczególne bloki wykazują działki różnej wielkości. Porównanie planów miasta z lat 1721 i 1855 wskazuje, że w ciągu ponad stu lat nie nastąpiły zmiany. Świadczy to, że ewentualne zmiany w wielkości działek budowlanych musiały nastąpić wcześniej. Analiza parcel zdaje się wskazywać, że stosowano różnej wielkości działki. Przy obu głównych ulicach oraz w pierzejach rynku były one wąskie, umożliwiające jedynie szczytowe ustawienie budynków. W pozostałych częściach miasta działki były znacznie większe, zarówno szersze jak i głębsze i ich wielkość nie była wynikiem mechanicznego połączenia ewentualnych pierwotnych mniejszych działek. Występuje to szczególnie wyraźnie w działkach przylegających od północy do ul. Marchlewskiego. Proces niejednakowego zagospodarowywania w czasie obszaru miasta, a zwłaszcza terenów przyległych od północy do ul. Marchlewskiego charakteryzuje się szerszymi i głębszymi działkami, umożliwiającymi wygospodarowanie także części parceli pod ogrody.

Wkrótce po lokacji przystąpiono do budowy kościoła parafialnego, który w źródłach w sposób pośredni wspomniany został dopiero w 1297 r. (proboszcz). Zlokalizowany został zgodnie z tradycją brandenburską na rynku, zajmując jego zachodnią partię.

Układ przestrzenny Gorzowa wykazuje jedynie bardzo odległe analogie z rozplanowaniem Altlandsberg. Wynikają one jedynie z podobnego wydłużonego pasmowego układu miasta, zajmującego podłużne niezalewowe wzgórze, przez które poprowadzono dwie równoległe ulice. Na tym jednak podobieństwa się kończą — kościół zlokalizowany został na skraju miasta w pobliżu dawnego grodu, obok którego zapewne z osady podgrodowej rozwinęło się miasto. Z miast leżących w pobliżu Gorzowa najbardziej zbliżony układ przestrzenny posiada Skwierzyna. Miastu opartemu podobnie jak Gorzów o Wartę nadano także kształt półkolisty.

Pewnych analogii można dopatrzyć się również w przebiegu podstawowych ulic. Natomiast kościół zlokalizowany został na tyłach jednego z bloków przyrynkowych, a więc zgodnie z tradycją wielkopolską.

 

 
 

Copyright © 2007-2009. All rights reserved.