Gorzów - Landsberg
Historia
Władcy
Ludzie
Widokówki - Pocztówki
Zdjęcia
Mapy
Publikacje
Forum
Autor
Linki
Gorzów Wlkp.

< Rozdział III | Spis treści | Rozdział V >

Rozdział IV - Gorzów w okresie późnego średniowiecza (XIV-XV w.).

Spis zagadnień rozdziału:
1. Rola miasta wobec przemian politycznych Nowej Marchii.
2. Ustrój średniowiecznego miasta.
3. Życie gospodarcze.
4. Ludność - jej struktura narodowościowa i społeczna.
5. Kultura średniowiecznego miasta.
6. Miasto gotyckie.

1. ROLA MIASTA WOBEC PRZEMIAN POLITYCZNYCH NOWEJ MARCHII
Przemożny wpływ na rozwój Gorzowa wywierała ze wszystkimi wynikającymi implikacjami nieustabilizowana sytuacja polityczna Nowej Marchii, jaka wyłoniła się na skutek bezpotomnemu wygaśnięcia dynastii Askańczyków. Od 14 sierpnia 1319 r. tj. od momentu śmierci Waldemara, Brandenburgia stała się przez długi okres przedmiotem rozmaitych zabiegów dyplomatycznych, nacisków militarnych i ostrych walk wewnętrznych, które obezwładniły to państwo politycznie, a zarazem działały destrukcyjnie na jego gospodarkę. Wszystkie te czynniki w mniejszym lub większym stopniu musiały znaleźć swoje odbicie również w wielu dziedzinach życia ośrodków miejskich.

Po śmierci Waldemara przedmiotem zabiegów rozmaitych pretendentów stała się sprawa opieki nad 10-letnim chorowitym kuzynem Waldemara Henrykiem II, ostatnim przedstawicielem rodu Askańczyków. Władzę opiekuńczą nad Henrykiem II objął książę zachodniopomorski Warcisław IV z racji dalekiego pokrewieństwa z Askańczykami. W tym charakterze Warcisław IV wystąpił już 41X1319 r., wystawiając w Lipianach dokument dla nowomarchijskiego Choszczna. Warcisław IV objął rządy w Nowej Marchii na podstawie elekcji dokonanej przez stany nowomarchijskie 4 X 1319 r., która usankcjonowała jedynie stan faktyczny istniejący od miesiąca.

Sytuacja w Marchii Brandenburskiej uległa zasadniczej zmianie, gdy w połowie lipca 1320 r. zmarł Henryk II ostatni przedstawiciel Askańczyków. Książę saski Rudolf, powołując się na prawa swych synów spokrewnionych przez matkę z Askańczykami, zdołał opanować większą część Marchii Brandenburskiej. O ile Marchia Brandenburska w latach 1319-1323 ogarnięta była licznymi walkami i poszczególne terytoria zmieniały panujących, o tyle pod tym względem Nowa Marchia była w znacznie korzystniejszym położeniu. Rządy księcia zachodniopomorskiego nie zostały w toku tych konfliktów silniej zagrożone, a działania wojenne ominęły większą część Nowej Marchii.

Sytuacja uległa radykalnej zmianie, gdy w kwietniu 1323 r. na sejmie Rzeszy w Norymberdze król Ludwik Wittelsbach nadał w lenno Marchię Brandenburską swemu dziewięcioletniemu synowi Ludwikowi (zwanemu później Starszym). Akt ten sformułowany został w specjalnym dokumencie dopiero 24 czerwca 1324 r. Odtąd Wittelsbachowie zaczęli systematycznie wypierać swych przeciwników z terenów Brandenburgii. Zagrożenie ze strony Wittelsbachów skłoniło książąt saskich Rudolfa i Wacława do nawiązania pertraktacji pokojowych z książętami zachodniopomorskimi Ottonem I i Warcisławem IV, które doprowadziły do zawarcia układu w Kostrzyniu 5 grudnia 1323 r. Poręczycielami układu ze strony książąt saskich były miasta Frankfurt nad Odrą, Munchenberg, Altlandsberg, natomiast za książąt zachodniopomorskich ręczyły Gorzów, Myślibórz i Mieszkowice.

Pomimo tego układu akcja Wittelsbachów czyniła na terenie Brandenburgii szybkie postępy. Już we wrześniu 1324 r. Ziemia Lubuska znajdowała się w ich posiadaniu, a na początku października margrabia Ludwik znajdował się już w Chojnie na terenie Nowej Marchii jako jej władca. Źródła nie podały bliższych szczegółów dotyczących przejęcia Nowej Marchii przez Wittelsbachów. Przyjmuje się, że przejście głównego ośrodka miejskiego na tym terenie Chojny i rodu Wedlów, pełniących czołową rolą w Nowej Marchii, na stronę Wittelsbachów były decydującymi czynnikami, które spowodowały odpadnięcie Nowej Marchii od Pomorza Zachodniego. Margrabia Ludwik pojawił się w Nowej Marchii ponownie na wiosnę 1325 r. Dnia 3 maja tego roku wystawił trzy przywileje dla Gorzowa, zapewne w związku ze złożeniem przez miasto hołdu Ludwiko
wi.

Zapoczątkowało to kilkudziesięcioletni okres rządów Wittelsbachów w Nowej Marchii trwających do 1373 r., początkowo Ludwika Starszego (który samodzielne rządy objął w r. 1333), a po jego śmierci w 1351 r. Ludwika Rzymskiego (od 1360 r. współrządy sprawował jego brat Otto V Leniwy). Po śmierci Ludwika Rzymskiego w 1365 r. władzę przejął Otto V i rządził do r. 1373. Nie przyniosły one jednak ani uspokojenia wewnętrznego (np. wojna z Pseudo-Waldemarem 1348-1356), ani zmniejszenia zagrożenia zewnętrznego dla ziem nowomarchijskich.

W pierwszym okresie panowania Wittelsbachów Nowa Marchia była celem rewindykacji ze strony Polski i Pomorza Zachodniego. Na podstawie przymierza zawartego między obu państwami w Nakle 18 VI 1325 r. ziemie nowomarchijskie miały zostać podzielone wzdłuż biegu Drawy, przy czym tereny położone na zachód od rzeki (z Gorzowem) miało objąć Pomorze Zachodnie, a na wschód Polska. W związku z tym doszło do działań zbrojnych, kiedy w lutym 1326 r. oddziały polskie wspierane przez Litwinów dokonały niszczącego najazdu na okolice Frankfurtu nad Odrą. Trudno rozstrzygnąć czy te wypadki w jakimś stopniu dotknęły Gorzów. Wprawdzie w starszej literaturze przyjmowano, że również Nowa Marchia została wówczas spustoszona, nie znajduje to jednak poparcia w źródłach. Wojnę zakończył rozejm w 1329 r. Wydaje się, że lokalne konflikty zbrojne na pograniczu polsko-nowomarchijskim trwały nadal. Próbą likwidacji tych sporów był układ pokojowy zawarty 18 VIII 1331 r. w Gorzowie (tzw. pokój landsberski) między przedstawicielami rycerstwa nowomarchijskiego a wielkopolskim możnowładcą Wincentym z Szamotuł.

Rozwój wewnętrznej sytuacji politycznej w Brandenburgii wykorzystywały poszczególne miasta dla podniesienia swego znaczenia w państwie. Wojna margrabiego Ludwika Starszego z Pseudo-Waldemarem, popieranym początkowo przez Karola IV Luksemburskiego, dotknęła również Nową Marchię. Jesienią 1348 r. część miast nowomarchijskich jak Chojna, Myślibórz, Trzcińsko i Lipiany opowiedziała się po stronie Pseudo-Waldemara. Natomiast głównym punktem oparcia na tym obszarze Ludwika Starszego w walce ze stronnikami Pseudo-Waldemara stał się Frankfurt nad Odrą. We wrześniu 1348 r. margrabia dokonał szybkiego objazdu wiernej mu części Nowej Marchii. Margrabia starał się o pozyskanie poparcia szeregu miast (Choszczna, Barlinka, Strzelec Krajeńskich, Gorzowa) przez nadanie im różnych przywilejów. Znaczne korzyści uzyskał wówóczas także Gorzów w postaci obniżenia podatku o 20 grzywien do wysokości 70 grzywien rocznie. Ponadto miasto otrzymało odnowienie prawa składu na spławiane drzewo wraz ze wszystkimi związanymi z tym korzyściami oraz połowę cła od przewożonego krótkiego drewna (opałowego) i całkowite cło od drzewa budulcowego. Gorzów w tych wypadkach politycznych odegrał aktywną rolę, opowiadając się konsekwentnie po stronie Ludwika Starszego. Przedstawiciele Gorzowa wraz z innymi miastami w imieniu Ludwika Starszego brali udział w pertraktacjach w sprawie rozejmu, który zawarty został 29 X 1348 r. w Myśliborzu na okres do 6 I 1349 r. Celem jego było zapewnienie ochrony kraju przed dalszymi zniszczeniami wojennymi. Zabezpieczenie w postanowieniach rozejmu możliwości swobodnej wymiany handlowej leżało w interesie miast obu stron. Gorzów był także jednym z gwarantów układów zawartych w Spandau (25 VII 1349 r.) oraz 6 VIII 1349 r. z niektórymi miastami nowo-marchijskimi.

Rosnące trudności finansowe Ludwika Rzymskiego (który objął rządy w r. 1352 po Ludwiku Starszym) zwłaszcza w końcowej fazie wojny, przyczyniły się do upadku jego autorytetu, co wykorzystały niektóre miasta, w tym i Gorzów, dla wzmocnienia swojej pozycji i uzyskania korzyści finansowych. We wrześniu 1352 r. mieszczanie gorzowscy otrzymali wieś Racław jako zastaw za 145 grzywien monety.

Rajcy gorzowscy wraz z delegatami Choszczna, Chojny i Strzelec Krajeńskich weszli w skład rady powołanej przez Ludwika Rzymskiego 7 X 1354 r. dla Nowej Marchii, do której wchodzili także przedstawiciele rycerstwa.

Informacje powyższe wskazują wyraźnie, że Gorzów nalegał do grupy tych kilku miast, które najbardziej aktywnie uczestniczyły w przedstawicielstwie stanowym Nowej Marchii. Podkreśla to prestiż i znaczenie tego miasta na terenie Nowej Marchii.

W październiku 1365 r. margrabia Otto V przekazał swoje państwo pod władzą opiekuńczą cesarzowi Karolowi IV. Zapoczątkowało to proces przejmowania Brandenburgii przez dynastię Luksemburgów. W wyniku zabiegów dyplomatycznych i konfliktu zbrojnego ostatecznie 15 VIII 1373 r. Wittelsbachowie zrzekli się swych praw do Marchii Brandenburskiej. Z tą datą zaczął się okres panowania w Nowej Marchii Luksemburgów. Początkowo władzę sprawował cesarz Karol IV.

Karol IV umierając w 1378 r. podzielił swoje państwo między synów. Brandenburgię otrzymał Zygmunt. Z obrębu Brandenburgii wydzielono jednak Nową Marchię, którą przekazano najmłodszemu synowi cesarza Janowi Luksemburskiemu, władającemu równocześnie na Łużycach z tytułem księcia zgorzeleckiego. Jan pojawił się dopiero w 1336 r. w Nowe] Marchii, w której tymczasem narastała anarchia. Możne rody na tym terenie Ostenowie i Wedlowie sprawowały w swoich dobrach udzielną władzę, tocząc wojny lokalne i zawierając traktaty z sąsiednimi państwami. Jednocześnie rody rycerskie wypowiedziały wojny miastom, legalizując w ten sposób rozbój. Gorzów prowadził długotrwały spór z Henrykiem Schmieler z Wieprzyc i Tyde z Marwic o bagna i stawy rybne w pradolinie, który uregulowany został 18 V 1390 r.

Jan Luksemburski w czasie swych 10-letnich rządów kilkakrotnie przebywał w Nowej Marchii. Uregulował wówczas szereg wewnętrznych spraw nowomarchijskich. W czasie jego pobytu w Gorzowie w 1389 r. miasto zyskało prawo wolnej żeglugi na Warcie i Odrze do Szczecina. Gorzów w tym okresie utrzymał nadal swoje przodujące znaczenie wśród miast nowomarchijskich. Na zjeździe stanów brandenburskich, odbytym w Trenczynie 17 V1388 r., zwołanym przez Zygmunta wśród burmistrzów reprezentujących miasta Nowej Marchii był obecny także gorzowski.

Po śmierci Jana w r. 1396 dziedzictwo jego uległo podziałowi między jego braci. Nowa Marchia przypadła wówczas wiecznie zadłużonemu Zygmuntowi Luksemburgowi (od r. 1387 królowi Węgier), który rozpoczął pertraktacje w sprawie sprzedaży Nowej Marchii. Najbardziej zainteresowani w jej nabyciu byli Krzyżacy, gdyż terytorium to stanowiło naturalne połączenie między Państwem Zakonu a Zachodem. Wobec przedłużających się pertraktacji odnośnie do wysokości sumy sprzedażnej, Zygmunt Luksemburski zaoferował sprzedaż Nowej Marchii także Polsce. Doszło nawet do zawarcia 14 II 1402 r. transakcji, na mocy której Polska miała wziąć Nową Marchię w zastaw.

Krzyżacy uzyskawszy poparcie miast i części rycerstwa nowomarchijskiego przeciwnych przyłączeniu do Polski doprowadzili do unieważnienia tej transakcji i na podstawie nowego układu zawartego 25 VII 1402 r. w Malborku nabyli sporne terytorium. Dnia 8 sierpnia 1402 r. w Choszcznie rady miast nowomarchijskich, w tym i Gorzowa, złożyły hołd Zakonowi.

Nowa Marchia stanowiła odrębne wójtostwo, podlegające bezpośrednio wielkiemu mistrzowi, który mianował wójta Nowej Marchii, a którego rezydencją był zamek w Świdwinie. Krzyżacy zasadniczo zachowali wewnętrzny układ z czasów margrabiów wraz z szeregiem instytucji stanowych. Zakon próbował wzmocnić swoją pozycję materialną m.in. przez przejmowanie młynów miejskich jako źródła dochodów.

Dnia 30 grudnia 1403 r. wielki mistrz Konrad von Jungingen w imieniu Zakonu nabył od gminy gorzowskiej za sumę 5900 monety zwanej Vinkenaugen wszystkie młyny miejskie ze wszystkimi dochodami, z wyjątkiem opłaty w wysokości 12 wispli żyta pobieranej przez sędziego. Z transakcji wyłączony był tartak leżący poza miastem.

Krzyżacy przystąpili także do budowy zamków na parcelach nabytych od władz miejskich. Na tym tle dochodziło do konfliktów z miastami broniącymi swej samodzielności.

Wkrótce po opanowaniu przez Krzyżaków Nowej Marchii doszło do zaostrzenia konfliktu polsko-husyckiego, co musiało odbić się na stosunkach wewnętrznych na tym terenie. W latach wielkiej wojny Polski z Zakonem, która rozpoczęła się w lecie 1409 r. teren Nowej Marchii wykorzystany został jako baza, skąd wyszło uderzenie wojsk krzyżackich na północno-zachodnią Wielkopolskę. Rola Gorzowa w tych wypadkach nie rysuje się jasno.

Pomimo zwycięstwa odniesionego pod Grunwaldem i zakończenia wielkiej wojny pokojem toruńskim w 1411 r. w latach następnych konflikt odżywał ponownie, prowadząc do dalszych walk przerywanych okresami pokoju. W czasie kolejnej wojny toczącej się w latach 1431—1435 doszło do zawarcia w 1432 r. przymierza Polski z przywódcami husyckich taborytów w Czechach. W jego wyniku w czerwcu 1433 r. oddziały czeskich taborytów pod dowództwem Jana Czapka z San wraz z oddziałami polskimi zaatakowały terytorium państwa Zakonu. Uderzenie rozpoczęło się wtargnięciem oddziałów polsko-czeskich w granice Nowej Marchii i przez jej terytorium wojska skierowały się na Pomorze Gdańskie101. Oddziały husyckie 9 czerwca 1433 r. od strony Santoka podeszły pod Gorzów i założyły obronny obóz pod Bramą Santocką. Bezskuteczne próby opanowania miasta trwały do 15 czerwca. Gorzów nie został zniszczony, spustoszeniu uległy jednak okolice miasta 102. Na pograniczu dochodziło do starć i wypadów polskich w głąb Nowej Marchii. Np. 21 grudnia 1424 r. Polacy podstępem próbowali wtargnąć do Gorzowa. Ukrywszy uzbrojonych żołnierzy w trzech wozach załadowanych słoniną sforsowali zewnętrzną Bramę Santocką, ale gdy znaleźli sie w szyi międzybramnej wszczęto alarm i załoga gorzowska próbę udaremniła.

Nowa Marchia nie przynosiła Zakonowi poważniejszych korzyści materialnych, a przysparzała wzrastających trudności politycznych. Wywoływane one były stałą opozycją stanów wraz z dążeniami Polski zmierzającej do włączenia tego terytorium. Po krótkotrwałym pobycie oddziałów polskich w 1433 r. we wschodniej części Nowej Marchii w czasie wyprawy polsko-czeskiej na Pomorze Gdańskie traktat brzeski z 1435 r. przyniósł czasowe zawieszenie polskiej akcji rewindykacyjnej. Już wówczas jednak pretensje do Nowej Marchii zaczęli wysuwać Hohenzollernowie, którzy w 1415 r. uzyskali w Brandenburgii dziedziczną władzę. Wysunęli oni pretensje do Nowej Marchii, mimo że Zakon w r. 1429 uzyskał od cesarza Zygmunta Luksemburskiego pełne, dziedziczne prawo jej posiadania. W obliczu narastającego zagrożenia Nowej Marchii w latach 40-tych XV w. Zakon wydał znaczne fundusze z dochodów uzyskanych w Prusach na militarne wzmocnienia tego terytorium. Wzniesiono wówczas szereg zamków w miastach nowomarchijskich, m.in. w latach1443—1450 także w Gorzowie.

Pomimo tych posunięć kryzys panowania krzyżackiego w Nowej Marchii stale narastał i osiągnął swój szczyt z chwilą powstania Związku Pruskiego przeciw władzy krzyżackiej w lutym 1454 r. Wprawdzie nie objęło ono ziem nowomarchijskich, ale odbiło się tam silnym echem. Przejawem tego było częściowo zburzenie zamku krzyżackiego w Gorzowie i próba szukania kontaktu z Tajną Radą w Toruniu, przy czym wówczas nastroje części ludności zwłaszcza w miastach były zdecydowanie propolskie. Akcja władz krzyżackich oraz włączenie się Hohenzollernów brandenburskich pokrzyżowały skutecznie te dążenia. Na podstawie układu zawartego 22 lutego 1454 r. w Koln nad Sprewą Fryderyk elektor brandenburski otrzymał w zastaw Nową Marchię z wyjątkiem Świdwina i Drezdenka. W dniach 5-7 kwietnia 1454 r. stany nowomarchijskie złożyły elektorowi w Gorzowie hołd warunkowy, tj. do czasu ewentualnego wykupu Nowej Marchii przez Zakon. Ostatecznie na mocy układu podpisanego w Gniewie 19 września 1455 r. elektor uzyskał pełne dziedziczne prawo do Nowej Marchii wraz z Świdwinem i Drezdenkiem na bardzo dogodnych warunkach finansowych. Z tą chwilą w Nowej Marchii rozpoczął się okres panowania Hohenzollernów, który miał trwać aż do końca I wojny światowej.

2. USTRÓJ ŚREDNIOWIECZNEGO MIASTA
Początki aktywności stanowej w Marchii Brandenburskiej sięgają ostatniej ćwierci XIII w. Znalazła ona swój wyraz w licznych układach podatkowych, zawieranych przez panujących z poszczególnymi ziemiami i miastami. Walki o dziedzictwo Askańczyków w Brandenburgii umożliwiło stanom wzmocnienie swej pozycji poprzez popieranie poszczególnych pretendentów w zamian za uzyskiwanie różnych przywilejów. Przekazy źródłowe zdają się świadczyć, że stany Nowej Marchii na początku XIV w. znajdowały się dopiero w początkowej fazie swej działalności. Występuje tu wyraźne opóźnienie w krystalizowaniu się ustroju stanowego w stosunku do innych regionów Brandenburgii. Było ono także wynikiem słabego rozwoju miast nowomarchijskich, co uniemożliwiło im jeszcze odgrywanie większej roli politycznej. Trzeba tu wziąć pod uwagę, że w większości były to przecież ośrodki niedawno założone. Najwięcej miast powstało na terenie Nowej Marchii dopiero w ostatniej ćwierci XIII w.

W latach 40-tych XIV w. za panowania Ludwika Starszego konflikty stanów z panującym przybrały formę oporu przeciw nadzwyczajnym świadczeniom podatkowym nakładanym także na Nową Marchię. W r. 1338 do konfliktu między panującym a stanami doszło w związku z żądaniem margrabiego o zebranie dodatkowych świadczeń pieniężnych celem wykupu Dolnych Łużyc z rąk księcia saskiego Rudolfa I. Spowodowało to sprzeciw stanów nowomarchijskich. Margrabia zmuszony został do szeregu ustępstw zarówno na rzecz rycerstwa, jak i miast. Niektóre ośrodki miejskie, w tym i Gorzów, uzyskały wówczas w formie rekompensaty za nadzwyczajny podatek zmniejszenie rocznego świadczenia (Urbede).

Dopiero późnośredniowieczne przekazy źródłowe zanotowały więcej informacji dotyczących ustroju gorzowskich władz miejskich. Obok malejącej roli sołtysa coraz większego znaczenia nabierała rada miejska z burmistrzem na czele. Upadek faktycznych funkcji wykonawczych i sądów wykonywanych przez sołtysa wiązać można z podziałem w r. 1299 sołectwa gorzowskiego między 4 synów pierwszego sołtysa Albrechta Luge. Wiąże się ż tym także ustanowienie w mieście czterech okręgów administracyjnych i sądownictwa niższego (kwartałów). Później określano je głównie od wezwań kościołów zlokalizowanych za murami miasta mianem kwartału św. Jerzego (południowo-wschodnia część miasta), św. Ducha (północno-zachodnia), św. Gertrudy (południowo-wschodnia) oraz Żydowskiego (południowo-zachodnia). Równoleżnikowa linia podziału przebiegała dzisiejszą ul. Gen. Sikorskiego, a południkowa ul. Wodną, zachodnią pierzeją rynku i nie istniejącą obecnie ul. Księżą. Utrzymał się on przez długi okres i występuje jeszcze w praktyce kancelaryjnej w XVII i XVIII w. Wzrastająca ilość przekazów źródłowych o radzie miejskiej zdaje się świadczyć, że stopniowo faktyczny zarząd miastem przechodził w jej ręce. Urząd sołecki poświadczony został po raz ostatni w latach 40-tych XIV w. Wydaje się, że do ostatnich przekazów z nim związanych należy wiadomość z r. 1342, że sołtys gorzowski sprzedał gminie swoje dziedziczne prawa własności na obu młynach (Spitzmuhle i Linde) oraz z r. 1344 o nadaniu na prawie lennym przez margrabiego Ludwika braciom Henrykowi i Piotrowi Raków, mieszczanom gorzowskim czwartej części sądownictwa, które do tego czasu posiadał sołtys Konekin. Faktycznie sądownictwo niższe wykonywane było przez sąd ławniczy pod przewodem sędziego miejskiego, wspomnianego w źródłach od r. 1374.

Natomiast dochody z niższego sądownictwa, podobnie jak i inne związane z dawnym sołectwem z poszczególnych pojedynczych kwartałów czy kilku z nich łącznie były przedmiotem sprzedaży, zastawu czy zamian. Wydaje się, że w praktyce kancelaryjnej stosowano uproszczenia stylistyczne, podciągając pod ogólne określenie sądownictwa w istocie dochody płynące zarówno 2 niższego sądownictwa, jak i inne wchodzące w skład pierwotnego uposażenia sołectwa. Wynika te z przekazu z 1364 r., kiedy margrabia Otton obdarzył na prawie lennym mieszczanina gorzowskiego Piotra Raków połową sądownictwa ze wszystkimi prawami i dochodami. Wymieniono tu część z tych dochodów jak 4 wisple żyta z młyna pod murami miasta, 2 funty brandenburskich fenigów rocznego dochodu z czynszów pobieranych z łanów miejskich.

Niezależnie od niższego, również dochody z wyższego sądownictwa (po przejęciu go przez miasto) były przedmiotem odrębnych transakcji. Źródła przekazały wprawdzie szereg informacji o nich, nie pozwalają jednak na szczegółowe ustalenie listy posiadaczy dochodów z „sądownictwa”. Poza wspomnianym już nadaniem w r. 1344 czwartej części sądownictwa braciom Henrykowi i Piotrowi Raków, w r. 1383 mieszczanie z Frankfurtu nad Odrą Fryderyk Belckow i Piotr Rackow przekazali rajcom gorzowskim dochody z wyższego sądownictwa oraz 1/4 niższego (czyli z jednego kwartału). Wydaje się, że ostatecznie w 1482 r. sądownictwo wyższe i niepodzielne niższe przejęła rada miejska. Nastąpiło to z chwilą, gdy margrabia brandenburski Jan nadał gorzowskiej radzie miejskiej połowę niższego sądownictwa, pozostałą po śmierci dotychczasowego posiadacza Nickel Bernd. Była ona wówczas już w posiadaniu sądownictwa wyższego i pozostałej drugiej części niższego. Po tej dacie nie pojawiają się więcej informacje o transakcjach dotyczących dochodów z sądownictwa gorzowskiego. Według statutu Gorzowa z r. 1511 sprawowanie wyższego sądownictwa leżało w kompetencjach rady miejskiej.

Skład władz miejskich był zmienny. Z listy świadków występujących na dokumencie z r. 1374 wynika, że wówczas było 3 burmistrzów i 6 rajców. Podobnie w r. 1489 wspomina się o 3 burmistrzach. Natomiast w r. 1445 było już 4 burmistrzów i 12 rajców. Nie wykluczone, że owych czterech burmistrzów wiąże się ze wspomnianym podziałem miasta na 4 kwartały i każdy odpowiedzialny był za odrębny kwartał. Być może w niektórych okresach jedno z miejsc było nieobsadzone i stąd w dokumentach występuje jedynie burmistrzów.
Ewolucja rozwoju władz miejskich poszła w kierunku redukcji ilości burmistrzów z czterech do dwóch. Zapewne nastąpiło to na przełomie XV i XVI w., skoro statut nadany miastu przez elektora Joachima i margrabiego Albrechta w 1511 r. przewidywał, że rada miejska zgodnie z dawną tradycją miała składać się z 12 członków, w tym 2 burmistrzów i 10 rajców. Sankcjonował on także istnienie tzw. starej i nowej rady. Polegało to na tym, że burmistrz i 5 rajców miało kolejno sprawować rządy w mieście w ciągu jednego roku. W razie zgonu jednego lub więcej członków rady winna ona zostać uzupełniona przez wybór nowych spośród mieszczan. Statut przewidywał w wypadku konieczności podjęcia szczególnie istotnych i ważnych dla miasta decyzji, że aktualnie sprawująca władzę rada powinna zasięgnąć zdania u członków „starej rady”. W tego rodzaju nadzwyczajnych okolicznościach rada zobowiązana była także do skonsultowania się ze starszymi czterech cechów: krawieckiego, piekarskiego, rzeźnickiego i szewskiego łącznie z garbarskim, a także u dwu zaufanych przedstawicieli mieszczan, wybranych przez gminę. Praktyka podziału rady na „starą” i „nową”, które przemiennie sprawowały rządy, posiadała starszą metrykę. Świadczy o tym wzmianka już z r. 1462 o podjęciu przez burmistrza wraz ze „starą” i „nową” radą postanowienia, regulującego udział szkoły w nabożeństwach.

Omawiając strukturę władz miejskich należy również nieco uwagi poświęcić organizacjom cechowym. Były one przymusowym związkiem osobiście wolnych rzemieślników miejskich, zrzeszających się według jednej lub kilku pokrewnych specjalności. Celem cechów było zapewnienie członkom prawa wyłączności wykonywania rzemiosła w mieście. Stanowiły one zarówno organizację zawodową, jak i pełniły szereg innych funkcji wzajemnej pomocy, religijne, towarzyskie i militarne. Obrona miast opierała się w znacznym stopniu na cechach, które miały wyznaczone do obrony określone odcinki lub obiekty fortyfikacji miejskich. Na ziemiach brandenburskich organizacje cechowe powstawały stosunkowo wcześnie, wkrótce po uzyskaniu praw miejskich. Brak źródeł uniemożliwia ustalenie czasu powstania cechów w Gorzowie. Wzmianki o nich pojawiają się późno, dopiero po połowie XIV w. W przywileju potwierdzającym prawa miasta z 13 VIII 1356 r. wymienieni są mistrzowie cechowi (Guldemeister). W podejmowaniu ważniejszych decyzji dotyczących miasta znaczącą rolę pełnili także starsi cechowi, np. wśród świadków dokumentu z 1374 r. w imieniu cechów występuje także dwu starszych cechowych. Podobnie cytowany już statut Gorzowa zatwierdzony w 1511 r. przewidywał, że przy pobieraniu nadzwyczajnych i istotnych dla miasta uchwał, rada miejska zobowiązana była także do zasięgnięcia opinii starszych czterech cechów.

Symbolem rady miejskiej jako reprezentanta gminy był ratusz, gdzie miała ona swoją siedzibę. Ratusz gorzowski zlokalizowany został we wschodniej pierzei rynku. Za najstarszą wiadomość związaną z ratuszem uchodzi przekaz z r. 1376, wspominający o dokumencie wystawionym w „theatrum”. Pod pojęciem tym na ogół przyjmuję się dom kupiecki, stanowiący jeden z najstarszych części ratusza miejskiego.

Organizowanie zrębów samorządu miejskiego pociągało za sobą konieczność powołania kancelarii miejskiej i angażowania stałych pisarzy miejskich. W niektórych ośrodkach miejskich na obszarze Brandenburgii już w drugiej połowie XIII w. doszło do wykształcenia się kancelarii. Trudno bliżej ustalić, kiedy nastąpiło to w Gorzowie. Pisarz miejski wspomniany został po raz pierwszy w 1360 r. Powstanie kancelarii musiało nastąpić wcześniej, zapewne na początku XIV w. Pośrednio wskazuje na to najstarszy znany odcisk pieczęci miejskiej sekretnej (służącej do uwierzytelniania dokumentów codziennego użytku), przywieszony do dokumentu z r. 1348. Pieczęć ta średnicy 28 mm wyobraża orła brandenburskiego unoszącego się nad gałązkami, a napis w otoku wykonany majuskułą gotycką brzmi: + SECRETV • CIVIT : NOVE • LANDESBERG. Datowana jest na początek XIV w. Dalsze pieczęcie znane są od XV w. Nie wszystkie jednak zachowały się w odciskach. Np. na dokumencie z r. 1385 jest wzmianka, że został on opieczętowany wielką pieczęcią miejską, której odcisk nie jest znany.

Rysunek napieczętny orła brandenburskiego oprócz Gorzowa występuje często na pieczęciach i herbach miast brandenburskich założonych przez margrabiów, m.in. w Altlandsberg. Z miast nowomarchijskich używany był także przez Drezdenko, Moryń, Myślibórz .

Wzrost znaczenia gminy gorzowskiej uwidocznił się nie tylko w uzyskaniu własnego herbu czy pieczęci, ale także w nabywaniu wsi w XIV i XV w., z których miasto czerpało dochody.

3. ŻYCIE GOSPODARCZE
Rozwój ekonomiczny środkowej Europy w późnym średniowieczu charakteryzował się z jednej strony wzrostem znaczenia gospodarki towarowo-pieniężnej, z drugiej dalszym pogłębianiem się społecznego podziału pracy między miastem i wsią. Podstawa ekonomiczna większych i średnich ośrodków miejskich opierała się głównie na rzemiośle i handlu. Malało natomiast zwłaszcza w większych miastach znaczenie produkcji rolniczej. Utrzymała ona nadal swoje dominujące znaczenie w małych miasteczkach. Wytwórczość rzemieślniczą kierowana była do anonimowego konsumenta za pośrednictwem sieci handlowej. Zasięg handlu w poszczególnych miastach wyznaczał w dużym stopniu poziom produkcji rzemieślniczej.

Wydaje się, że ogólne tendencje rozwoju gospodarczego Gorzowa, jakie zaznaczyły się w okresie poprzednim, uległy utrwaleniu i nasileniu w ciągu XIV i XV stulecia. Przekazy źródłowe wyraźnie akceptują znaczenie wymiany handlowej w życiu miasta, przekazując o nim najwięcej informacji.

Ważnym czynnikiem pobudzającym rozwój wymiany były uprawnienia poszczególnych miast co do targów i jarmarków. Częstotliwość ich pozostawała w ścisłym związku ze wzrostem potrzeb rynku, zwłaszcza lokalnego. Zazwyczaj miasto otrzymywało prawo odbywania cotygodniowego targu. Obok nich funkcjonowały jarmarki (od jednego do kilku w ciągu roku) trwające zazwyczaj przez kilka nawet więcej dni. Były one nieodzowne do prowadzenia wielkiego handlu zarówno wewnętrznego w ramach większych regionów kraju, jak i zagranicznego z państwami ościennymi. Poszczególne miasta, zwłaszcza położone na pograniczu, czerpały także znaczne dochody z obsługi dalekosiężnego handlu i komunikacji, zapewniając podróżującym kupcom noclegi i wyżywienie w drodze, a także wszelkiego rodzaju usługi w rodzaju wynajmu koni, wozów, zaopatrzenie w żywność i paszę na dalszą drogę.

Początkowo Gorzów miał prawo urządzania jarmarku na dzień Św. Michała (29 IX) poświadczonego w r. 1452. Dopiero w r. 1525 miasto uzyskało od elektora Joachima I nowy wolny jarmark w niedzielę po święcie św. Piotra i Pawła (29 VI) m.in. na bydło i konie.

O znaczeniu Gorzowa jako ośrodka handlowego świadczy również wykształcenie się własnej, lokalnej miary szef la gorzowskiego (miara pojemności - objętości ciał stałych i sypkich). Kiedy w r. 1518 wprowadzono na terenie Nowej Marchii szef la myśliborskiego, kilka miast m.in. i Gorzów uzyskały prawo stosowania nadal własnej lokalnej miary.

Gorzów główne korzyści czerpał nadal z pośrednictwa w handlu między Polską a Pomorzem Zachodnim. Podstawowe znaczenie miało zagwarantowanie miastu prawa swobodnej żeglugi na Warcie i Odrze do Szczecina. Sprawy te kilkakrotnie poruszane były w przywilejach uzyskanych przez miasto. W r. 1389 Gorzów otrzymał prawo wolnej żeglugi Wartą i Odrą do Szczecina bez nowych opłat celnych, z wyjątkiem tych, które od dawna pobierane były w Kostrzyniu i Oderberg. Już w pierwszej połowie XIV w. miasto stało się groźnym konkurentem zarówno dla Strzelec Krajeńskich, jak i Drżenia (Drezdenka). W r. 1340 kupcy gorzowscy uzyskali od margrabiego Ludwika zwolnienie z opłat celnych w komorze książęcej w Santoku, będącej przeszkodą w swobodnym rozwoju handlu z Wielkopolską, co więcej uzyskali prawo pobierania cła w wysokości połowy cła santockiego od towarów spławianych Wartą.

W kilka lat później Gorzów został zniszczony przez pożar. Dla przyspieszenia odbudowy miasta margrabia brandenburski Ludwik Starszy wydał w r. 1348 przywilej, w którym obok odnowienia prawa składu na spławiane drzewo, zrzekł się na korzyść miasta wybierania cła od drewna budulcowego oraz do połowy obniżono cło pobierane od przewożonego krótkiego drzewa (opałowego). Nastąpił więc wyraźny podział kompetencji celnych przy spławie drzewa z Wielkopolski między obu komorami. Drzewo też wydaje się być najważniejszym artykułem eksportowym.

W r. 1353 Myślibórz uzyskał przymus drogowy, polegający na tym, że ruch handlowy idący z Pomorza w kierunku Gorzowa kierowano przez to miasto. Drogą tą szły ze Szczecina w kierunku Gorzowa transporty śledzi, eksportowane zapewne także do Wielkopolski. W r. 1350 zostały one zwolnione na obszarze Nowej Marchii z opłat celnych. W r. 1373 Gorzów uzyskał od margrabiego pozwolenie na pobór cła od towarów wszelkiego rodzaju przewożonych przez miasto. Dochody uzyskiwane z tego źródła przez miasto przeznaczano na utrzymanie grobli położonych w pradolinie, gdyż dobry ich stan umożliwiał ciągłość ruchu komunikacyjnego. Taryfa z r. 1373 wymienia towary przewożone przez miasto. Gorzów w tym czasie był punktem tranzytowym głównie przy drodze łączącej Wielkopolskę ze Szczecinem, w znacznie mniejszym stopniu z Kostrzyniem. Przez Gorzów przechodziła zapewne część tranzytu węgierskiego. Taryfa wymienia bowiem wśród przewożonych towarów: miedź, żelazo, ołów i drut. Towary, które uważać można za eksport polski to chmiel, konopie, zboże, wełna, skóry, łój, smary, smoła, wosk, miód i mięso. Z Pomorza przez Gorzów przechodziły towary importowane przez Polskę jak sól, ryby, śledzie, sukno i wino.

W obrocie handlowym znajdowały się także pewne produkty przemysłowe pochodzenia miejscowego jak beczki i niecki znajdujące zbyt w Szczecinie. Taryfa gorzowska wymienia także sukno krajewe (Landtuch) w odróżnieniu od sukna zwanego Schonlaken, a więc pochodzącego z rynków zagranicznych, od których stawka była czterokrotnie wyższa. Brak podstaw do podtrzymywania przypuszczenia wysuniętego w literaturze, by pod pojęciem „Landtuch” miano rozumieć sukno wielkopolskie, a nie nowomarchijskie. W miastach nowomarchijskich produkcja sukna była równie rozwinięta co w wielkopolskich. Nie przeczy to możliwości, że przez Gorzów tranzytem szły transporty sukna wielkopolskiego eksportowane do ośrodków nadbałtyckich.

W przeciwieństwie do licznych informacji związanych z handlem o rodzaju produkcji rzemieślniczej Gorzowa XIV i XV stulecia zachowało się jedynie. kilka wyrywkowych przekazów, uniemożliwiających uzyskanie pełniejszego obrazu. W oparciu o nie można jedynie ustalić rozwój rzemiosł związanych głównie z produkcją żywności. Należały do nich warsztaty piekarzy i rzeźników (cechy wzmiankowane w r. 1441 oraz 1511), piwowarów (wzmiankowanych w 1511 r.) oraz młyny wodne (wspomniane począwszy od przywileju z 1257 r.). Z zawodów związanych z obróbką skóry wymienić należy szewców (cech wzmiankowany w r. 1445, pojedynczy szewc imiennie wymieniony w 1447 r.) oraz garbarzy (cech szewców i garbarzy wspomniany w 1511 r. Z obróbką drzewa wiązać można wzmiankę o tartaku wodnym zanotowanym w r. 1403. Rzemiosła włókiennicze reprezentowane były przez sukienników (cech wspomniany w 1445 r.) oraz krawców (cech wspomniany w r. 1511). Z innych zawodów (oprócz handlowych) pośrednio wspomniane jest wielokrotnie rybołówstwo.

Zorganizowanie niektórych gałęzi rzemiosła w cechy: piekarzy, rzeźników, szewców, krawców i sukienników świadczy o rozwinięciu się tych gałęzi rzemieślniczych. Musiały być one reprezentowane w mieście przez odpowiednią liczbę warsztatów, które umożliwiły powstanie poszczególnych cechów. Zapewne przytoczone wyżej informacje są niepełne. Trudno byłoby przyjąć by w Gorzowie nie było przedstawicieli innych rzemiosł związanych z obróbką drzewa (cieśli, kołodziejów, bednarzy), metali (kowali) czy rzemiosł ceramicznych (garncarzy, strycharzy).

O wzrastającym potencjale ekonomicznym miasta świadczą starania o powiększenie dochodów miejskich przez rozbudowę jego posiadłości ziemskich (niezależnie od analogicznego nabywania dóbr przez indywidualnych mieszczan). Przejawiało się to przede wszystkim w powiększaniu dóbr ziemskich drogą uzyskiwania nadań panujących względnie kupna. W r. 1319 wieś Glinik otrzymał Gorzów z nadania margrabiego Waldemara, Ulim w 1325 r., Borków (początkowo nabył mieszczanin Albert Busch, w ciągu tego stulecia przeszedł na własność miasta), Deszczno w r. 1445, 12 łanów w Czechowie w 1345 r. Karnin stał się własnością miasta w latach 1372-1385, a zapewne jeszcze przed r. 1400 także Wieprzyce i Brzozowiec. Analogicznie miasto starało się nabyć młyny położone pod miastem. W r. 1335 kupiono od opata klasztoru cystersów w Zemsku dwa opuszczone wówczas młyny Linde i Vogelsang, położone na lewym brzegu Warty w pobliżu Gorzowa.

Inną formą osiągania dodatkowych dochodów przez miasto było prowadzenie różnego typu operacji finansowych, przy pomocy których nabywano prawo do pobierania różnego rodzaju rent z dóbr ziemskich. Klasycznym przykładem może być partycypowanie miasta w dochodach ze wsi Wawrów. Zachował się szereg przekazów źródłowych z lat 1354-1405 świadczących o uzyskiwaniu przez miasto dochodów z sądownictwa wyższego i niższego z tej wsi, prawo pobierania różnego typu podatków z całej lub części wsi. Miasto udzielało także pożyczek pod zastaw dóbr ziemskich lub pobierania określonych dochodów np. w 1354 r. pożyczka w wysokości 30 marek udzielonych margrabiemu Ludwikowi zabezpieczona została prawem pobierania dochodów z wyższego i niższego sądownictwa w Wawrowie150. W r. 1352 wieś Racław Hasso von Wedel zastawił miastu za sumą 145 marek.

Próbę oceny wielkości i zarazem potencjału ekonomicznego Gorzowa w średniowieczu w stosunku do innych miast nowomarchijskich oprzeć można na przekazach źródłowych, informujących o ich obciążeniach finansowych na rzecz panujących. Najstarszy przekaz pochodzi z r. 1348 i dotyczy sum zniżki rocznego podatku (bedy). Poszczególne miasta nowomarchijskie uzyskały wówczas obniżenie sumy podatków:

GORZÓW, Choszczno, Myślibórz po 10 grzywien
Mieszkowice — 7 grzywien
Dobiegniew, Strzelce Krajeńskie po 6 grzywien
Trzcińsko Zdrój, Barlinek, Drawsko po 5 grzywien
Ręcz — 4 grzywny.

Zapewne wysokość obniżki była proporcjonalna do ogólnego obciążenia i pośrednio świadczy o stanie ekonomicznym poszczególnych miast. W tym zestawieniu Gorzów figuruje w grupie trzech miast, które uzyskały najwyższą obniżkę.

Następne zestawienie zachowało się w źródle określanym w historiografii mianem księgi ziemskiej (Landbuch) Karola IV sporządzonej po objęciu w 1373 r. posiadłości nowomarchijskich w oparciu o ankietę przeprowadzoną w latach 1375-1376. Starano się w niej ująć wykaz dochodów ze wsi, miast i zamków Brandenburgii. Nowa Marchia nie została objęta tą szczegółową ankietą. Zachował się jednak z jej terenu wykaz obciążeń miast. Wynika z niego, że poszczególne miasta były zobowiązane do płacenia rocznie bedy w wysokości:

Myślibórz — 73 grzywny
Choszczno — 60 grzywien
GORZÓW — 52 grzywny
Dobiegniew — 40 grzywien
Drawsko — 40 grzywien
Strzelce Krajeńskie — 40 grzywien
Trzcińsko Zdrój — 37 grzywien
Mieszkowice — 30 grzywien
Moryń — 30 grzywien
Barlinek — 25 grzywien
Lipiany — 25 grzywien

Podobnie jak w 1348 r. Gorzów znalazł się w grupie trzech miast o najwyższych obciążeniach, z tym, że na czoło wysunął się Myślibórz, następnie Choszczno, a dopiero na trzecim miejscu uplasował się Gorzów. W każdym razie należał wówczas niewątpliwie do czołowych miast nowomarchijskich.

4. LUDNOŚĆ — JEJ STRUKTURA NARODOWOŚCIOWA I SPOŁECZNA
Ludność Gorzowa początkowo wzrastała przez migrację, a następnie drogą przyrostu naturalnego. Brak źródeł uniemożliwia odtworzenie zjawiska ruchu migracyjnego. Niewątpliwie przez całe średniowiecze musiał on być znaczny. Niski poziom sanitarny ówczesnych ośrodków miejskich przy dużej koncentracji mieszkańców na stosunkowo małej powierzchni sprzyjały szerzeniu się chorób zakaźnych, które niejednokrotnie w okresie epidemii wyludniały miasta i wstrzymywały rozwój demograficzny na dłuższy okres. Na terenie Nowej Marchii epidemie chorób zakaźnych poświadczone w źródłach kilkakrotnie, zapewne nie oszczędzały i Gorzowa. Nieznane są jedynie ich rozmiary i skutki demograficzne.

Problem etnicznego składu ludności Gorzowa i zmian jakie w nim następowały w ciągu średniowiecza nie jest możliwy do dokładniejszego odtworzenia z braku źródeł, a jedynie wyrywkowo zachowanych przekazów. W chwili przejęcia mikroregionu gorzowskiego przez Brandenburgię ziemie te były zamieszkiwane przez ludność słowiańską. Do założonego w r. 1257 Gorzowa napłynęli koloniści z głębi Niemiec. Nie potrafimy ustalić skąd głównie rekrutowali się. Zapewne przynajmniej część z nich pochodziła z terenów Marchii Środkowej, jak zasadźca i pierwszy sołtys gorzowski Ludekin. Fakt przeniesienia nazwy Landsberg z dzisiejszego miasta Altlandsberg zdaje się wskazywać także na udział mieszkańców tego miasta w zasiedleniu Gorzowa. Obok nowo lokowanego miasta pozostała dawna osada słowiańska, której mieszkańcy przesiedleni zostali następnie do Chyży.

W późniejszych źródłach notowane imiona i nazwiska (przezwiska) mieszczan gorzowskich są niemieckie. W sporadycznych wypadkach można domyślać się jedynie ich pierwotnego pochodzenia słowiańskiego. Nie sposób jednak ustalić z jakich terenów wywodzili się. Mogły to być rodziny pierwotne zamieszkałe na tym terenie, następnie przybysze z Pomorza Zachodniego, a także obszaru Słowian połabskich. Należy zwrócić uwagę, że mieszczanie wymienieni w dokumentach należeli zazwyczaj do elity, ze względu na udział we władzach miasta bądź wysoki status ekonomiczny. Dobór nazwisk jest więc wyraźnie jednostronny.

Praktycznie w źródłach nie wspomina się osób należących do pospólstwa i plebsu, gdzie zapewne najwięcej było ludności słowiańskiej. Należy także wziąć pod uwagę imigrację do Gorzowa osób wywodzących się ze wsi położonych w mikroregionie, gdzie ludność słowiańska najdłużej przetrwała. Tempo i zakres procesów germanizacyjnych wiejskiej ludności w rejonie Gorzowa praktycznie niemożliwy jest do dokładniejszego ustalenia. Do wyjątkowych należy określenie w r. 1345 wsi Czechów jako słowiańskiej (villa slavicalis). O słowiańskim charakterze zaplecza świadczą pośrednio także utrzymujące się pierwotne nazwy szeregu miejscowości np. Glinik (1319) czy Borko (1335).

Wspomnieć także należy o ludności żydowskiej. Istnienie odrębnego kwartału żydowskiego (poświadczonego w r. 1557) i synagogi (wzmiankowanej w 1567 r.) świadczą, że w przeszłości gmina żydowska była liczna. Początki jej sięgają zapewne średniowiecza.

W oparciu o podział społeczno-prawny dzieli się ludność miast na patrycjat, pospólstwo i biedotę (plebs). Z podziałami tymi koresponduje schemat grup zawodowych. Kupcy i bogaci rzemieślnicy należeli do patrycjatu, drobni rzemieślnicy do pospólstwa, a ludność najemna i biedota tworzyła plebs. W Gorzowie można obserwować zjawisko szybkiego kształtowania się patrycjatu, który odgrywał czołową rolę w mieście i piastował główne urzędy miejskie.

Bogacące się mieszczaństwo gorzowskie zainteresowane było w korzystnym inwestowaniu nagromadzonych kapitałów. Źródła przekazały liczne dowody różnego typu transakcji zawieranych przez mieszczan gorzowskich, których przedmiotem były posiadłości ziemskie. I tak w r. 1302 Henryk Kowll sprzedał biskupowi lubuskiemu dwa łany we wsi Radów (na północny-zachód od Rzepina) w ówczesnej ziemi torzymskiej, które dotychczas posiadał na prawie lennym od biskupa157. Natomiast w r. 1325 margrabia Ludwik nadał na prawie lennym mieszczanom go rzowskim Henningowi, Konradowi i Piotrowi Prizzel dwie części we wsi Wieprzyce pod Gorzowem158, a w r. 1335 inny mieszczanin Albert Pusch kupił wieś Borek. Ponownie w r. 1366 margrabia Otto nadał dwie części we wspomnianej wsi Wieprzyce Henningowi i Henrykowi Scheler160.

Przytoczone wyżej przykłady są typowe dla stosunków brandenburskich, gdzie uzyskiwane przez mieszczan drogą kupna i nadań posiadłości ziemskich na prawie lennym było powszechnie praktykowane. Źródła dobitnie wskazują na duże znaczenie jakie posiadały właśnie posiadłości ziemskie dla mieszczan miast brandenburskich. Zarazem wskazuje to na trudności w przeprowadzeniu granicy między stanem mieszczańskim a rycerskim. Zarówno bowiem rycerze posiadali często obywatelstwo miejskie, jak mieszczanie byli wasalami margrabiego z tytułu posiadania lenn i zobowiązani byli do służby rycerskiej. Niejednokrotnie te same nazwiska spotykamy wśród mieszczan i rycerstwa. Obserwacje poczynione w odniesieniu do innych miast brandenburskich wskazują również, że kapitały konieczne do tego typu inwestycji uzyskiwane były z zysków płynących z obrotów handlowych głównie przez rodziny kupieckie. Lakoniczność źródeł uniemożliwia na ustalenie czy analogicznie układały sią stosunki w Gorzowie. Na innym miejscu zwrócono już nawagę, że czołową, wyraźnie zarysowującą się w źródłach rolę odgrywał w ekonomice miasta handel. Pośrednio wskazuje to, że i dochody płynące z niego musiały odgrywać istotną rolę we wzroście zamożności i możliwości finansowych grupy rodzin mieszczańskich z nim związanych.

Obserwacje nad rozmieszczeniem posiadłości miejskich wskazują, że mieszczanie poszczególnych ośrodków miejskich nabywali posiadłości przede wszystkim położone w pobliżu ich miejsc zamieszkania. Znajdują one potwierdzenie i w odniesieniu do Gorzowa. Większość miejscowości, które były w posiadaniu mieszczan leżały pod miastem np. Wieprzyce, aczkolwiek znane są wypadki znacznego oddalenia od Gorzowa posiadłości mieszczan, np. wspomniany Radów w ziemi torzymskiej.

Innym, często spotykanym sposobem lokowania kapitałów było nabywanie wszelkiego rodzaju rent. W r. 1338 margrabia Ludwik nadał braciom Henrykowi i Piotrowi Raków z Gorzowa i ich spadkobiercom 14 talentów i 2 szylingi rocznych dochodów z łanów czynszowych w Myśliborzu oraz 4 wisple żyta z jednego z młynów gorzowskich. W r. 1364 margrabia Otto obdarzył na prawie lennym Piotra Raków mieszczanina gorzowskiego połową sądownictwa ze wszystkimi prawami i dochodami mianowicie 4 wisple żyta z młyna położonego pod murami miasta, 2 funty brandenburskich fenigów Tocznego dochodu z czynszu pobieranego z łanów, połowę opłat z połowu węgorzy. W tym wypadku chodzi niewątpliwie o nadanie połowy dochodów z dawnego sołectwa, które jak wspomniano już poprzednio określano lakonicznie mianem sądownictwa.

Mieszczanie dysponujący znaczniejszymi kapitałami lokowanymi m.in. w dobrach ziemskich należeli do wąskiej grupy stanowiącej elitę. W odniesieniu do innych miast ustalono, że należały do niej rodziny, których przedstawiciele sprawowali urzędy miejskie oraz trudniące się handlem. Zdaje się znajdować to potwierdzenie i w odniesieniu do Gorzowa. Zapewne zaliczyć do nich można i mieszczan uwierzytelniających dokumenty własnymi pieczęciami, na których przedstawiono znaki rodowe (gmerki). Wąską grupę patrycjatu gorzowskiego tworzyły m.in. rodziny: Berenfelde, Raków, Schroder, Scheler, Borrad, Belckow.

O wzrastającej zamożności mieszczan gorzowskich świadczą także fundacje dewocyjne, realizowane w średniowiecznym mieście. Przejawiały się one w Gorzowie przede wszystkim w postaci erygowania różnorakich altarii z połączonymi z nimi prebendami. Altarie były przejawem mentalności ludzi średniowiecza, mające na celu zapewnienie zbawienia osobie fundatora czy członków jego rodziny przez ustanowienie wieczystych mszy. W tym celu przeznaczano pewne uposażenie w postaci ziemi czy stałego dochodu od określonej kwoty pieniężnej ulokowanej na posiadłości ziemskiej na utrzymanie kapłana (określanego mianem altarzysty lub prebendarza), który w zamian był zobowiązanym do odprawiania w określonym czasie mszy świętych w ustalonych intencjach.

Szereg tego typu altarii powstało w końcu XIV i w XV w. w farze gorzowskiej. Należy do nich altaria NP Marii, wspomniana w 1354 r. w związku z nadaniem jej przez margrabiego Ludwika Rzymskiego bedy (w pieniądzu, zbożu i mięsie) z 4 łanów w Wawrowie, a w 1361 r. zezwolono na przyjęcie od Ebelina i Otto Harker czynszu z 4 łanów w Wawrowie w wysokości 11 marek i 4 szylingów rocznie, wpłacanych w monecie zwanej Vinkenaugen na fundację wiecznej lampy. Podobnie ołtarz Św. Mikołaja ufundowany w r. 1376 przez Jana Frizze i jego żonę {Jertrudę Lich-tenweld został uposażony sumą 300 marek szczecińskich, zabezpieczoną na winnicy, leżącej pod miastem pomiędzy drogą prowadzącą do Małyszyna i wzgórzem należącym do Mikołaja Scholemeister. Wikariuszem tej altarii miał zostać Wilhelm Narthusen. Fundatorzy zastrzegli sobie dożywotnie prawo patronatu, które po ich śmierci miała przejąć rada miejska in. Natomiast ołtarz Wszystkich Świętych uposażony został w 1362 r. przez mieszczanina gorzowskiego Piotra Marner 8 łanami wraz z wyższym i niższym sądownictwem kupionym we wsi Stanowice. W r. 1385 rajcy gorzowscy ufundowali ołtarz p.w. św. Urbana w kaplicy dobudowanej do fary z funduszem 200 funtów groszy przekazanej przez mieszczan radzie, aby ta wypłacać mogła altarzyście 20 fenigów lekkich moneta który zobowiązany był raz w tygodniu odprawiać mszę. W r. 1384 Maciej Sculten ze wsi Dargomyśl (na północ od Kostrzynia) ufundował ołtarz ku czci 11.000 Dziewic uposażony w sumę 300 grzywien fenigów szczecińskich (w roku następnym fundację tę zatwierdził biskup kamieński Filip). Znane są także przekazy o zmianie altarzystów. Np. w r. 1490 altaria p.w. NP Marii i św. Krzyża po śmierci Piotra Landesberch przejął kleryk lubecki Jakub Raków. Oprócz altarii w farze gorzowskiej fundacje tego typu były dokonywane także w innych kościołach gorzowskich. Np. w r. 1428 ufundowano ołtarz NP Marii w kaplicy Św. Jerzego uposażony 8 markami.

Charakterystyczną cechą mieszkańców miast średniowiecznych była korporacyjność. Obejmowała ona w różnych formach prawie całą ustabilizowaną ludność. Najliczniejsze były organizacje zawodowe w formie korporacji kupieckich i cechów rzemieślniczych. Obok nich występują bractwa religijne od elitarnych do popularnych bractw zakonnych. Korporacje i bractwa odegrały znaczną rolę w propagowaniu idei egalitarnych, choć każda z nich głosiła egalitaryzm na innym poziomie. Dotyczyło to nawet ściśle religijnych bractw, gdyż skupiały one różne grupy mieszkańców miasta. Wykształcenie się bractw religijnych w jakimś mieście świadczy zarówno o jego randze, jak i stopniu zorganizowania mieszczan. Miasto musiało bowiem przekroczyć pewien próg rozwoju demograficznego i ekonomicznego, by mogło w nim dojść do powstania korporacji. Nie występują one z reguły w niewielkich ośrodkach miejskich.

Do tego typu korporacji należały bardzo rozpowszechnione bractwa NP Marii zakładane przy kościołach parafialnych, określane w źródłach jako gildie maryjne. W Gorzowie wspomniana została po raz pierwszy w r. 1431. Drugim bractwem rozwijającym się w średniowiecznym mieście było bractwo ubogich, powstałe przed 1350 r. W tym roku bowiem margrabia Ludwik zatwierdził nadanie 8 szylingów nowych fenigów (denarów) ołtarzowi ubogich w farze przez mieszczanina gorzowskiego Konekina z Santoka. Należy tu wyjaśnić, że tytuł ten, popularny na terenach niemieckich, nie odzwierciedlał statusu majątkowego i społecznego członków tych organizacji. Geneza nazwy wiąże się z funkcjonowaniem w średniowiecznej myśli społecznej kościoła pojęcia ubóstwa jako cnoty gloryfikowanej w doktrynie religijnej propagowanej przez czołowych ideologów zakonów żebraczych i ruchów odnowy w kościele, Stąd nazwę tę rozumieć należy nie jako określenie składu społecznego członków, lecz jako wynik społecznej akceptacji idei ubóstwa. Badania wykazały bowiem, że bractwa ubogich otwarte były jedynie dla przedstawicieli elity społecznej miasta. Natomiast udzielanie członkom zapomóg miało na celu przede wszystkim ratowanie indywidualnych osób z chwilowych trudności finansowych dla zapobieżenia deklasacji środowiska bractwa, a nie jako stała pomoc nędzarzom.

Odrębną rolę odgrywało bractwo strzeleckie powołane na podstawie listu fundacyjnego, wystawionego 8 XII 1446 r. przez radę miejską. Głównym celem tworzenia tego typu korporacji miejskich było wzmacnianie możliwości militarnych miasta przez przysposobienie obronne w ramach korporacji członków rekrutujących się z grona mieszczan. Podobne bractwa strzeleckie powstały wcześniej w innych miastach brandenburskich we Frankfurcie nad Odrą (1408), w Brandenburgu (1411) oraz w Brietze (1424). Częste zagrożenie Gorzowa położonego w strefie granicznej niewątpliwie uzasadniało celowość powstawania tego typu stowarzyszenia. Oprócz głównego celu paramilitarnego bractwa tego typu odgrywały także znaczną rolę w życiu towarzyskim elity mieszczańskiej, a z czasem wytworzyły własną hierarchię z królem kurkowym i stosowny ceremoniał, który przetrwał najdłużej, w wielu miastach aż do czasów współczesnych, tracąc oczywiście swoje pierwotne znaczenie.

5. KULTURA ŚREDNIOWIECZNEGO MIASTA
Obraz kultury i oświaty większości ośrodków miejskich Brandeaburgii w średniowieczu jest bardzo nikły. Przeważająca część wiadomości z tego czasu dotyczy z reguły dużych ośrodków ekonomicznych, centrów kościelnych i siedzib panujących, natomiast z ośrodków średniej wielkości jak Gorzów zachowały się jedynie szczątkowe informacje. Ośrodki miejskie koncentrujące na newielkim obszarze znaczną liczbę mieszkańców wytwarzać musiały własną obyczajowość miejską, odrębną zarówno od rycerskiej, jak i chłopskiej. Nawet w wypadku gdy mieszczanie trudnili się także rolnictwem czy hodowlą, ich status prawny i poczucie społeczne były odmienne od wiejskiego. Różnice sięgały, także głęboko w sferę mentalności. Wpływał na to fakt, że przez miasto przepływał nieustannie strumień informacji o szerszym świecie, niosąc różnego typu wiadomości zarówno polityczne, jak światopoglądowe czy o postępie technicznym. Gorzów leżący na styku trzech regionów podlegał wpływom idącym z pobliskiej Polski, z północy z regionów nadbałtyckich oraz z terenów Brandenburgii, a w okresie przynależności do Państwa Zakonu Krzyżackiego ze stołecznych ośrodków tego państwa.

Musiało to wpływać na mentalność jego mieszkańców. Należy tu uwzględnić także fakt, że miasto skolonizowane przez przybyszów niemieckojęzycznych, pochodzących z różnych stron, którzy przynieśli swoje zwyczaje z miejsc pochodzenia, podlegało jednocześnie wpływom otaczającego go i z wolna ulegającego germanizacyjnym wpływom słowiańskiego środowiska wiejskiego. Problemy te znalazły jednak bardzo słabe: odbicie w źródłach i na temat kultury mieszczaństwa średniowiecznego Gorzowa właściwie prawie nic nie wiadomo. Miasto nie przekształciło się w ośrodek kultury religijnej. Było w nim wprawdzie kilka kościołów i wyrywkowe przekazy wskazują na istnienie w nim także wspomnianego już klasztoru augustianów-eremitów. Jak wiadomo, średniowieczne klasztory pełniły wyraźną rolę kulturotwórczą i oddziaływały w różnorodny sposób na region, w którym istniały. W wypadku konwentu gorzowskiego brak jakichkolwiek przesłanek wskazujących na ewentualną rolę, jaką mógł odgrywać w życiu kulturalnym miasta.

Rozwój szkolnictwa w nowomarchijskich ośrodkach miejskich na szerszą skalę zaznaczył się zapewne dopiero w XIV w. Związane to było z przekształceniem się części z nich w prężne ośrodki gospodarcze. Wymogi coraz rozleglejszych interesów rozwijanych przez mieszczan sprawiały konieczność znajomości pisma i stwarzały potrzebę zdobywania podstawowego wykształcenia. Zarząd miastami wymagał także pewnej liczby osób piśmiennych. Kontrolę nad oświatą wykonywało duchowieństwo, w miastach zazwyczaj proboszczowie, jeżeli szkoły związane były z kościołami parafialnymi bądź przełożeni klasztorów w przypadku szkół przyklasztornych. Środków finansowych dostarczało miasto.

W Gorzowie istnienie szkoły poświadczone zostało po raz pierwszy w 1360 r, kiedy występuje odrębny rektor szkoły miejskiej. Jej powstanie sięga zapewne pierwszej połowy tego stulecia. Z r. 1462 zachowała się wiadomość, ze mieszczanin gorzowski Jan Schmit przekazał rektorowi szkoły gorzowskiej 5 matek rocznej renty za podjęcie przez niego lub przez kogoś przez niego ustanowionego wraz 4 uczniami śpiewów w czasie rorat w soboty w okresie adwentu. W r. 1506 biskup poznański Jan Lubrański wyraził zgodę, aby dochody czerpane z probostwa przy kościele św. Jerzego przeznaczyć na utrzymanie szkoły miejskiej. Najstarszy budynek szkoły mieścił się zapewne w pobliżu kościoła parafialnego na rynku. Brak informacji o programie nauczania. Zapewne opowiadał on ogólnie przyjętemu w tym okresie systemowi podziału na stopień niższy (trivium) i wyższy (quadrivium), przy czym szkoły parafialne ograniczały się jedynie do realizowania stopnia niższego. Nauka opierała się na łacinie, ale nauczyciele musieli uwzględniać pomocniczo także rodzinny język dzieci. W miastach nowomarchijskich był nim język niemiecki.

Zetknięcie się z ówczesnymi, coraz liczniejszymi na ziemiach środkowej Europy ośrodkami naukowymi skupiającymi się na uniwersytetach, wpływać musiało na ożywienie atmosfery intelektualnej i na wzrost poziomu kultury umysłowej środowisk, z których wywodzili się studenci. Młodzież nowomarchijska wyższe studia odbywać mogła jedynie na znacznie oddalonych od miejsc zamieszkania uniwersytetach, głównie w Krakowie oraz na terenie Rzeszy Niemieckiej. Dopiero w ciągu XV w. doszło do założenia bliżej położonych uniwersytetów w Roztoku i Gryfii. W świetle zachowanych spisów studentów wynika, że Gorzów odegrał w tym procesie bardzo ograniczoną rolę, ustępując takim miastom nowomarchijskim jak Chojna, Choszczno, Myślibórz czy Strzelce Krajeńskie. Na uwagę zasługuje fakt, że na Uniwersytecie Krakowskim studiowało kilku studentów wywodzących się z Gorzowa, jak Ambroży Suler (zapisany 1448/9), Klemens syn Jana (1503), Walenty syn Stefana (1510) czy Kasper syn Piotra (1518), co potwierdza popularność tej uczelni poza granicami ówczesnego państwa polskiego.

6. MIASTO GOTYCKIE
Architektura Gorzowa z doby gotyku zachowana jedynie w niepełnej i zniekształconej postaci nie może ukazać obrazu miasta z XIV czy XV stulecia. W pewnym stopniu mogą uzupełnić go materiały kartograficzne, przekazy ikonograficzne i opisy, które przekazały wygląd poszczególnych obiektów architektonicznych przed ich zniszczeniem. Miasto lokacyjne wzniesione w drugiej połowie XIII w. było jeszcze miastem drewnianym. Dotyczy to nie tylko zabudowy mieszkalnej i gospodarczej. Niewątpliwie drewniano-ziemne były również najstarsze fortyfikacje miejskie, co zresztą znajduje potwierdzenie w źródłach. W dokumencie z 1257 r. wspomina się, że miasto miało być osłaniane palisadą z wrotami. W r. 1278 margrabiowie Otto i Albrecht darowali miastu czynsz z ogrodów i winnic na utrzymanie obwarowań.

Najstarszym obiektem murowanym w mieście był bez wątpienia kościół parafialny p. w. Wniebowzięcia NPM. Zachowana szczęśliwie bez większych zniszczeń świątynia gorzowska (obecnie pełniąca funkcję katedry); była przedmiotem zainteresowań szeregu badaczy i posiada kilka opracowań, przy czym opinie zarówno co do ustalenia czasu jej budowy jak i programu architektonicznego i źródeł inspiracji, artystycznych są nadal zróżnicowane. Obecny budynek jest trójnawową halą pseudobazylikową z dwuprzęsłowym prezbiterium zamkniętym trzema bokami sześcioboku. Od zachodu budowlę zamyka potężną wieża poprzecznie prostokątna do osi kościoła, nieco, szersza od korpusu nawowego. W r. 1621 została podwyższona o ośmioboczną nastawę, zwieńczoną barokowym hełmem. Do wschodniego przęsła nawy północnej przylega dwukondygnacyjna zakrystia.

W świątyni wyróżnić można dwie zasadnicze fazy budowlane, pochodzące z dwu różnych okresów. Podstawowy zrąb kościoła (korpus halowy i wieża) zaczął być realizowany zapewne już w latach 60-tych łub na początku 70-tych XIII w. Natomiast prezbiterium i piętro zakrystii wzniesione zostały dopiero u schyłku XV w. Prace budowlane pierwszej fazy przeciągnęły się przez około 30 lat, tak że ukończenie jej nastąpiło na przełomie XIII i XIV w. ze swą potężną wieżą fara stanowiła zawszę dominantę całego zespołu miejskiego. Pierwotnie kościół otoczony był cmentarzem, który zajmował część powierzchni dzisiejszego rynku. Uległ likwidacji dopiero w 1729 r.

Kościół gorzowski jest budowlą wzniesioną z cegły, jedynie w niektórych partiach cokołu użyto ciosów granitowych, a część detali architektonicznych wykonano ze stiuku i specjalnie formowanych płytek ceramicznych. Cegła dużego formatu, (znajdująca analogie w rozmiarach cegieł datowanych na drugą połowę XIII w.) występuje w tzw. układzie wendyjskim, polegającym na kładzeniu w warstwie muru na przemian dwu cegieł wzdłuż (wozówek) i jednej w poprzek (główki).

Trójnawowy, pięcioprzęsłowy filarowy wydłużony korpus przykryty dwuspadowym dachem posiada nawę główną nieco wyższą od bocznych, co pozwala zaliczyć go do tzw. budowli pseudobazylikowych. Jak wiadomo, bazyliki reprezentują typ kościoła, w którym nawa środkowa kryta była odrębnym dachem, podobnie jak boczne oraz posiada własne oświetlenie. W wypadku pseudobazyliki wszystkie nawy kryte są wspólnym dachem, a nawa środkowa wprawdzie wyższa od bocznych, oświetlona jest pośrednio (jak w kościołach halowych) poprzez otwory, okienne naw bocznych. Ten typ architektoniczny zastosowano w przypadku fary gorzowskiej.

Ściany korpusu nawowego podzielono lizenami i ozdobiono fryzem podkopułowym, wykonanym z płytek ceramicznych. Również na ścianach naw bocznych na wysokości sklepień zastosowano fryz płytkowy. Wśród płytek wyróżniono trzy motywy zdobnicze, odpowiadające zapewne poszczególnym okresom budowy kościoła. Zastosowano w nim motyw półkolistych arkad (typowy dla form jeszcze romańskich) w zakrystii oraz motyw palmetowy i linii w pozostałych partiach budynku. Surowe i płaskie elewacje boczne kościoła wzbogacone są dwoma symetrycznie rozmieszczonymi portalami o perspektywicznych ościeżach. Trzeci zachował się w przejściu z wieży do nawy głównej, a czwarty przy zakrystii. Wschodnia elewacja pierwotnej świątyni trójokienna zwieńczona była trójkątnym szczytem, obejmującymi swą szerokością cały korpus nawowy. Powierzchnia szczytu rozczłonkowana była wysmukłymi blendami.

Najbardziej bogatą i różnorodną dekorację uzyskały ściany wieży. Z pomocą fryzów kształtowanych z wysuniętych warstw cegieł wprowadzono podział na trzy zasadnicze kondygnacje. Oszczędna dekoracja dolnej partii wieży kontrastuje z wyższą partią, gdzie rytmicznym podziałom otworów okiennych towarzyszą pary wąskich blend.

Korpus nawowy przykryto sklepieniem krzyżowo-żebrowym. Użycie w kapitelach służek nawy głównej stiuku pozwala domyślać się istnienia początkowo bogatszej dekoracji plastycznej, zniszczonej zapewne już podczas pierwszego pokrycia tynkiem świątyni w r. 1561. Z pierwotnego wystroju zachowały się w zakrystii jedynie dwa zworniki, jeden z wyobrażeniem dwu antytetycznie ustawionych ptaków i drugi z motywem Agnus Dei. Wsporniki służek nawy głównej zdobione były motywem uproszczonych liści dębowych.

Typ halowych, bezchórowych kościołów rozpowszechniony był w strefie bałtyckiej. Na terenie Meklemburgii i Pomorza pojawił się w połowie XIII w. i w drugiej połowie tego stulecia i początku następnego uległ rozpowszechnieniu. Genezę kościołów bezchórowych wyprowadza się z rozwoju prostego, bezprezbiterialnego kościoła salowego powszechnie stosowanego w XIII w. na wybrzeżach zarówno Morza Północnego, jak i Bałtyku. Potężne masywy wieżowe, szerokości korpusu nawowego występują często w architekturze brandenburskiej. Wczesnogotycka świątynia gorzowska tkwi zarazem silnie w przeżywających się formach sztuki późnoromańskiej i stanowi jeden z przykładów wielokrotnie poruszanego tradycjonalizmu, występującego w architekturze drugiej połowy XIII i początku XIV w. Fara gorzowska oddziałała na twórców kościoła parafialnego w Strzelcach Krajeńskich, który wykazuje szereg analogii formalnych, widocznych zarówno w zastosowanym bezchórowym układzie przestrzennym, jak i w detalu architektonicznym.

Sądząc po datach wyrytych na cegłach około 1489 r. świątynia została powiększona przez dobudowanie dwuprzęsłowego prezbiterium. Niższe od korpusu nawowego wzniesione zostały z cegły w tzw. układzie polskim (główka, wozówka na przemian w tej samej warstwie) na rzucie prostokąta zamkniętego wielobocznie. Oświetlone zostało siedmioma smukłymi oknami, w których zachowało się gotyckie laskowanie. Powierzchnię muru opiętego dwuskokowymi skarpami, ponad oknami ozdabia szeroki fryz wykonany z formowanych cegieł. Prezbiterium otrzymało sklepienie gwiaździste. Zapewne w tym samym czasie nadbudowano piętro nad zakrystią, przeznaczone na kaplicę.

Z gotyckiego wyposażenia kościoła zachowała się grupa Ukrzyżowania z Matką Boską i św. Janem z łuku tęczowego datowana na schyłek XV w., tryptyk z drugiej połowy XV w. (uzupełniony w XVII w.) oraz Pieta pochodząca z początku XVI w.

O architekturze drugiego kościoła w obrębie murów miejskich i czasie jego powstania nie zachowały się żadne informacje. Chodzi o kościół św. Jana zapewne związany ze wspomnianym już klasztorem augustianów-eremitów. Wiadomo jedynie, że świątynia spłonęła w czasie jednego z pożarów miasta około r. 1495. Tradycja lokalizuje klasztor przy dawnej ul. Pocztowej.

Na pierwszą połowę XIV w. przypada także rozpoczęcie budowy murowanego ratusza, który zajął wschodnią partię rynku, tworząc po rozbudowie blok śródrynkowy, usytuowany naprzeciw prezbiterium fary. Ratusz uległ całkowitej rozbiórce w latach 1850-1851 i jego opisy, zachowane plany i przekaz ikonograficzny pozwalają zorientować się w jego architekturze. Dokument z r. 1257 wspomina już o urządzeniach handlowych, które zapewne wzniesiono na rynku. Natomiast z r. 1376 pochodzi wzmianka o theatrum. Pod terminem tym kryje się zapewne dom dla kupców, zobowiązanych zgodnie z prawem składu do wystawienia towarów na sprzedaż. Stanowiło ono prawdopodobnie jeden z najwcześniejszych murowanych partii ratusza, który wzniesiono jeszcze w pierwszej połowie XIV w. Pod koniec XV w. ratusz był murowanym, dwukondygnacyjnym, krytym dwuspadkowym dachem budynkiem, zwróconym kalenicą ku prezbiterium fary. Centralną oś fasady, w której mieściło się wejście, stanowiła prostokątna wieża częściowo przesłonięta trójosiowym szczytem. Smukłość i lekkość szczytu podkreślały ujęte w obramienia filarków i fialek wydłużone ostrołukowe otwory okienne, zamknięte zdwojonym półkolem wnęk. W dobie nowożytnej budynek został rozbudowany. Pod ratuszem znajdowały się przesklepione piwnice o różnym przeznaczeniu. Mieściła się w nich zarówno gospoda, jak areszt miejski i skarbczyk. Przed ratuszem, podobnie jak w wielu miastach północnoniemieckich, stał posąg rolanda, symbol wolności miejskich.

Zapewne na lata dwudzieste XIV w. przypada rozpoczęcie wznoszenia murowanych obwarowań. Świadczy o tym wzmianka o podjęciu prac w dokumencie niedatowanym, który mógł być jednak, biorąc pod uwagę jego wystawców, wystawiony najwcześniej w r. 1321 m. Brak informacji o dacie zakończenia tej inwestycji. Biorąc jednak pod uwagę zarówno ilości materiałów budowlanych koniecznych dla ich Wykonania oraz związane z tym koszty można przyjąć, że musiały one przeciągnąć się przez dłuższy może kilkudziesięcioletni okres. System prac polegał zapewne na wznoszeniu kolejnych odcinków muru, podczas gdy w pozostałych miejscach miasto osłaniane było nadal starymi umocnieniami drewniano-ziemnymi.

W każdym razie wysuwana w literaturze data 1325 r. rzekomego zakończenia prąc i próba przyjęcia, że tak skomplikowana inwestycja mogła być zrealizowana w ciągu zaledwie około 4 lat wydaje się niemożliwa do podtrzymywaniam. System obronny miasta uległ całkowitemu zniszczeniu z wyjątkiem niewielkiego odcinka w północno-wschodnim odcinku obwodu. W Gorzowie podobnie jak w większości miast tego regionu zastosowano system basztowy, polegający na tym, że mur wzmocniony był basztami otwartymi do wnętrza miasta (tzw. łupinowymi). Baszta tego typu, wyższa ponad koronę muru i nieco wysunięta przed jego lice, oprócz obrony czołowej umożliwiała także prowadzenie obrony bocznej. Baszty sytuowane były zazwyczaj w ten sposób, by dostęp między nimi nie był większy niż podwójna odległość skutecznego strzału z kuszy. Zazwyczaj wahał, się między 20 a 30 m. System ten zastosowano również w Gorzowie, przy czym odstępy między poszczególnymi basztami nie były jednolite. System basztowy wprowadzono na całej linii obwodu, północnego między bramą Młyńską ą Santocką, a więc w miejscu stosunkowo najłatwiej dającym dostęp do miasta. W oparciu o plan miasta z 1721 r., można ustalić, że na tym odcinku. wyniesiono 21 baszt.

Z rysunku Meriana z 1650 r. wynika, że w miejscu załamania się obwodu w kierunku południowo-zachodnim wzniesiono prostokątną basztę zamkniętą od wewnątrz. Była ona wyższa od pozostałych i zwieńczona wysmukłym dachem namiotowym. Przypadła jej w udziale funkcja punktu obserwacyjnego w północno-zachodnim narożniku miasta. Pozostałe były prostokątnymi basztami, łupinowymi.

O ogólnym ich wyglądzie świadczą cztery z nich w zachowanym fragmencie muru miejskiego. Posiadały one zazwyczaj trzy kondygnacje, przy czym poziomy ich wykonane były z belek drewnianych, opierających się z jednej strony o mur miejski, a komunikację poszczególnymi kondygnacjami stanowiły drabiny. Według planu z 1721 r. analogiczny system basztowy zastosowano także na ukośnie poprowadzonym odcinku między bramą Młyńską a Wartą, gdzie zaznaczono 5 baszt. Również część odcinka muru przyległego do bramy Santockięj od południa wzmocniony został dwoma basztami. Natomiast cały odcinek południowy miasta biegnący równolegle do Warty składał się jedynie z pojedyńczego muru, pozbawionego baszt. Tłumaczyć to można skuteczną ochroną dostępu z tej strony do miasta przez szerokie koryto Warty. Wydaje się, że również sam narożnik południowo-wschodni pozbawiony był baszt. Odmienne jego rozwiązanie tłumaczyć można budową w tym miejscu zamku krzyżackiego, posiadającego własny system obronny.

Sądząc na podstawie zachowanych fragmentów mury gorzowskie wzniesione zostały z granitowych kamieni narzutowych w układzie strefowym, przy czym górne ich partie były wykonane z cegły. W górnej partii muru biegł ganek i umieszczone były otwory strzelnicze (dziś zamurowane). Nie wiadomo, czy tego rodzaju system kamienno-ceglany zastosowano w całym obwodzie obronnym miasta. Wewnątrz miasta wzdłuż murów biegła uliczka omurna trasą dzisiejszych ulic Nad Murem, Strzeleckiej i Zaułka. Dostępu do muru od zewnątrz broniła dodatkowo fosa, z wyjątkiem odcinka południowego, gdzie funkcję jej pełniła Warta.

Drugie pasmo przeszkód wodnych tworzyły cieki wodne i stawy Kłodawski i Miedziany. W ten sposób system basztowy wzmocniony był doskonale rozległymi przeszkodami wodnymi. Sprawiały one, że praktycznie dostęp do murów miejskich był możliwy jedynie w okresie zimowym, wody pokryte były lodem.

Do miasta prowadziły trzy bramy: na wschodzie Santocka, na zachodzie Młyńska i na południu Mostowa. Brama Santocka, sądząc z ryciny Meriana, reprezentowała typ bramy wieżowej z przejazdem na osi. Była to kilkukondygnacyjna, czworoboczna budowla z krenelażowym zakończeniem, zwieńczona stożkiem, który na początku XVIII w. zamieniono na barokowy hełm znany z ryciny Petzolda. Brama Santocka posiadała najbardziej rozbudowany system obronny. Poprzedzona została bowiem bramą zewnętrzną, niższą i mniej okazałą, połączoną z wewnętrzną szyją. O znaczeniu tego typu umocnienia świadczy wspomniany już incydent z 21 XII 1434 r., kiedy to Polacy usiłowali podstępem opanować miasto. Udało im się wprawdzie przedostać przez bramę zewnętrzną, ale gdy znaleźli się w obrębie szyi śródbramia, załoga krzyżacka wszczęła alarm i zamknęła bramę właściwą, udaremniając próbę wdarcia się do miasta.

Od strony zachodniej do miasta prowadziła brama Młyńska. Była ona również bramą wieżową z przejazdem na osi. Według ryciny Meriana była to kilkukondygnacyjna, czworoboczna budowla z krenelażowym zakończeniem. W r. 1650 pozbawiona była stożka, być może zniszczonego w czasie wojny trzydziestoletniej. Trudno sobie bowiem wyobrazić, by w średniowieczu budowla pozostała nieukończona, a dopiero po kilku stuleciach na początku XVIII w. zwieńczono ją barokowym hełmem widocznym na rycinach Petzolda. Widok Gorzowa od strony południowej wykonany przez Petzolda wskazuje, że również brama Mostowa należała do tego samego co pozostałe typu i zapewne również na początku XVIII w. otrzymała hełm barokowy. W okresie późniejszym w murach miejskich przebito dodatkowe furty. Dwie z nich ułatwiały połączenie miasta z nadbrzeżem Warty. Otwierały się one u wylotów dzisiejszych ulic Wodnej i Łaziennej. Ta druga musiała być szeroka, gdyż według informacji z 1569 r. poszerzono ją tak, by umożliwić przejazd wozów. Najpóźniej przebito furtę w północnym obwodzie murów. Wspomniana została dopiero w 1577 jako brama prowadząca do Santocka.

System obronny miasta wymagał stałej troski o jego konserwację. Już w r. 1348 miasto otrzymało dochody z cła pobieranego od towarów spławianych Wartą, które miały być przeznaczone dla wzmocnienia obronności miasta. W dwa lata później w związku z wielkim pożarem Gorzowa mieszkańcy zwolnieni zostali z wszelkich podatków ze zobowiązaniem remontu bram, baszt i innych fortyfikacji miejskich. Szczególne trudności techniczne związane były z konserwacją odcinka muru biegnącego wzdłuż Warty, zagrożonego falą powodziową. Wiadomo np., że w r. 1445 fragment muru w pobliżu zamku zawalił się na skutek wylewu rzeki. Dalsze wiadomości o konserwacji systemu obronnego miasta pochodzą z XVI w.

Fortyfikacje miejskie przetrwały prawie w całości do początku XIX w., kiedy podobnie jak w innych miastach .przystąpiono do ich likwidacji. Władze miejskie ogłosiły 30 sierpnia 1827 r. licytację na rozbiórkę bramy Santockiej i Młyńskiej wraz z przyległymi budynkami i fragmentem muru miejskiego. W zimie, na przełomie 1827 i 1828 r. obie bramy uległy rozbiórce. Wieżę bramy Mostowej rozebrano już około r. 1740, a w 1834 r. pozostał jej fragment. Mury miejskie rozbierano stopniowo. Na planie z 1855 r. znaczne fragmenty jeszcze istniały. Do naszych czasów przetrwał tylko nieznaczny odcinek.

W r. 1443 Krzyżacy rozpoczęli budowę zamku w południowo-wschodnim narożniku miasta. Wprawdzie w korespondencji wójta Nowej Marchii z Wielkim Mistrzem Zakonu spotyka się często wzmianki o pracach budowlanych, ale nie są one na tyle precyzyjne, by można było zrekonstruować program architektoniczny zamku. Wiadomo jedynie, że był obiektem murowanym, podpiwniczonym i wzmocnionym wieżami. Budowa ciągnęła się przez siedem lat 1443—1450. W r. 1454 mieszkańcy Gorzowa dręczeni grabieżczą polityką zakonu zaatakowali zamek i w jakimś stopniu zniszczyli. Na rycinie Meriana z połowy XVII w. zamek występuje jako budynek kryty dachem dwuspadowym i wzmocniony cylindryczną wieżą. Zamek stopniowo podupadł. W r. 1710 miasto otrzymało od króla pruskiego miejsce po dawnym zamku, na którym wzniesiono szkołę. Podobno jeszcze wówczas przetrwały fragmenty fundamentów. Na planie miasta z 1721 r. zamek nie został już zaznaczony. Próbne badania wykopaliskowe przeprowadzone na dziedzińcu szkoły wzniesionej na miejscu dawnego zamku nie natrafiły na jego relikty.

Wydaje się, że przez całe średniowiecze zabudowa mieszkalna i gospodarcza Gorzowa pozostała drewniana bądź wznoszona była w konstrukcji szkieletowej, przy czym budynki ustawiane były szczytem do ulicy. Już w czasie średniowiecza uległa ona kilkakrotnej wymianie po zniszczeniu miasta kolejnymi klęskami pożarów, np. w r. 1345, 1350, około 1495.

Stosunkowo wcześnie uboższa ludność Gorzowa zaczęła osiedlać się na terenach podmiejskich poza murami miasta. Najwcześniej powstało Przedmieście Młyńskie założone na miejscu starszej osady przedlokacyjnej, której mieszkańcy zostali przesiedleni kilkaset metrów na zachód, gdzie powstała chyża. W pobliżu muru miejskiego za odnogą Kłodawki stał młyn określany jako czterokołowy, początkami sięgający drugiej połowy XIII w. Najokazalszym obiektem architektonicznym tego przedmieścia rozciągającego się wzdłuż traktu prowadzącego do Kostrzyna był nieistniejący kościół szpitalny Św. Ducha, wspomniany już w r. 1297. Jego pierwotny wygląd nie jest znany, podobnie jak i materiał, z którego został wzniesiony. Być może początkowo był budowlą drewnianą. Kaplica murowana powstała prawdopodobnie w pierwszej połowie XIV w. Była to świątynia wzniesiona z cegły, zdobiona starannie wykonanym detalem architektonicznym znanym z fragmentów odkrytych w czasie przypadkowych prac ziemnych. Przetrwała ona zapewne do r. 1433, kiedy to przedmieścia gorzowskie uległy zniszczeniu przez oddziały husyckie bezskutecznie oblegające miasto. Na przełomie XV i XVI w. wzniesiono na miejscu starszej nową, większą od poprzedniej budowlę posadowioną na fundamencie wykonanym z kamieni. Uległa ona ostatecznemu zniszczeniu w latach wojny trzydziestoletniej i nie została już odbudowana.

Na wschód od bramy Santockiej rozwijało się Przedmieście Santockie. Rozciągało się ono wzdłuż głównej drogi prowadzącej do Santoka. Zajmowało tereny obecnej ul. Warszawskiej i równoległej do niej ul. Teatralnej. Na tym terenie powstała kaplica p.w. św. Wawrzyńca i Gertrudy z cmentarzem. Czas budowy nie jest znany. Po raz pierwszy wspomniana została dopiero w r. 1458 w związku z nadaniem nowego uposażenia. Była to zapewne budowla konstrukcji szkieletowej, która uległa ostatecznemu zniszczeniu w czasie wojny trzydziestoletniej. Przedmieście Santockie zachowało przez długi okres charakter rolniczy. Mieściły się tu folwarki miejskie. Nie brakowało też stodół coraz liczniejszych od r. 1540, kiedy margrabia Jan nakazał ich budową poza murami miejskimi.

Już przed r. 1360 powstał most przez Wartę łączący oba brzegi rzeki. W pobliżu niego powstało przedmieście. W r. 1360 rajcy gorzowscy wystąpili do biskupa poznańskiego Jana (w obrębie jurysdykcji, którego leżał lewy brzeg Warty) o wyrażenie zgody na ufundowanie szpitala z cmentarzem i kościołem, w r. 1365 utworzono przy kościele św. Jerzego niewielką parafię, która poza samym przedmieściem Zamoście obejmowała także pobliskie wsie. Fundacja upadła na początku XVI w. i w r. 1506 dochody czerpane z probostwa przeznaczono na utrzymanie szkoły miejskiej. Dokładna lokalizacja kościoła nie została ustalona.

Najbardziej na południe wysuniętym elementem osadniczym Gorzowa lewobrzeżnego był tzw. Krowi Gród. Siady jego w postaci nasypu ziemnego o zarysach prostokątnych i nikłe rowy przetrwały przy ul. Kobylogórskiej. Pierwotnie był to folwark typu grangii, należący do klasztoru cystersów w Paradyżu-Gościkowie. W r. 1372 został nabyty przez miasto su. Mieścił się nad ramieniem Starej Warty przy moście zwanym Mniszym w sąsiedztwie grobli na drodze do Skwierzyny, która wiodła przez błotniste tereny pradoliny do Skwierzyny. Jeszcze w 1511 r. instrukcja dla miasta zaleca ponowne umocnienie Krowiego Grodu. Był on traktowany jako wysunięty w kierunku granicy polskiej punkt obserwacyjny. W XVI w. jego znaczenie militarne zmalało. Był on wówczas wykorzystywany dla celów gospodarczych (folwark).

 

 
 

Copyright © 2007-2009. All rights reserved.