Gorzów - Landsberg
Historia
Władcy
Ludzie
Widokówki - Pocztówki
Zdjęcia
Mapy
Publikacje
Forum
Autor
Linki
Gorzów Wlkp.

< Rozdział XI | Spis treści | Rozdział XIII >

12. ZNISZCZENIA WOJENNE

Chcąc dokonać chociażby w najogólniejszym zarysie oceny zniszczeń i strat materialnych spowodowanych działaniami wojennymi w Gorzowie Wielkopolskim, trzeba przede wszystkim podjąć próbo zinwentaryzowania tych wszystkich czynników, jakie składały się na pojęcie organizmu miasta, jego funkcji i zadań.

Miasto Gorzów, jak każdy organizm miejski, tworzyło powiązany zespół wielu czynników składających się na wyposażenie urbanistyczno-techniczne miasta, takich jak budynki mieszkalne i użytkowe, drogi, mosty, wiadukty, dworzec kolejowy i port rzeczny, urządzenia wodnokanalizacyjne i gazowe, oświetlenie i zieleń publiczna. Stanowiło wreszcie konglomerat instytucji i przedsiębiorstw komunalnych, powołanych dla zapewnienia prawidłowego funkcjonowania tych wszystkich czynników.

Miasto według stanu na dzień 1 kwietnia 1941 r. liczyło 46 558 mieszkańców, zajmowało obszar 4 680 ha, to jest 46,8 km2 i posiadało 3159 budynków mieszkalnych o 14 748 mieszkaniach, reprezentujących zasoby mieszkaniowe w liczbie około 40 000 izb mieszkalnych.

Zniszczenia wojenne przyniosły zasadnicze zmiany ilościowe w stanie zasobów mieszkaniowych Gorzowa. Walki o miasto poprzedzone zostały serią nalotów bombowych lotnictwa radzieckiego, zaś w dniu 31 stycznia 1945 r, miasto znalazło się pod silnym ogniem dział artylerii i broni pancernej 5 armii uderzeniowej generała Bierzarina. Zasadnicze jednak straty poniósł Gorzów nie tyle w związku z bezpośrednimi działaniami bojowymi, ile wskutek dużych pożarów2. W celu utrudnienia natarcia oddziałom 5 armii uderzeniowej dowództwo niemieckie garnizonu gorzowskiego zastosowało taktyką spalonej ziemi, podpalając przy wycofywaniu się ze swoich pozycji obronnych niektóre budynki, a nawet całe ich zespoły. Taktyka ta nie dala spodziewanych elektów strategicznych, a okazała się tragiczna w skutkach dla miasta. Zasadnicze siły 5 armii uderzeniowej natychmiast po złożeniu broni przez niemiecki garnizon w Gorzowie, w dniu 31 stycznia 1945 r., opuściły płonące miasto i podjęły natarcie na kierunku Witnica — Kostrzyn, tak że jeszcze tego samego dnia, po przebyciu ponad 45 km, osiągnęły i sforsowały Odrę na północ od Kostrzyna. Tymczasem pozostałe w mieście oddziały 5 armii, zajęte likwidowaniem ostatnich ognisk obrony nieprzyjaciela, oraz zdezorganizowana i pozbawiona wody niemiecka ludność Gorzowa pozostawiły miasto swemu losowi, tak że większość pożarów w mieście wygasła samoczynnie. Tak spłonęła znaczna część śródmieścia oraz częściowo ulice Sikorskiego, Dąbrowskiego, Walczaka i inne ulice centralne. Miasto płonęło jeszcze w dniu 3 lutego, jak to wynika z relacji pracowników Polskich Kolei Państwowych, którzy dotarli tutaj w tym dniu. Ponadto już po wyzwoleniu, w lutym 1945 r., miasto było jeszcze kilkakrotnie celem nocnych nalotów bombowych niemieckiej Luftwaffe oraz przedmiotem ożywionej działalności dywersyjnej ze strony uzbrojonych grup, utworzonych z rozbitych oddziałów Wehrmachtu i Waffen SS, co jeszcze bardziej zwiększyło procent strat.

Porównując stan ilościowy budynków mieszkalnych w 1941 r., wyrażający się cyfrą 3159 budynków, z wynikami narodowego spisu powszechnego w 1950 r., który ustalił cyfrę 2036 budynków mieszkalnych, stwierdzono, że straty spowodowane działaniami wojennymi w mieście zamknęły się cyfrą 1123 budynków mieszkalnych, co stanowi 35,5% ogółu zasobów mieszkaniowych Gorzowa. Odsetek ten potwierdzają zarówno materiały publikowane zaraz po wojnie, jak i późniejsze opracowania. Ponadto spośród liczby 2036 budynków mieszkalnych, podanej przez narodowy spis powszechny z 1950 r., blisko 50% było w znacznym stopniu zdewastowanych i wymagało przeprowadzenia remontu kapitalnego. Brak środków finansowych oraz niska moc przerobowa przedsiębiorstw remontowo-budowlanych w pierwszych latach po wojnie spowodowały, że do roku 1956, mimo przeprowadzanych remontów, ubytek zasobów mieszkaniowych w Gorzowie Wielkopolskim kształtował się w wysokości kilku budynków mieszkalnych rocznie_. Dopiero rok 1957 stanowił punkt przełomowy, w którym zapoczątkowany został wzrastający odtąd z roku na rok przyrost nowych budynków mieszkalnych.

Obok swoich walorów urbanistycznych miasto stanowiło ważny węzeł kolejowy na trasie międzynarodowej Berlin—Królewiec, oraz na trasach lokalnych: Gorzów—Kostrzyn, Gorzów— Myślibórz i Gorzów—Międzyrzecz. W wyniku działań wojennych w dniu 31 stycznia 1945 r. spłonął doszczętnie gorzowski dworzec główny, a linie kolejowe oraz urządzenia zabezpieczające ruch pociągów uległy poważnym zniszczeniom. Podczas wycofywania się oddziałów Wehrmachtu z lewobrzeżnej części miasta do śródmieścia został również wysadzony w powietrze stalowej konstrukcji most kolejowy na Warcie. Taki sam los spotkał żelbetowy most dla ruchu kołowego i pieszego. Spowodowało to całkowite przerwanie komunikacji kolejowej, kołowej i pieszej między lewobrzeżnymi dzielnicami miasta a prawobrzeżnym śródmieściem.

Zniszczenia wojenne dotknęły oprócz dworca również inne gmachy publiczne w mieście. Zniszczeniu uległ budynek poczty głównej przy obecnej ul. Marchlewskiego, stacja radiofonii przewodowej oraz — w nieznacznym stopniu — gmach szpitala miejskiego przy ul. Warszawskiej. Natomiast całkowitemu zniszczęniu, wraz z większością swoich zbiorów, uległ gmach muzeum krajowego i archiwum. Legła w gruzach cała śródmiejska dzielnica handlowa Gorzowa, znaczne szkody poniosły budynki instytutu higieny i zakładów doświadczalno-badawczych rolnictwa, jak również liczne kościoły, budynki szkolne, kina i niektóre obiekty sportowe.

Poważnym zniszczeniom uległy również przebiegające przez miasto arterie komunikacyjne, zwłaszcza poznańsko-berlińska, a w samym mieście większość ulic o nawierzchni ulepszonej, przede wszystkim około 20 km dróg bitumicznych i betonowych, pokrytych lejami po bombach lotniczych i pociskach i usłanych słupami latarń, masztami sieci tramwajowej i trolejbusowej, bądź zatarasowanych zwałami gruzu ze zburzonych domów. Sieć napowietrzna komunikacji tramwajowej i trolejbusowej została niemal całkowicie zerwana, "W mieście pozostały jedynie zniszczone wozy tramwajowe; cały zaś tabor komunikacji miejskiej, zwłaszcza trakcji autobusowej, wykorzystany został w początkach stycznia 1945 r. do ewakuacji ludności niemieckiej i wywieziony za Odrę.

Miasto stanowiło poważną bazę żeglugi śródlądowej i rybołówstwa. Położone nad dolną Wartą, 10 km na zachód od ujścia Noteci do "Warty, posiadało port rzeczny o nabrzeżu długości 0,5 km, usytuowanym na prawym brzegu rzeki i wyposażonym w dźwigi parowe i elektryczne, transportery i inne urządzenia przeładunkowe. Niektóre zakłady przemysłowe, m. in. fabryka chemiczna IG Farbenindustrie oraz przędzalnia i tkalnia juty Max Bahr miały w porcie gorzowskim własne baseny przeładunkowe (ta ostatnia dokonywała rocznie załadunku około 30 tyś. ton gotowej produkcji). Koryto rzeki było w rejonie miasta uregulowane i przystosowane do przepływu barek o tonażu do 600 ton. Barki te przywoziły ze Szczecina rudę żelazną i jutę, a z Frankfurtu nad Odrą węgiel brunatny, wywoziły zaś z Gorzowa drobnicę, jak kotły parowe, maszyny rolnicze oraz wszelkiego rodzaju odlewy żeliwne i wyroby z drutu. Ponadto Warta i jej liczne odgałęzienia i kanały, jak również stawy miejskie przy ul. Dzierżyńskiego i Błotnej stanowiły bogate źródło połowów zarówno indywidualnych, jak i przemysłowych, będących podstawą gorzowskiego przemysłu rybnego.

Na początku stycznia 1945 r. na polecenie niemieckich władz wojskowych Gorzowa nastąpił pospieszny demontaż dźwigów portowych i innych urządzeń gorzowskiego portu. Urządzenia te, jak zresztą cały niemal tabor rzeczny, wywiezione zostały do Niemiec. Walki w mieście dokonały reszty. Wskutek bombardowań uległy zniszczeniu nabrzeża portowe, pozostałe jeszcze w porcie jednostki pływające zostały zatopione, koryto rzeki zatarasowane wysadzonymi w powietrze mostami. Cały teren portu przedstawiał ponury obraz chaosu i zniszczenia.

Piętno zniszczeń wojennych dotknęło również trzech najbardziej zasadniczych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu miejskiego urządzeń komunalnych, a mianowicie wodociągów, gazowni i elektrowni. Miasto posiadało 76 km sieci wodociągowej i 130 km sieci kanalizacyjnej, z czego 75 km przypadało na sieć sanitarną i 55 km na sieć opadową. Zniszczenia urządzeń wodociągowych objęły 14 studzien głębinowych i około 2000 podłączy domowych, jak również niektóre odcinki magistrali, co stanowiło ogółem 80V w sieci.

Niemałe straty poniosła również gazownia miejska, w szczególności piecownia, której stopień zniszczenia wraz z całą baterią pieców i innymi urządzeniami ustalono na 80% ogólnego stanu obiektu. Stopień zniszczenia pozostałych budynków gazowni nie przekraczał 35%, Znacznym uszkodzeniom uległa licząca nieco ponad 63 km długości sieć gazowa. Z uszkodzeń tych najdotkliwsze w skutkach było wysadzenie wraz z mostem kolejowym na Warcie odcinka rurociągu doprowadzającego gaz do lewobrzeżnych dzielnic miasta, które spowodowało długotrwałe odcięcie dopływu gazu do tej części miasta.

Produkcją energii elektrycznej dla potrzeb ludności i przemysłu Gorzowa zajmowały się przed r. 1945 trzy zakłady: elektrownia miejska, elektrownia fabryki maszyn i odlewni żeliwa Jaehne i elektrownia w Bledzewie w powiecie skwierzyńskim. Elektrownia miejska była elektrownią cieplną, wytwarzała prąd stały o napięciu 2x220 V i nastawiona była na zasilanie tych dzielnic miasta, które posiadały urządzenia odbiorcze prądu stałego. Wyposażona była w dwa zespoły turbin parowych i trzy zespoły parowych maszyn tłokowych z generatorami prądu stałego, w 8 prostowników rtęciowych i jedną przetwornicę prądu zmiennego, o łącznej mocy 5780 kW. Niektóre z tych maszyn pochodziły z r. 1898 i z r. 1914, najnowsze z r. 1927. Elektrownia fabryki maszyn Jaehne była również elektrownią cieplną, wyposażoną w jedną maszynę parową o mocy 250 kW i wytwarzała prąd zmienny o napięciu 220 V, którym zasilała fabrykę oraz najbliższe jej otoczenie. Wreszcie elektrownia w Bledzewie była elektrownią wodną o mocy 1540 kW i wytwarzała prąd zmienny o wysokim napięciu 15 000 V, który dostarczony do elektrowni miejskiej w Gorzowie, po przetworzeniu go na prąd o napięciu 220 V zasilał dzielnice posiadające urządzenia odbiorcze prądu zmiennego. Ogółem zatem wszystkie trzy elektrownie reprezentowały przed r. 1945 produkcję energii elektrycznej rzędu 7,6 MW, W styczniu 1945 r. gorzowska elektrownia miejska znalazła się w kręgu bezpośrednich działań wojskowych i wyszła z nich ze znacznymi stratami. Budynki elektrowni były częściowo zburzone, zaś wszystkie zespoły turbin parowych i parowe maszyny tłokowe wraz z generatorami — nieczynne i wykazujące wiele poważnych uszkodzeń. Z ośmiu prostowników rtęciowych pięć miało uszkodzone naczynia prostownicze, zaś przetwornica prądu wysokiego napięcia była zdekompletowana z powodu wywiezienia przez Niemców wirnika. Niewielkim zniszczeniom uległa elektrownia cieplna fabryki maszyn Jaehne oraz elektrownia wodna w Bledzewie. W tej ostatniej wysokość zniszczeń oszacowano na 20% całości budynków i urządzeń. Znaczny stopień strat przedstawiały natomiast stacje transformatorowe, które uległy niemal całkowitemu zniszczeniu, oraz sieć przesyłowa, i to zarówno linie wysokiego napięcia, jak i podłącza doprowadzające prąd do poszczególnych obiektów w mieście.

Gorzów był przed r. 1945 znacznym ośrodkiem przemysłowym Ziemi Lubuskiej. Miasto skupiało wiele zakładów przemysłu metalowego, włókienniczego, drzewnego, papierniczego, obuwniczego, ceramicznego, farmaceutycznego i rolno-spożywczego, jednakże trzeba pamiętać, że przemysł ten nie miał w większości charakteru wielkoprodukcyjnego, a raczej rzemieślniczy i przedstawiał — obok bogatych tradycji wytwórczych — przestarzały przeważnie park maszyn i urządzeń. Warto tu podkreślić, że większość zakładów przemysłowych Gorzowa, jak np. fabryka maszyn i odlewnia żeliwa Jaehne, fabryka maszyn i odlewnia żeliwa Hermann Paucksch, kuźnia mechaniczna Stoeckert, fabryka forniru Vallentin, tartak J. Treitel, tartak F. Enderlein — powstały w połowie, lub nawet na początku XIX w. Jedynymi zakładami Gorzowa o charakterze wieloprzemysłowym były przędzalnia i tkalnia juty Max Bahr oraz znajdująca się dopiero w budowie fabryka chemiczna IG Farbenindustrie. Przemysł gorzowski miał zatem znaczenie wybitnie lokalne i nie odgrywał w gospodarce Trzeciej Rzeszy większej roli, o czym świadczy chociażby fakt, że w leksykonie Knaura z 1934 r. pod hasłem „Landsberg an der Warthe" mówi się o Gorzowie jako o siedzibie państwowych zakładów naukowo-badawczych rolnictwa i miejscu stacjonowania Reichswehry, natomiast nie ma najmniejszej wzmianki o Gorzowie jako ośrodku przemysłowym. Również w edycji z 1939 r. wydawnictwo Knaura kwituje istnienie przemysłu gorzowskiego jednym słowem Industrie.

Był zatem Gorzów przed r, 1945 miastem urzędników państwowych i municypalnych, oficerów i podoficerów stacjonujących jednostek Wehrmachtu, junkrów, właścicieli ziemskich fabrykantów i rentierów, miastem inteligencji: lekarzy, weterynarzy, farmaceutów, prawników, nauczycieli i duchowieństwa. Wreszcie miastem rzemieślników, kupców i sklepikarzy. Nie posiadał natomiast wielkoprzemysłowego proletariatu. Miejscowa kiesa robotnicza była wprawdzie liczna, jednakże ciążyły na niej jeszcze stare tradycje chałupnictwa, rękodzielnictwa i rzemiosła. Na ogólną ilość 45 928 mieszkańców w 1933 r. zatrudnionych było 19 993 osoby, z czego w przemyśle, górnictwie i budownictwie 9868 osób, czyli 49,35% ogółu zatrudnionych.

Przemysł gorzowski przed rokiem 1945 24 to przede wszystkim przemysł metalowy, a mianowicie: wspomniana już fabryka maszyn i odlewnia żeliwa Jaehne (Maschinenfabrik und Eisengiesserei von Jaehne), przy obecnej ulicy Gwardii Ludowej, produkująca głównie maszyny rolnicze; fabryka maszyn i odlewnia żeliwa Paucksch (Maschinenfabrik und Eisengiesserei von Hermann Paucksch), przy obecnej ul. Przemysłowej, założona około roku 1842 i produkująca przede wszystkim wszelkiego rodzaju kotły parowe wysokiej jakości i zatrudniająca około 1100 pracowników; fabryka kabli (Kabelwerke von G. Schroeder) wytwarzająca drut, siatkę drucianą, liny stalowe, kable i inne wyroby z drutu, produkująca także wyroby z konopi, jak sieci rybackie, liny i powrozy konopne i zatrudniająca ponad 500 robotników na obszarze 20 000 m2 powierzchni krytej; następnie kuźnia mechaniczna (Eisenhammertuerk von Stoeckert) produkująca przeważnie maszyny rolnicze, dalej warsztaty naprawy samochodów i odlewnia żeliwa przy obecnej ulicy Fabrycznej, wreszcie kilka mniejszych zakładów, jak kuźnie, walcownie, odlewnie żeliwa i warsztaty mechaniczne.

Przemysł włókienniczy — w najszerszym tego słowa znaczeniu — reprezentowany był przez przędzalnię i tkalnię juty (Jutespinnerei und Weberei von Max Bohr) przy obecnej ul. Fabrycznej, roszarnię lnu i konopi przy obecnej ul. Kobylogórskiej, fabrykę sieci, fabrykę chemiczną koncernu IG Farbenindustrie przy obecnej ul. Walczaka, oraz kilka małych przędzalni i tkalni wełny, lnu i konopi. Przędzalnia i tkalnia juty Max Bahr powstała z założonej w r. 1883 fabryki worków, rozbudowanej w r. 1903 w duże zakłady włókiennicze. W r. 1926 zakłady posiadały już 14 190 wrzecion i 734 krosna tkackie, zajmowały obszar 50 tys, m2, zatrudniały około 3 tys. pracowników i produkowały 25 min m2 tkanin rocznie. Zakłady posiadały ponadto basen przeładunkowy w porcie rzecznym, a z urządzeń, socjalnych — oddział położniczy, żłobek i przedszkole oraz własne osiedle mieszkaniowe Uczące 112 budynków mieszkalnych z 987 mieszkaniami.

Fabryka sieci (Mechanische Netzfabrik Drdger & Mantey), założona w r. 1891, produkowała sieci rybackie i sprzęt połowniczy, i to zarówno dla rybołówstwa śródlądowego, jak i na potrzeby rybackiej floty dalekomorskiej. Fabryka chemiczna koncernu IG Farbenindustrie, znajdująca się przed r. 1945 dopiero w budowie, produkowała już na skalę przemysłową włókno syntetyczne oraz folie, octanową, głównie na potrzeby przemysłu wojennego.

Przemysł drzewny, papierniczy i ceramiczny to przede wszystkim duża fabryka sklejki i forniru (FournirSchneideanstalt von Vattentin), kilka fabryk mebli, tartaków i stolarni mechanicznych, drukarnia i jednocześnie fabryka torebek i wyrobów papierowych przy obecnej ul. Sikorskiego, kilka cegielni, w tym trzy większe przy obecnej ul. Warszawskiej, oraz wapienniki przy obecnej ul. Cegielnianej.

Przemysł obuwniczy reprezentowała duża fabryka obuwia (Schuhfabrik von Lemke & Co), zatrudniająca 250 robotników i produkująca 5 tys. par obuwia tygodniowo, zaś przemysł farmaceutyczny — zakłady produkcji szczepionek i surowic, produkujące w czasie wojny przede wszystkim szczepionki i surowice przeciw tężcowi, gangrenie i zakażeniom przyrannym. Wreszcie dużą rolę w gospodarce Gorzowa odgrywał przemysł rolnospożywczy. Na przemysł ten składały się takie zakłady, jak rzeźnia gorzowska, wysoce zmechanizowana i będąca największym tego typu zakładem na Ziemi Lubuskiej, następnie zakłady produkcji konserw mięsnych i rybnych przy obecnej ul. Krajowej Rady Narodowej, zakłady produkcji środków spożywczych, a więc fabryka octu i musztardy, fabryka makaronu, fabryka krochmalu, fabryka przetworów owocowych i wreszcie browary, gorzelnie, wędzarnie ryb, młyny zbożowe, spichrze i piekarnie.

Przechodząc do omówienia strat materialnych, jakie dotknęły przemysł gorzowski w czasie działań wojennych w styczniu 1945 r. trzeba podkreślić, że ze wszystkich dziedzin gospodarki miejskiej, których nie oszczędziła wojna, właśnie przemysł należy do najbardziej poszkodowanych, Z zakładów reprezentujących przemysł metalowy uległa zniszczeniu fabryka maszyn i odlewnia żeliwa Jaehne. Ze wszystkich budynków i hal fabrycznych o łącznej kubaturze 58 500 m3, 60% uległo całkowitemu zniszczeniu, natomiast straty w maszynach i urządzeniach wyniosły ponad 75%. Zniszczeniu uległa również druga fabryka maszyn i odlewnia żeliwa H. Paucksch, jednakże stopień zniszczeń nie przekraczał 20% ogółu budynków, maszyn i urządzeń. Bardzo poważnym zniszczeniom, bo sięgającym blisko 100% zdolności produkcyjnej, uległy zakłady Kabelwerke G. Schroeder. Zniszczone zostały również warsztaty naprawy samochodów oraz wiele mniejszych zakładów przemysłu metalowego.

Spośród zakładów reprezentujących inne gałęzie przemysłu zniszczone zostały przędzalnia i tkalnia juty Max Bahr, roszarnia lnu i konopi, fabryka sieci, fabryka sklejki i forniru Vallentin, zakłady produkcji szczepionek i surowic oraz wapienniki, jednakże stopień zniszczeń w zasadzie nie przekraczał w tych zakładach 30% ogólnego stanu budynków i urządzeń. Znacznemu zniszczeniu uległa jedynie drukarnia i fabryka torebek, zaś całkowitemu zniszczeniu — fabryka obuwia oraz dwie cegielnie przy obecnej ul. Warszawskiej, które to zakłady spłonęły niemal doszczętnie w wielkim pożarze miasta.

Znaczne straty poniósł również przemysł rolnospożywczy Gorzowa, w szczególności nowoczesna rzeźnia miejska, która została niemal całkowicie zburzona. Zniszczeniu uległy zarówno budynki administracyjne, jak i produkcyjne rzeźni, przede wszystkim kotłownia, chłodnia oraz urządzenia do produkcji sztucznego lodu. Ponadto zniszczonych zostało — jeżeli chodzi o przemysł rolnospożywczy — wiele magazynów zbożowych, m. in. magazyny przy obecnej ul. Spichrzowej i Grobli, których stopień zniszczenia wyniósł przeciętnie od 20 do 30%.

Najdotkliwszą jednak stratą dla Gorzowa, która — jak to wykazały lata późniejsze — spowodowała znaczne opóźnienie procesu zagospodarowania miasta, było zniszczenie największej na Ziemi Lubuskiej, w pełni nowoczesnej fabryki chemicznej koncernu IG Farbenindustrie. Po zakończeniu działań wojennych rozległy teren zakładów przedstawiał obraz wielkiego rumowiska cegieł i złomu. Zniszczone budynki fabryczne, pozbawione wszelkich maszyn i urządzeń, świeciły pustką. Stopień zniszczenia zakładów oszacowano w przybliżeniu na 60% ogólnego stanu budynków i hal fabrycznych i 95% stanu maszyn i urządzeń.

Reasumując, straty jakie w wyniku działań wojennych poniósł przemysł Gorzowa Wielkopolskiego, ocenia się na 50— 60%, w porównaniu ze stanem budynków i urządzeń przemysłowych przed rokiem 1945. Dokładne ustalenie odsetka zniszczeń jest w chwili obecnej niemożliwe ze względu na brak szczegółowej dokumentacji niemieckiej dotyczącej stanu i wyposażenia przemysłu gorzowskiego w początkach stycznia 1945 r. i — prawdopodobnie — ze względu na zniszczenie bądź zagubienie części tej dokumentacji w toku działań wojennych — nie będzie już możliwe do ustalenia.

 
 

Copyright © 2007-2009. All rights reserved.