Gorzów - Landsberg
Historia
Władcy
Ludzie
Widokówki - Pocztówki
Zdjęcia
Mapy
Publikacje
Forum
Autor
Linki
Gorzów Wlkp.

< Rozdział II | Spis treści | Rozdział IV >

3. LOKACJA MIASTA

Dokument lokacyjny i prawo składu. Umocnienie pozycji margrabiów od strony gospodarczej miało na celu trwałe opanowanie zagrabionego obszaru. Znalazło to wyraz w założeniu ośrodka miejskiego, odpowiednio ufortyfikowanego, który mógł stanowić tak militarną, jak i gospodarczą przeciwwagę Santoka. Zakładanie miast nie tylko podnosiło cenę zdobytych obszarów, lecz wpływało także na ich ściślejsze zespolenie z państwem brandenburskim.

W dniu 2 lipca 1257 r. Jan margrabia brandenburski, zlecił Albertowi von Luge zorganizowanie miasta zwanego „Landisberch Nova". Dokument lokacyjny określa przywileje jego mieszkańców; otrzymują oni od księcia 154 łany ziemi, z czego 104 przeznaczono pod uprawę, a resztę na pastwiska. Zezwala im książę na łowienie ryb w Warcie na przestrzeni półtorej mili, a także stawianie młynów na rzece Kłodawie w zasięgu pól miejskich. Poza tym mieszczanie mają prawo postawienia budynków potrzebnych dla uprawiania handlu i czerpania czynszu z dzierżawienia ich. Przez 10 lat mieszkańcy będą zwolnieni od podatków zaś po upływie tego czasu są zobowiązani do płacenia czyszów z pól i z działek mieszkalnych w takiej wysokości jakobywatele miasta Brandenburga, którego prawem mieli się zadowolić. Po upływie wolnizny będą zobowiązani również do płacenia księciu po dwa denary z każdej wydzierżawionej jatki.

Dokument określa także uprawnienia sołtysa, którym, jak i w innych miastach w tym okresie zakładanych, był zasadźca. Otrzymuje on jedną trzecią czynszu z parcel mieszkalnych i łanów stanowiących uposażenie miasta, jedną trzecią z opłat sądowych, jedną trzecią dochodów z młynów postawionych przez miasto na Kłodawie, po jednym denarze z każdego kramu. Niezależnie od tych uposażeń otrzymuje on 64 łany poza granicami miasta, już na prawic feudalnym, które pociągało za sobą obowiązek służby wojskowej. Na tym terenie ma on prawo stawiać młyny i czerpać z nich wszystkie dochody.

Bliskie sąsiedztwo granicy polskiej i Santoka, ważnego punktu militarnego, zdecydowanie polski charakter regionu co dopiero wydartego prawowitym władcom, wymagały szczególnie pieczołowitego zabezpieczenia mienia i życia mieszkańców nowego, obcego w tym otoczeniu osiedla. Książę zobowiązywał się zatem w przeciągu pięciu miesięcy, od chwili wystawienia dokumentu do dnia św. Marcina, umocnić miasto na razie palisadami, później zaś solidniejszymi palisadami i fosami.

Również w r. 1257 — a więc prawie równocześnie z lokacją — otrzymało miasto prawo składu. Posunięcie to świadczy, że Gorzów już przed r. 1257 stanowił jakieś centrum życia handlowego. Trudno bowiem sobie wyobrazić nadanie prawa składu ośrodkowi pozbawionemu jakichkolwiek tradycji w tym względzie. Przywilej miał zatem na celu intensywniejsze niż dotychczas wykorzystanie możliwości handlowych osady i podniesienie rangi gospodarczej Gorzowa do roli ośrodka regionu.

Analiza rozplanowania. Plan nowego, stosunkowo rozległego ośrodka miejskiego wytyczono zapewne równocześnie z lokacją w r. 1257, po przesunięciu chyży na znane nam miejsce w kierunku Wieprzyc i po przeniesieniu tam jej dotychczasowych mieszkańców.

Nowo zaprojektowane miasto zajęło położony nad Wartą, niezalewowy teren stożka napływowego, utworzonego przez spływające z północy wody Kłodawy. Punkt ten był dogodny z wielu względów. Opisany już układ sieci wód Warty i Kłodawy ułatwiał wykorzystanie go dla celów wojskowych, co stanowiło moment niezwykle ważny dla miasta średniowiecznego, szczególnie granicznego. Centralne usytuowanie w skali regionu i stosunkowo dogodne położenie pod względem komunikacyjnym stanowiło gwarancję dalszego rozwoju osady, zaś bliskie sąsiedztwo obszarów suchych zapewniało możność osadnictwa także poza murami miasta.

Poświęcimy nieco więcej uwagi omówieniu rozplanowania średniowiecznego Gorzowa, gdyż miasto w obrębie murów padło prawie bez reszty pastwą zniszczeń wojennych. Odbudowa, mająca na celu stworzenie dogodnych warunków pracy i rozwoju współczesnym mieszkańcom, uniemożliwia sztywne odtworzenie dawnej sieci ulic i parcel, które dzięki swej przeszło 700-letniej metryce zasługują na poznanie i utrwalenie, choćby na kartach tej książki.

Zarys miasta średniowiecznego, na skutek dostosowania do ówczesnych warunków topograficznych i hydrograficznych, miał kształt nieregularny, zbliżony do elipsy o wymiarach 400x600 m, dłuższym, południowym bokiem opartej o Wartę. Oś wnętrza miasta stanowi obecna ul. Gen. Sikorskiego. Stosunkowo szeroka biegnie w kierunku wschód-zachód. Zamykały ją bramy: Santocka i Młyńska. Leżący od niej na północ teren miasta ma w części zachodniej zarys zbliżony do wydłużonego prostokąta, o zaokrąglonym załamaniu, a w części wschodniej wydłużonego wycinka elipsy. Kształt ten powtarza obecna ul. Marchlewskiego, główna arteria północnej części miasta, Teren między ulicą a murem miejskim zajmuje jeden okazały, niezwykle wydłużony blok, biegnący zwartym łamanym pasem. Przeprowadzono w nim pięć bardzo wąskich uliczek, równoległych do bocznych ścian parcel. Z wyjątkiem Zaułka Różanego zabudowa frontowa obejmowała głównie południową ścianę bloku (w ścianie północnej tylko na przestrzeni trzech niewielkich odcinków wydzielono płytkie, niewielkie parcele, na których stanęły domy zwrócone fasadą ku obwarowaniom).

Na terenie zakreślonym obecnymi ulicami Marchlewskiego i Gen. Sikorskiego wydzielono cztery bloki. Trzy z nich, aczkolwiek nierównej wielkości, miały jednak kształty zbliżone do prostokąta. Północnowschodnia ściana czwartego koresponduje swym łukowatym zarysem z linią ul. Marchlewskiego. W odróżnieniu od poprzednio omówionych, uderza tu wykorzystanie wszystkich ścian bloku dla zabudowy frontowej.

Sieć uliczna południowej części miasta, między obecną ul, Gen. Sikorskiego a Wartą, jest bogatsza i bardziej skomplikowana. Zarys tego terenu przypomina wydłużony prostokąt, dłuższą ścianą oparty o Wartę, o lekko zaokrąglonym narożniku południowo-wschodnim i ostro ściętym zachodnim. Wydzielono tu dwa pasy bloków. Na szczególną uwagę zasługuje pas wewnętrzny. Środkową część przeznaczono na plac rynkowy o wymiarach 120X80 m. Stanął tu kościół parafialny, a z czasem także ratusz. Na wschód od rynku wydzielono dwa bloki: jeden z nich, mniejszy, miał zarys zbliżony do kwadratu; drugi, większy — do prostokąta. Blok przytykający do rynku od zachodu miał również charakter wąskiego i niezwykle wydłużonego' prostokąta. Jego kontynuację w kierunku zachodnim stanowił blok prostokątny od wschodu, a od strony dawnej bramy Młyńskiej podobny do trójkąta o łukowatej ścianie południowej, korespondującej z linią obecnej ul. Łużyckiej.

Pozostały, najbliższy rzeki pas zabudowy, cechuje znaczna jednolitość (za wyjątkiem partii zachodniej). Cztery centralnie położone w nim bloki, o mniej więcej równej powierzchni, mają prostokątne, dość regularne zarysy. Blok sąsiadujący z nimi od wschodu wykazuje łagodnie ścięte zaokrąglenie w partii południowo-wschodniej. Jest to zapewne pozostałość pierwotnego przebiegu obwarowań na tym odcinku. Stosunkowo znaczna szerokość ulic na omawianym obszarze świadczy o żywo pulsującym życiu handlowym związanym z rzeką. Dla znaczniejszej od pozostałych szerokości obecnej ul. Pionierów należy może — jak już wspomniano — szukać wytłumaczenia w dawnym miejscu przeprawy przez Wartę.

Rozplanowanie terenu zamkniętego od wschodu obecną ul. Łazienną, od południowego zachodu linią obwarowań, od północy zaś obecną ul. Łużycką, miało charakter odrębny. Przestrzeń tę podzielono na trzy bloki o nieregularnych zarysach. Dwa z nich, przylegające do ul. Łaziennej, dzieliła łukowato przebiegająca uliczka. Trzeci, pozostały blok wkreślony między obwarowanie i ul. Łużycką, miał zarys nieregularny, zbliżony do wydłużonego trójkąta o zaklęsłej ścianie południowej.

Analiza działki. Po wytyczeniu obwodu obwarowań, wykreśleniu sieci ulicznej i bloków, wydzielono w obrębie każdego z nich działki budowlane. W północnym pasie zabudowy przeważają działki ciągnące się przez całą szerokość bloków, o stosunkowo dużej powierzchni
(ok. 550 m2 przy wymiarach 10X52,5 m), jakkolwiek nie brak tu i działek większych (do 1000 m2) z jednej, i całkiem maleńkich (np. o powierzchni 25 m2) z drugiej strony, co było zapewne następstwem zmian własnościowych.

W pasie zabudowy między ulicami Marchlewskiego i Gen. Sikorskiego dużą jednolitość wykazywały działki dwóch bloków zachodnich. Przeważały tu parcele o szerokości 10 m i głębokości 40—55 m. W dwu pozostałych blokach obserwujemy znaczniejsze zróżnicowanie, przy równoczesnej tendencji do wykorzystania wszystkich czterech ścian bloku pod zabudowę frontową.

Podobne zjawisko występowało w pasie zabudowy ciągnącym się wzdłuż południowej strony ul. Gen. Sikorskiego. Dwa zachodnie bloki cechowała znaczna regularność w układzie parcel. Szerokość ich wahała się w granicach zaledwie 7—12 m, a głębokość — 15—20 m. Za wyjątkiem zachodniej pierzei rynkowej, oba bloki znamionowało zwrócenie frontów parcel jedynie ku dwom dłuższym ścianom bloku. Odmienne parcele występowały raczej wyjątkowo: w okolicy rynku i — z natury rzeczy — w pobliżu cyplowatego zakończenia przy bramie Młyńskiej. W tym samym pasie zabudowy, w obu blokach leżących na wschód od rynku, parcele układały się w nieregularną siatkę. Wyjątek stanowił rząd działek, których fronty tworzyły wschodnią ścianę rynku. Cechowała je względna jednolitość. Miały one 5—10 m szerokości, a głębokość, zmniejszająca się w miarę zbliżania się do ul. Obotryckiej, wynosiła 15—20 m.

Podobnie duża niejednolitość cechuje parcele obu wschodnich bloków, należących już do południowego pasa zabudowy, najbliższego Warty, sąsiadujących od północy z poprzednio omówionymi. Większość stanowią tu działki stosunkowo rozległe ciągnące się przez całą szerokość bloku. Obok nich występują sporadycznie parcelki bardzo niewielkie. Podobny układ i wielkość parcel jest zjawiskiem wyjątkowym na pozostałym terenie. Między ulicami Lutycką i Łużycką a linią murów obronnych, parcele ciągnące się przez całą szerokość zastosowano tylko wówczas, gdy nakłaniał do tego kształt bloku (np. na zachód od ul. Łaziennej). W trzech centralnych blokach (między rynkiem a Wartą) parcele tego typu nie występują. Tu przeważają działki o niewielkiej raczej głębokości (25—35 m) i szerokości (7—17,5 m), przy czym fronty ich zwracają się z reguły ku trzem stronom bloku. Zrozumiałe, że od strony południowej nie wydzielono osobnego pasa realności, gdyż bliskie sąsiedztwo obwarowań i wąskość uliczki omurnej nie wróżyły zbyt intensywnego ruchu handlowego. Blok między ul. Łużycką i Żydowską wykazuje na przeważającej części terenu działki bardzo rozległe (o szerokości 15—18 m, głębokości 40—45 m). Jedynie od strony ul. Łaziennej wydzielono kilka niewielkich posesji (od 5x7 m do 10x15 m). Przylegający do niego od południa blok, o wybitnie nieregularnym zarysie, narzucał konieczność zastosowania nie znormalizowanych parcel. Stąd kształt ich i wielkość wykazują dużą różnorodność. Natomiast ostatni z bloków, ciągnący się wzdłuż odgiętej partii ul. Łużyckiej, posiada działki — w stosunku do swego skomplikowanego kształtu — względnie jednolite. Wszystkie biegną przez całą szerokość bloku. Szerokość ich waha się od 6 do 14 m, głębokość zaś — zgodnie z obrysem bloku — maleje w miarę zbliżania się do dawnej bramy Młyńskiej.

Charakterystyka rozplanowania. Rozplanowanie Gorzowa nosi niewątpliwie znamiona jednorazowego wytyczenia. Wskazuje na to — poza idealnym „dopasowaniem" obrysu miasta do zasięgu suchego obszaru stożka napływowego — układ bloków i sieć działek. Reprezentuje ono dość zaawansowane ogniwo w szeregu form urbanistycznych, stopniowo zmierzających do wykształcenia znormalizowanego schematu rozplanowania miejskiego.

Plan Gorzowa wykazuje dalekie tylko pokrewieństwo ze swoim współimiennikiem, którym jest AltLandsberg, położony w samym sercu Brandenburgii; bliskie zaś bardzo — z rozplanowaniem nie opodal położonej Skwierzyny, reprezentującej w pełni rozwinięty model rozplanowania, który w wypadku Strzelec Krajeńskich przekształcił się w twór nacechowany doktrynerską już symetrią.

Plany tej grupy miast cechuje występowanie charakterystycznych, pasowo ukształtowanych bloków zewnętrznych, powstałych na skutek wrysowania głównej arterii komunikacyjnej — stanowiącej oś osady — i dwóch ulic odciążających w prostokąt o zaokrąglonych narożnikach. Przy wykształceniu coraz to bardziej udoskonalonego planu tego typu, główną rolę odegrały niewątpliwie dwa czynniki: komunikacja i obronność. Pierwszy z nich sprawił, że przebieg najistotniejszego dla życia osady traktu handlowego stanowi równocześnie oś całego układu urbanistycznego, drugi zaś wytyczył obwód osady. Zbliżenie jego zarysu do koła, a w wypadku Gorzowa i Skwierzyny oparcie o rzekę, pozwalało na ograniczenie liczby ludzi potrzebnych do obrony. Poważną zaletą dla potencjału militarnego miasta stanowiła możliwość ograniczenia liczby trudnych zawsze do obrony bram do dwóch (Freienstein, Strzelce Krajeńskie) lub trzech. Charakterystyczne, pasowe bloki zewnętrzne gwarantowały maksymalne wykorzystanie terenu miejskiego.

W Gorzowie zrealizowano bardzo już ulepszoną formą tego typu rozplanowania, dostosowując ją równocześnie do aktualnych warunków terenowych. Jedynie w południowo-zachodniej części miasta widzimy odchylenie od schematu. Ostre ścięcie zarysu murów na odcinku brama Młyńska — Warta możemy tłumaczyć znacznie szerszym w przeszłości ujściem Kłodawy. Nieregularności w zarysie sieci ulicznej są zapewne (powrócimy jeszcze do tego) pozostałościami osadnictwa przedlokacyjnego.

Na rynku, zgodnie z urbanistyczną tradycją Brandenburgii, stanął kościół parafialny. Tu również mieściły się urządzenia targowe, a z biegiem czasu pobudowano ratusz. Rynki przedstawionej powyżej grupy miast, w chwili lokacji stosunkowo rozległe, ulegały stopniowo zabudowie (Alt Landsberg Strzelce Krajeńskie, Skwierzyna). Niewykluczone zatem, że również w Gorzowie rynek był w chwili lokacji znacznie rozleglejszy, a wschodni blok przyrynkowy powstał na skutek zabudowy miejsca wytyczonego pierwotnie pod urządzenia targowe. Przemawia za tym charakterystyczny zarys i układ działek w bloku, a także rozmiary rynku, szczupłe w stosunku do rozległości miasta i do potrzeb życia handlowego intensywnego dzięki prawu składu, które Gorzów otrzymał prawie równocześnie z lokacją. Powstanie bloku wokół kościoła parafialnego możemy prześledzić na planach z I poł. XVII w. i początku XVIII w. Pierwotnie kościół otoczony był cmentarzem. Na jego obrzeżu stanęły budynki (m. in. prawdopodobnie mieszczące szkołę), które przytykając do siebie pod kątem prostym, tworzyły zalążek nowego bloku śródrynkowego. Na planie z r. 1855 budynki te już nie występują, natomiast prezbiterium kościoła obudowane jest półkolem kramów, tzw. „bud kościelnych". Dwa z nich przetrwały do czasów międzywojennych.

Przedstawioną wyżej analizę układu działki przeprowadzono na podstawie planów z r. 1721 i 1857. Od chwili lokacji miasta do czasu powstania obu planów upłynęło sporo czasu, w którym zmieniające się stosunki własnościowe mogły wprowadzić znaczne odkształcenia. Sieć parcel posiada jednak znamiona jednorazowego wytyczenia. Odrębne, wnikliwe studium wykazałoby niewątpliwie moduł, którym posługiwano się przy wykreślaniu układu.

Ilość działek w bloku i ich wielkość były zależne od przewidywanego natężenia ruchu handlowego. Wskazuje na to np. sposób potraktowania północnego, wydłużonego bloku przy ul. Marchlewskiego. Usytuowany peryferycznie w stosunku do centrum miasta, nieatrakcyjny pod względem handlowym, przeznaczony był zapewne na ogrody, podobnie jak bloki tego typu w innych miastach. Stąd też podzielono go na rozległe parcele, biegnące przez całą szerokość bloku, frontem zwrócone tylko ku jednej, południowej ścianie. Równocześnie w centrum miasta znacznie węższy blok, między ulicami Gen. Sikorskiego i Łużycką, podzielono na parcele znacznie mniejsze i wszystkie ściany tego bloku wykorzystano na fronty. Podobnie postąpiono z pozostablokami przylegającymi bezpośrednio do rynku i położonymi w jego bliskim sąsiedztwie.

Poza omówionym już blokiem północnym, największe zgrupowanie dużych parcel, o zróżnicowanej powierzchni i stosunkowo słabo zrytmizowanym układzie, występuje w południowo-wschodniej części miasta, co zdaje się potwierdzać tezę Eckerta, który wiąże te tereny z uposażeniem wójta.

Nasuwa się tu pytanie, czy w planie średniowiecznego Gorzowa przetrwały jakieś elementy wcześniejsze, przedlokacyjne?

Elementem takim jest niewątpliwie przebieg głównej arterii komunikacyjnej — obecnie ul. Gen. Sikorskiego. Stanowi ona pozostałość starej drogi, która przekraczała rozlewiska Kłodawy w najdogodniejszym miejscu.

Już przed lokacją obszar położony między Wartą a drogą lądową nadawał się szczególnie dobrze dla odbywania targów. Niewykluczone zatem, że rynek pokrywa się w pewnej mierze z dawnym placem targowym.

I wreszcie sprawa chyży, niezwykle intrygującego elementu osadnictwa przedlokacyjnego. Nie pozostawiła ona po sobie bezspornych śladów w planie średniowiecznym. Z pewnym chyba prawdopodobieństwem możemy szukać jej w pobliżu ul. Żydowskiej. Blok przytykający od zachodu do obecnej ul. Łaziennej, zamknięty od północy obecną ul. Łużycką, a murami miejskimi od południa, nie był o tyle większy od pozostałych bloków przyrzecznych, aby zachodziła konieczność dzielenia go na dwie części, i to w dodatku dzielenia uliczką o łukowatym przebiegu. Możemy zatem przypuszczać, że uliczka owa jest pozostałością formy osadniczej wcześniejszej od planu miejskiego, zapewne właśnie chyży. Przemawia za tym również stosunkowo niewielkie oddalenie od odkrytego za bramą Młyńską cmentarzyska datowanego, jak wspomniano, na lata 1000—1200 oraz bliskość dawnego ujścia Kłodawy.

 
 

Copyright © 2007-2009. All rights reserved.